Nasze Miśki - Galant Sport Edition '98 A/T
deejay - 10-09-2011, 20:02
| Tomii napisał/a: | wilk88 napisał/a:
zazwyczaj Ci co już są na Mitsumanikach dbają o swoje "pupile" i starają się je udoskonalać często dla własnej satysfakcji, a nie z przymusu naprawy... może stąd te wysokie koszty. |
czyli ja
SPIDER-ek - 10-09-2011, 20:42
i ja:)
KaWu - 12-09-2011, 08:47
Podajecie kwoty ... a to i tak nieduzo mowi, bo nie wiemy co wchodzi "w skład". Czy np. ubezpieczenia, myjnie itp.
Ale fakt faktem, ze lepiej zapobiegac niz leczyc i wyglada na to, ze Hugo poprostu ma pecha
SPIDER-ek - 12-09-2011, 09:41
KaWu, no to przecież podałem stronę na której wszystko jest wymienione co ile kosztowało i w sumie. Mam co do grosza.
http://www.spiderek.za.pl/koszty.html
brakuje tylko ubezpieczenia OC i myjnie, ale zostanie wieczorem dodane bo mam w excelu zapisane.:)
Hugo - 12-09-2011, 11:24
Chyba faktycznie mam jakiegoś pecha z nim, ale może w końcu mu przejdzie. W swojej kwocie nie ujmowałem żadnych ubezpieczeń czy myjni itp. Tylko 1 raz remont blacharki, a reszta to zawieszenie, łożyska kół i hamulce.
Hugo - 12-09-2011, 13:14
A jeszcze dodam, że z tyłu z prawej strny przestało stukać, podejrzewam, że tak jak już się kiedyś zdażyło jakiś kamień wpadł albo na miseczkę amortyzatora pod sprężynę, albo gdzieś pomiedzy jakiś wahacz a jego mocowanie i on tak walił i skrzypiał. Jednak nie zmienia to faktu, że pojawiły sie stuki z przodu, momentami przerażające i są to totalnie zużyte łączniki stablilizatora, prawy bardziej wyrabany. Łączniki to oczywiście YAMATO i wytrzymały coś ok. 0,5 roku. Żenada. Ciekawe, że padły natychmiast, w jednej chwili. Co za szmelc. Nie nadążam z remontami zawieszenia. Następne łączniki to będą tylko i wyłącznie CTR. Mam z tyłu i po 2 albo 3 miesiacach zero zużycia.
Rafal_Szczecin - 12-09-2011, 14:18
| Hugo napisał/a: | | ączniki to oczywiście YAMATO i wytrzymały coś ok. 0,5 roku. Żenada. Ciekawe, że padły natychmiast, w jednej chwili. Co za szmelc. Nie nadążam z remontami zawieszenia. |
jezeli jezdzisz po takiej droze jak masz na zdjeciu , i tak jak mowisz, to nic dziwnego, ze padaja jak muchy.
Hugo - 12-09-2011, 14:55
Rafal_Szczecin ta droga na foto z podpisu to nic w porównaniu z tą którą dojeżdżam do asfaltu... Zrobię foto przy okazji. Dodać warto, że w poprzednich autach montowałem również tylko i wyłącznie łączniki stqabilizatora YAMATO i wytrzymywały dużo dłużej. Jeszcze się przyjrzę czy gumy osłonowe na łącznikach nie popękały, bo to tłumaczyłoby ich szybką padaczkę. Chyba YAMATO spadło na dno.
Anonymous - 12-09-2011, 15:21
Hugo, jedyne rozwiązanie dla Ciebie to założyć 15" na największym balonie jaki można i do tego standardowe sprężyny, wtedy powinno się uspokoić, ja mam u siebie końcówki drążków deplhi o których ktoś pisał że nie wytrzymały mu 500km , a zrobiłem już na nich ponad 15 tys i póki co zero zużycia. Kwestia kto po jakich drogach jeździ.
Hugo - 12-09-2011, 20:50
| Derpin napisał/a: | | Hugo, jedyne rozwiązanie dla Ciebie to założyć 15" na największym balonie jaki można i do tego standardowe sprężyny | Nawet ułamka sekundy bym sie nie zastanawiał czy założyć takie coś do Galanta, gdybym musiał to zrobić to od razu bym go sprzedał.
Trochę dzisiaj go podiagnozowałem z przodu (zawieszenie), bo nie byłem pewien czy tylko łączniki będą zużyte i oczywiście nie tylko one są wybite. Prawdopodobnie wyszła przyczyna dziwnego pojedyńczego stuku dochodzącego spod kierownicy w momencie powrotu kierownicy do jazdy na wprost po skręcie w prawo. Lewy drążek kierowniczy ma luz na "jabłku". Świetnie. TRW to również badziew, wytrzymał ok. 0,5 roku, może trochę dłużej. To auto dosłownie zjada części zawieszenia w oka mgnieniu...
deejay - 12-09-2011, 20:53
| Hugo napisał/a: | | To auto dosłownie zjada części zawieszenia w oka mgnieniu... |
Oj Hugo nie przesadzaj , wszyscy śmigają Galantami aż miło , tylko ty wiecznie narzekasz Jesteś jedyną osobą którą znam na tym forum która w ten sposób narzeka na to auto . Mam dla ciebie propozyjce , przyjedz do mnie do Serwisu i zobaczysz co to naprawde kiepskie samochody , to wtedy na nowo pokochasz Galanta i zmienisz zdanie
Zielu - 12-09-2011, 23:41
Ale fakt, faktem trzeba przyznać że to trochę dziwne, skoro el. zawieszenia padają tak szybko...Z tego co czytam wcale nie jakieś lipne części, a i tak wytrzymują małe przebiegi.
Też bym narzekał
stary alfer - 13-09-2011, 06:36
Panowie, kiedyś w tym temacie wyczytałem jaki procent swojej jazdy Hugo przeznacza na jazdę po drogach gruntowych.
Od tamtej pory absolutnie uodporniłem się na marudzenie Huberta chodź dziwię się, że on robi to dalej
Wszyscy czytający ten temat po zsumowaniu kilometrów zrobionych rocznie po drogach gruntowych nie dadzą rady z odległością pokonywaną przez Hugo w 1 tygodniu
Stąd te awarie
Hugo - 13-09-2011, 07:04
Ale do cholery żeby aż tak szybko padały markowe części... | stary alfer napisał/a: | | Wszyscy czytający ten temat po zsumowaniu kilometrów zrobionych rocznie po drogach gruntowych nie dadzą rady z odległością pokonywaną przez Hugo w 1 tygodniu | Ta ilość kilometrów po drogach gruntowych jest już nieporównywalnie mniejsza, bo dostałem w pracy służbowe T4.
stary alfer - 13-09-2011, 07:15
| Hugo napisał/a: | | Ale do cholery żeby aż tak szybko padały markowe części... |
|
|
|