Nasze Miśki - Moje Galanty oraz Galant i Colt Baśki
Krzyzak - 02-08-2013, 21:43
wczoraj zakupiłem cewkę Magnetron od CarZone z Wrocławia, przed chwilą zaś wróciłem z garażu - nowa cewka na miejscu już
silnik działa spoko w poniedziałek testy drogowe
dobrze, że zdemontowałem tymczasowy aparat bo chyba się w nim wyrobił oring i już trochę oleju pociekło na tą półeczkę pod aparatem
jacek11 - 02-08-2013, 22:30
Darek,nie jedziesz na zlot
Rafal_Szczecin - 03-08-2013, 08:09
widze,ze wiekszosc ekipy nie pojechala
Krzyzak - 04-08-2013, 19:24
nie jadę - próbowałem zrobić 250 km z dzieciakami - nie da się
a co mówić 800 km... w jedną stronę na dodatek
Firek zaproponował coś LUKSowego, ale słabo z wami, mało chętnych
Matejko - 05-08-2013, 09:05
Wszyscy wytrzepani po wakacjach
Krzyzak - 05-08-2013, 11:14
Mateusz - zobaczysz, że nadejdzie taki moment, kiedy pieniądze nie będą kluczowe
edit: popychacz ucichł, pewnie się napełnił i jest już wszystko OK; pierwsze 50km dziś rano bez niespodzianek
jeszcze w domu sprawdzę czy spod aparatu olej nie cieknie
Matejko - 05-08-2013, 11:49
| Cytat: |
Mateusz - zobaczysz, że nadejdzie taki moment, kiedy pieniądze nie będą kluczowe |
Chciałbym Darku bardzo
Marcino - 05-08-2013, 21:30
DObrze że ze srebrnym wszytko ok.
Ja swoje dziciaki przyzwyczaiłem do podróży... Do krakowa jest z 560km z Tczewa i można to zrobić w 6.5h. Moja mała 3 latka przejachała sama z Mirką 2x po 450km.
A my z juniorem wróciliśmy w sobotę rano z Krakowa jako pasażerownie 21letnim golfem 3 bez klimy..:)
Ale fakt każde dziecko jest inne. Jednego co mi brakuje to monitorków w zagłowkach aby bajki pusczać:)
Krzyzak - 06-08-2013, 07:31
| Marcino napisał/a: | | brakuje to monitorków w zagłowkach aby bajki pusczać:) | widziałem patent u Seichan i Sławka - sprawdza się
sam jednak przyznasz, że roczne dziecko to raczej ciężko wieźć taki kawał
bo głównie właśnie o tego najmłodszego chodzi - jak podrośnie do 3 latek, to problemu nie będzie
myślę że wręcz już za rok będzie OK
Tomii - 06-08-2013, 08:18
| Krzyzak napisał/a: | | Marcino napisał/a: | | brakuje to monitorków w zagłowkach aby bajki pusczać:) | widziałem patent u Seichan i Sławka - sprawdza się
sam jednak przyznasz, że roczne dziecko to raczej ciężko wieźć taki kawał
bo głównie właśnie o tego najmłodszego chodzi - jak podrośnie do 3 latek, to problemu nie będzie
myślę że wręcz już za rok będzie OK |
monitorki dobra rzecz ale tak od 3-roku. Powiem tak, mój bąbel jak miał roczek i jechaliśmy w nocy ok 700km to było przekichane, z 5 postojów na karmienie na pewno krzyki wrzaski dopóki się nie zmęczył i nie zasnął. Jak miał 2-latka, jazda w nocy już ok, nie było większego dramatu. 3-latka, jazda w dzień, luzik, bez problemu, 1/3 przespał, resztę drogi żonka go zajmowała ale wiadomo, każdy szkrab jest inny
polaff - 06-08-2013, 09:24
| Marcino napisał/a: | | Ja swoje dziciaki przyzwyczaiłem do podróży... Do krakowa jest z 560km z Tczewa i można to zrobić w 6.5h. Moja mała 3 latka przejachała sama z Mirką 2x po 450km. | ja dwa lata temu na strzała (bez noclegu) pojechałem do słonecznego brzegu w bułgarii z dwójką dzieci z tym, że Wiki wtedy miał 4 lata a Lidia niecały rok. Bez większych ekscesów, ale jechaliśmy moim Mondkiem a w nim mam 3 odtwarzacze DVD (centralna konsola i zagłówki). W tym roku również na strzał pojechaliśmy w dwie rodziny Nissanem Pathfinder z trójką dzieci moje 3 i 6 i syn siostry mojej żonki 6. Z tym, że auto bez żadnego DVD i też bez sensacji. Dodam, że podróż przy dobrych warunkach drogowych trwa 24-26h - odcinek około 2150-2200km w jedną stronę w Piątek znów tam jadę
Krzyzak - 06-08-2013, 09:55
jak Mateusz był sam i miał 1.5 roku, to też pojechaliśmy do Wawrzki a potem nawet prawie na Śnieżkę weszliśmy
co więcej - udało się trasę z powrotem z Karpacza na 1 raz zrobić (tzn. bez noclegu)
ale po co męczyć dziecko
teraz ten młodszy ma niecałe 1.5 roku i jak się na coś uprze, to nie ma zmiłuj - drze się aż do zrzygania... nie ma sensu go stresować dla idei... urośnie, będziemy podróżować
polaff - 06-08-2013, 10:00
Krzyzak, mi nie chodziło o katownie czy udowadnianie komukolwiek czegokolwiek. Chodziło mi raczej o to, że moje dzieciaki mają podobne podejście do jazdy jak ja uwielbiają to. Jak za pierwszym razem jechałem do bułgarii miałęm mondeo MK3 i o godzinie 20 na przedmieściach belgradu pękł mi przewód paliwowy - serbowie naprawili ale trochę to trwało. Nie mniej jednak podróż trwała ponad 30h. Dojechaliśmy na miejsce a mój chyba półtora roczny synek wtedy bez większego zastanowienia ciągnął mnie a siłę na basen. Moich maluchów podróże nie męczą.
Krzyzak - 28-08-2013, 08:48
zakupiłem światła przeciwmgłowe do E32 - ale niestety raz że nie pasują do zderzaka a dwa, że instalacja w środku auta jednak nie jest dostosowana...
nic - jeszcze będę walczył
ale ostatnio to przewija się u mnie temat motocykli bardziej - np. 2 tygodnie temu w Zipku nagle zniknęła kompresja - nie zastanawiając się wiele rozebrałem silnik i złożyłem go od nowa na nowych pierścieniach, zaworach, uszczelniaczach i uszczelkach
2 nocki do 3 w nocy zawalone, ale wczoraj udało się go odpalić - chociaż na chwilkę
no i tyle w sumie - temat UP
Marcino - 28-08-2013, 21:02
| Krzyzak napisał/a: | | 2 tygodnie temu w Zipku nagle zniknęła kompresja | t
No to lipa.. dlatego wolałbym zamiast takiego 50ccm chinczyka coś używanego ale mocniejszego i made in japan...:)
|
|
|