Off Topic - Chcę powiedzieć, że... część IX REKOMBINACJA
joujoujou - 13-11-2025, 00:00
Sensacji nie szukam. Ludzkość zwierzętom i ogólnie środowisku zagraża dużo bardziej i do udowodnienia tego nie trzeba nawet guglać.
Kawa.
Marcino - 13-11-2025, 07:42
Kot to kot - moj ma swoje wejście u mnie w domu w dzrwiach- wczoraj przyniósł zywa mysze, jakiś czas temu ptaka.
Nie mam kreta odkad jest kot i myszy w domu no chyba ze przyniesie i taka mu ucieknie
joujoujou - 13-11-2025, 15:37
Winić kota za to że poluje to tak jakby winić muchomora za to że trujący jest.
Odniosę się teraz (bo wczoraj nie miałem czasu) do linków - poszedłem tropem pierwszej rewelacji i poczytałem u źródła odnośnie liczby upolowanych zwierząt w USA (artykuł w nature.com). Owszem, to niemałe liczby. Ale:
1. sami autorzy przyznają że to z oczywistych względów liczby szacunkowe
2. miażdżącą większość powodują koty bezdomne/bez opieki, które siłą rzeczy zabijają by przeżyć
3. jak każdy inny drapieżnik, łupem kota padają osobniki najsłabsze, co stanowi znakomity przykład naturalnej selekcji. Tu należy wspomnieć że w świecie dzikich zwierząt przeżywalność (czyli w uproszczeniu ile procent urodzonych "dzieci" dożyje do wieku reprodukcyjnego) jest znikoma, niezależnie od tego czy kot poluje czy nie.
Dalej piszą co następuje: | Cytat: | | Żarłoczność kotów domowych sprawiła więc, że w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat wiele gatunków zniknęło bezpowrotnie. Koty okazały się bardziej groźne dla ekosystemu, niż myśliwi i kłusownicy, a także postępująca industrializacja. Nawet domowa chemia, która na środowisku również odciska ogromne piętno, nie jest tak dla niego groźna. | Kompletnie żadnego źródła owej rewelacji, na dokładkę okraszonej katastroficzno-alarmującym określeniem "żarłoczność" - jak każdy inny drapieżnik (poza człowiekiem) dla przyjemności nie zabija. Widział ktoś kiedyś tłustego (czyli że żarłocznego) bezdomnego kota? Czysta demagogia.
Co do wzmiankowanej tamże Nowej Zelandii - owszem, fakt. Endemiczne gatunki wyginęły (lub za jakiś czas mogą) z powodu kociej obecności. Tylko KTO koty tam sprowadził? Same ocean przepłynęły? I teraz jeden z drugim wini nie tego kogo trzeba. Powołam się na to samo źródło (interia). Proszę:
https://zielona.interia.pl/przyroda/news-lazik-poludniowy-jak-jeden-kot-zgladzil-caly-gatunek-ptakow,nId,5815276
I co, kota wina? No jasssssssssssssne.
Idę po zimne piwko.
jacek11 - 13-11-2025, 22:27
Koty były zawsze, i zawsze będą. Te większe, i mniejsze, domowe, dzikie...
Wszystkie mają instynkt, który pozwala im przeżyć bez ciepłego domku, i pełnej miski.
I kto jest debeściak?
joujoujou - 14-11-2025, 06:58
Kto jest przekot, powiedziałbym.
Kawa poranna.
pamar - 14-11-2025, 11:24
Jacek, te mikołajki aktualne Widzimy się w sobotę 06.12.25 u mnie o 11:00
No i dla wszystkich
joujoujou - 14-11-2025, 12:15
Zdrówko.
Miałem na dziś zaplanowaną robotę u kolegi (w ramach przyjacielskiej pomocy), ale zadzwonił że mocno chory i odwołał. Zatem nigdzie nie jadę, a skoro nie jadę to browara zaraz łyknę.
Marcino - 14-11-2025, 15:15
Udanego weekendu. W Tczewie pada jak by co.
joujoujou - 14-11-2025, 16:59
Łyknąłem, ale później niż planowałem. Pojechałem do pobliskiego miasteczka, umyłem corolkę u Litwińców i zrobiłem zakup w celu uzupełnienia zapasu browarów. Albowiem zrobiło się niebezpiecznie mało - mniej niż 20 butelek. Także dokupiłem 37 i już jestem spokojniejszy.
jacek11 - 15-11-2025, 11:24
Nadrabiają wczorajsze zaległości, po raz pięćdziesiąty ósmy w tym temacie ogłaszam łikend
Teraz kawa
Artur, dobra to wiadomość
joujoujou - 15-11-2025, 13:56
Uzupełniony wczoraj zapas zacznę dziś uszczuplać - konkretnie to za kilka minut, przy grilku.
Wprawdzie nie jest zbyt ciepło, raptem 8 stopni, północno wschodni wiatr wzmaga uczucie chłodu, na całe jednak szczęście nie pada (ale jest pochmurno).
Zdrówko forumowiczów!
Krzyzak - 15-11-2025, 14:28
O tak, dziś u nas też słonecznie i dość ciepło. Wycinam jabłoń, która owoców nie daje. Grilla nie będzie, bo kompletnie zmieniłem swoją dietę - niestety zdrowie wymusza. A piwo to w ogóle ciężko kupić, bo większość dostępna w sklepach to syf. Kto pamięta niepasteryzowany Specjal albo Namysłów to pewnie potwierdzi...
joujoujou - 16-11-2025, 07:48
Z niepasteryzowanych został Kasztelan, cośtam z Łomży, dwa litewskie i Inish Mac Saint z północnej Irlandii (zdecydowanie najlepsze z nich). Przy czym to ostatnie trudno dostępne - trzeba szmuglować przez granicę, ale jest tego warte.
robertdg - 16-11-2025, 10:43
| jacek11 napisał/a: | Koty były zawsze, i zawsze będą. Te większe, i mniejsze, domowe, dzikie...
Wszystkie mają instynkt, który pozwala im przeżyć bez ciepłego domku, i pełnej miski.
I kto jest debeściak? |
w XIIIw. Grzegorz IX uznal je za diabelskie stworzenia, strach pomyslec co by było gdyby sie tak skonczyło jak z za Mao Zedonga - kampania walki z 4 plagami
Krzyzak - 16-11-2025, 19:20
| joujoujou napisał/a: | | cośtam z Łomży | mój wujek był kiedyś szefem tego browaru - jeszcze w latach 90 produkowali tam piwo, potem (jak zwykle) ktoś ich kupił i zaczęło się to co wszędzie - maksymalizacja zysku
kosztem oczywiście jakości produktu i cen półproduktów
świeży chmiel to już praktycznie nie jest widziany nigdzie (bo szybko pleśnieje), drożdże dolnej fermentacji - też rzadkość, skrócenie czasu produkcji zawsze na plus maksymalizacji zysku...
sam jako dzieciak bywałem w słodowni, gdzie dojrzewał jęczmień i palono go potem na słód - moja mama była tam dyrektorem, potem to już się zmieniło - przyjechała Australia na prywatyzację, słodownia została zlikwidowana, bo taniej było przywieźć gotowy produkt (już jako ekstrakt) z innego kontynentu... i dyrektorowała w EB ale piwo stało się masowym śmieciem...
ostatnie lata, gdzie można było kupić piwo to lata 90...
teraz przerabiamy to samo - downgrade w każdej gałęzi, szczególnie jedzenia bo to artykuł pierwszej potrzeby... ile chemii trzeba dowalić, żeby się opłacała uprawa, spedycja i sprzedaż np. bananów z Ekwadoru i były tańsze od polskich jabłek - dziedzinie, w której jesteśmy potentatem...
teraz piwo to najczęściej górna fermentacja, ekstrakt z chmielu, ekstrakt ze słodu i chemia, żeby było więcej alko i krótszy czas produkcji... wystarczy sobie sprawdzić np. wg tabeli jaka jest maksymalna ilość alko przy danej ilości stopni Ballinga
w niektórych "piwach" - np. Tatra - fizycznie nie da się uzyskać takiej ilości alkoholu przy danej gęstości brzeczki - zatem dodaje się chemię do fermentacji albo spirytus...
https://pl.wikipedia.org/wiki/Skala_Ballinga
|
|
|