Nasze Miśki - Mitsubishi Galant Avance 2,5 V6 '01 A/T
Hugo - 12-01-2016, 09:26
Torp12, ja też tego nie widzę. Na raz napewno nie da rady. Jeden, dwa dni na tył, przód myślę, że dam radę w jeden dzień ogarnąć. Najgorsze jest to, że przecież grzechem byłoby nie wymienić płynu hamulcowego przy wymianie zacisków, więc najlepiej byłoby postawić auto na kołki i zrobić wszystko w jeden dzień. Niestety to niewykonalne dla jednej osoby. Także najpier tył, później przód połączony z wymianą płynu hamulcowego. Wszystko co się da przygotuję sobie i poskręcam wcześniej, tak żeby tylko odkręcić stare klamoty i wrzucić nowe. Takie są plany.
Dobra już nic nie piszę o przygotowaniach, bo mnie zdemotywowujesz
Bartekkita - 12-01-2016, 16:30
Hugo, nie martw się tak to niestety jest Moja lista też zapełnia się zdecydowanie szybciej, jak tylko coś z niej skreślę
piotrkor1 - 12-01-2016, 18:30
Hugo,Na twoim miejscu nic bym nie zmieniał tylko zostawił tak jak jest w oryginale.
Jeżeli coś jest do wymiany to staram się kupić oryginalną część i cieszę się z każdej nowej śrubki,chociaż też nie są tanie.Co innego jeżeli przeprowadzasz renowację OEM części,chodzi mi o piaskowanie i malowanie elementów zawieszenia.Moim zdaniem to co chodzi nie ruszać.
Tak jak w przysłowiu"Kto dużo naprawia, mało jeździ"
Hugo - 12-01-2016, 18:54
piotrkor1, ale co masz na myśli żeby zostawić? Trochę racji w tym powiedzeniu jest, ale niesamowitą frajdę sprawia mi wymiana starego, podrdzewiałego elementu na odświeżony Co do tylnego zawieszenia to pracuje bez zarzutu, ale... standardowo są zapieczone śruby mimośrodowe (chociaż nigdy nie próbowałem ich ruszyć, ale można się domyślać). Zbieżność jest do korekty i klapa, więc po prostu pójdę na całego i zamiast wyciąć same mimośrody wymienię wszystko na inne i odświeżone.
Chyba nie miałeś na myśli hamulców, bo miałeś kiedyś zwykłego Gala i wiesz dobrze, że to auto nie ma układu hamulcowego tylko hamulcopodobny
piotrkor1 - 12-01-2016, 19:29
| Hugo napisał/a: | | ale co masz na myśli żeby zostawić? |
Nie grzebać jak nie jest popsute.
[quote="Hugo"] niesamowitą frajdę sprawia mi wymiana starego, podrdzewiałego elementu na odświeżony.
Z tym się zgadzam | Hugo napisał/a: | | Chyba nie miałeś na myśli hamulców, bo miałeś kiedyś zwykłego Gala i wiesz dobrze, że to auto nie ma układu hamulcowego |
Mam jeszcze V6 po ostatnim lifcie i hamulce są ok.
Hugo - 12-01-2016, 21:33
| piotrkor1 napisał/a: | | Mam jeszcze V6 po ostatnim lifcie i hamulce są ok. | Eee tam
Marcino - 13-01-2016, 09:15
| Hugo napisał/a: | | piotrkor1 napisał/a: | | Mam jeszcze V6 po ostatnim lifcie i hamulce są ok. | Eee tam |
Mój przód poliftowy od Ciebie działa bez zarzutu kolejny rok, zapomniałem co to są naprawy hamulców w galancie.
| piotrkor1 napisał/a: | Hugo napisał/a: ale co masz na myśli żeby zostawić?
Nie grzebać jak nie jest popsute |
Ja się stosuję w 100% do tej zasady, jak kiedyś zachciało mi się krokowiec czyścić to się skonczyło zakupem kolejnego...:)
Owczar - 13-01-2016, 09:49
Ja tez nie narzekam na hamulce po ostatnim lifcie. Jeszcze teraz bez regulatora jest naprawdę dobrze. Hamuje bez problemu nawet z dużych prędkości. Tarcze hamulcowe wciąż te same. Powiedziałbym, że do tej mocy i masy auta jest ok. Przedliftowe były pomyłką ale tu jest ok.
Fragu - 13-01-2016, 10:21
| Owczar napisał/a: | | Powiedziałbym, że do tej mocy i masy auta jest ok |
Absolutnie się z tym nie zgodzę Może do auta kompaktowego, ale do Galanta zdecydowanie są zbyt słabe. Do tego cały układ pracuje jakby nogę w budyń wkładać
Owczar - 13-01-2016, 10:50
Na autostradzie daje radę nawet dość często używany. Z tym budyniem się też nie zgadzam wręcz pedal hamulca w galancie jest twardy ale dość dobrze daje się kontrolować siłę hamowania. Do normalnej jazdy po drogach jest ok. Na tor byłabo słabo.
telewizoor - 13-01-2016, 11:01
To że nie wybijasz zębów przy lekkim naciśnięciu pedała hamulca nie znaczy że ogólnie hamulec jest słaby i to mi się w galancie podoba : ) W ogóle nie wiem czemu tak wszyscy narzekacie.. mam dwutłoczek tarcza 276mm, różni ludzie jeżdżą moim autem i ze mną i nikt nigdy nie powiedział że hamulce są do bani Co więcej miałem parę sytuacji w których myślałem że nie wyhamuję(takie wrażenie przez ten nie-ostry pedał) a zatrzymywałem się z zapasem(daj Boże tak zawsze).
Fragu - 13-01-2016, 11:13
telewizoor, wskocz to hmm jakiegoś nowszego golfa/octavii/a3 i zobacz jakie mogą być hamulce Raz, że mocne, ostre...do tego nie ma opcji żeby się tarcza pokrzywiła
Ogólnie w Mitsubishi te układy hamulcowe są mocno średnie, poza EVO oczywiście i chyba..Carismą/MSS, które to naprawdę hamują dużo przyjemniej
Hugo - 13-01-2016, 11:22
| Marcino napisał/a: | | zapomniałem co to są naprawy hamulców w galancie | Ja również, ale nie do końca o to tu chodzi. | Fragu napisał/a: | | cały układ pracuje jakby nogę w budyń wkładać | Delikatnie powiedziane | Fragu napisał/a: | | Carismą/MSS, które to naprawdę hamują dużo przyjemniej | Powiedziałbym, że świetnie hamują i też nie wiem co to pokrzywione tarcze w SS, model przedliftowy, tarcze 256/24 mm (takie jak w Galancie przed liftem ), cienkie jak to się mówi "jak żyletki" prawie i zero bicia.
Fragu - 13-01-2016, 11:25
Dokładnie takim MSS jeździłem i Carismą poliftową i układ hamulcowy jest duuuużo lepszy od tego w Galancie
Owczar - 13-01-2016, 11:31
A ja jeździłem sporo golfami 6 i nie było czuć aż takiej przepaści w skuteczności. Jedynie w twardości pedału hamulca. Warto pamiętać o smarowaniu tloczkow, kiedy chodzą lekko to hamulce działają zupełnie inaczej.
Galant na autostradzie spala mi koło 17l LPG. Prędkości przelotowe 180, częste hamowania i tarcze po II lifcie nigdy się nie pogiely. Jak przy takim stylu jazdy dają radę, to ja nie narzekam.
|
|
|