To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Oficjalnego Klubu Mitsubishi - MitsuManiaki

Nasze Miśki - Reaktywacja Galanta - Wszyc

swinks_UK - 04-06-2011, 22:12

Zgroza?
Pamiętam jak będąc szczylem niemal codziennie przyglądałem się sasiadowi jak w zimę kręcił tą korbą w Lublinie :wink:
Aż pewnej zimy nastała Nysa... :D
Bo warzywa trzeba było zawieść na stragan i nie było zmiłuj...

Maretzky85 - 05-06-2011, 05:38

Zgroza w sensie, że ile trzeba się umęczyć żeby rozruszać taki motor :P
Hugo - 05-06-2011, 07:00

swinks_UK napisał/a:
Pamiętam jak będąc szczylem niemal codziennie przyglądałem się sasiadowi jak w zimę kręcił tą korbą w Lublinie
I odpalił go na tą korbę? Ja co prawda jestem chudzielec i jak próbowałem go odpalić (latem) jak doszło do suwu sprężania to myślałem, że w pory narobię z bólu :wink: Później próbowałem razem z ojcem kręcić tą korbą, ale stwierdziłem, że to zły pomysł, bo jak odpali to jeszcze oboje zęby stracimy :mrgreen:
Nie wiem co za mózg to wymyślił w takim aucie, ale Pudzian miałby co robić z tą korbą w Lublinie.

Wojciech Bogacz - 05-06-2011, 10:58

U mnie jeszcze jakieś 10 lat temu mieliśmy w domu żuczka - oj - to była bestia ;) Jak akumulator nie dał rady a nie było z górki to korba i jazda. Osobiście chyba tylko raz coś takiego robiłem i więcej nie chce - jak silnik zaskoczy to trzeba uciekać gdzie pieprz rośnie bo faktycznie można oberwać. O dziwo mój tato miał straszną radochę jak mi demonstrował, że to przecież lekko wystarczy zakręcić... Jak ktoś miał siłę to i lekko było heh.

Tak czy inaczej cieszę się, że korby zniknęły z powierzchni ziemi hehe.

swinks_UK - 06-06-2011, 11:27

Hugo napisał/a:
I odpalił go na tą korbę?

Odpalił. Może z tym codziennie trochę przesadziłem, ale na pewno często. To było zimą jakoś koniec lat 70-tych (tzw. chwilowy niedobór części na rynku). No wtedy co takie konkretne śniegi spadły. Ja miałem radochę z sankami na podwórku, ubrany w takie dziecięce futerko plus czapka wiązana pod brodą z dodzierganymi uszkami i noskiem na niej, a gościu w zimowym moro z demobilu machał tą korbą. Trzeba przyznać wielkie chłopisko było z tego sąsiada.

Arturro-86 - 06-06-2011, 11:49

swinks_UK napisał/a:
Trzeba przyznać wielkie chłopisko było z tego sąsiada.

Musiało być :lol:
Jakby tak Wszyc miał odpalać Galanta na korbkę to też pewnie by sobie poradził... wkońcu chłopak się już tyle przy tym aucie narobił, że krzepy pewnie dużej nabrał :P
Nie mówiąc już o tym, że skakanie na rowerze też wymaga siły :roll:

Wszyc - 17-06-2011, 18:10

Rozrusznik dalej nie zazębia :doubt: czyli wiercimy skrzynie biegów dalej :doubt: aż do skutku
Wszyc - 18-06-2011, 01:52

Zrobiłem spis treści w pierwszym poście bo 84 strony to grube przegięcie do czytania
Wojciech Bogacz - 19-06-2011, 09:35

Wszyc napisał/a:
Zrobiłem spis treści w pierwszym poście bo 84 strony to grube przegięcie do czytania


Oj pomocne to będzie :)

jacek11 - 19-06-2011, 15:19

Wszyc napisał/a:
Rozrusznik dalej nie zazębia :doubt: czyli wiercimy skrzynie biegów dalej :doubt: aż do skutku

to może jednak coś z tą korbą pomyśl :wink: :biggrin:

Wszyc - 22-06-2011, 15:26

i ten sam problem co z dieslem znów przestał rozrusznik się odzywać w ogóle i tylko odpala na krótko ja się poddaje normalnie z tym układem rozruchowym...
nowy akumulator inny rozrusznik niż w dieslu który chodzi jak go testowałem po za samochodem, inny przekaźnik zapłonu który chodzi też testowałem nawet stacyjkę odpiąłem i z guzika mam rozruch całe nowe okablowanie... sprawdziłem też czy nie mam poboru prądu nigdzie i nie mam... i dalej cisza... tak jak to w dieslu było kiedyś :roll:

Wszyc - 22-06-2011, 15:44

Zacznę wierzyć w duchy chyba :doubt: bo przeważnie rozrusznik odmawia współpracy jak coś odwale np. kiedyś jak miałem stłuczkę to przez następne 2 dni po tym miał focha teraz sfochował się po dość długiej próbie kręcenia rozrusznikiem mimo że było słychać że obija się o zęby i nie zazębia :doubt:

To są jakieś jaja samochód baba mi się trafił :doubt:

Jogurt - 22-06-2011, 15:56

Wszyc napisał/a:
samochód baba mi się trafił
ja bym taką z domu pogonił :wink:
Wszyc - 25-06-2011, 14:01

Byłem dziś na 3min przy aucie i już mi się odechciało robić a miałem cały dzień z nim walczyć idę do znajomych, gdzieś tego trupa już mam :P
Arturro-86 - 25-06-2011, 14:58

Wszyc napisał/a:
Byłem dziś na 3min przy aucie i już mi się odechciało robić a miałem cały dzień z nim walczyć idę do znajomych, gdzieś tego trupa już mam :P

Ja wierzę w ten projekt :wink: Nie trać wiary, tyle już zrobiłeś :biggrin:
Zobaczysz, że jak uda Ci się go odpalić, to znowu nabierzesz werwy... więc do dzieła :biggrin:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group