To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Oficjalnego Klubu Mitsubishi - MitsuManiaki

Nasze Miśki - Mitsubishi Galant Avance 2,5 V6 '01 A/T

drexvs - 21-02-2016, 17:47

Hugo napisał/a:
Nie sprzedam, nie sprzedam na pewno. Za dobrze się nim jeździ, jest bezawaryjny, a najważniejsze, że wszystko mogę w nim naprawić sam. Dlatego polakieruję całego, przy okazji dokładając nakładki błotników z VR-4, oryginalny szyberdach elektryczny i jakieś inne drobiazgi. Będzie jak nowy i będzie mnie cieszył jeszcze wiele lat, a przede wszystkim nie zginie w gąszczu takich samych, bezpłciowych nowszych aut z silnikami od pralki Franii :wink:
Bardzo chciałbym go podarować synowi na 18-tkę, ale nie wiem czy aż tyle wytrzyma :mrgreen:


Takie wpisy uświadamiają mnie, żeby jeszcze raz spróbować galanta. Takich samochodów się już nie robi.

Bartekkita - 21-02-2016, 19:35

Hugo ile lat ma Twój syn?
Hugo - 21-02-2016, 21:20

Bartekkita napisał/a:
Hugo ile lat ma Twój syn?
Nieco ponad 3 lata.
Bartekkita - 21-02-2016, 21:43

Hugo, to musisz przestać użytkować Gala w zimie, albo w ogóle na codzień :)
Hugo - 21-02-2016, 22:38

Bartekkita napisał/a:
Hugo, to musisz przestać użytkować Gala w zimie, albo w ogóle na codzień
Założymy się, że spokojnie wytrzyma kolejne 15 lat bez większego uszczerbku?
Owczar - 21-02-2016, 22:43

Jak dla mnie to szkoda zdrowia na walkę z korozją i trzymanie galanteria przy życiu. Jest wiele innych wspaniałych aut i czasem po prostu warto odłączyć respirator.
Hugo - 21-02-2016, 22:54

Owczar napisał/a:
Jak dla mnie to szkoda zdrowia na walkę z korozją i trzymanie galanteria przy życiu
Niestety wszystkie auta, które wyglądem i charakterem mogą się równać Galantowi EA też rdzewieją albo mają kierownicę po prawej stronie.
Owczar napisał/a:
Jest wiele innych wspaniałych aut i czasem po prostu warto odłączyć respirator
Jak już pisałem kilka razy mój Gal jest dziwny, bo nie rdzewieje. Tylko tylne nadkola zaczynają wychodzić, w zasadzie tylko prawe. Daj jakiś przykład Twoim zdaniem "wspaniałego auta".
Owczar - 22-02-2016, 09:02

Chociażby lexusy z 2jz pod maską, że o UZ nie wspomnę.
polaff - 22-02-2016, 09:15

Owczar napisał/a:
lexusy
byłem pewien, że tak odpiszesz. Ja np. uważam, że ciężko porównać starego lexa z galem EA i dlatego nie ma racji bytu takie porównanie.
Owczar - 22-02-2016, 09:27

Jeśli porównamy lexa tego samego segmentu to czemu trudno? Fakt, to inna cena, ale to nieprawda, że nie ma innych takich aut jak galant.
W tej cenie pewnie będzie ciężko kupić podobne auto... Ale galant to nie jest auto bez wad.

polaff - 22-02-2016, 09:32

Dlatego, że Toyota zawsze robiła smutne auta dla spokojnych ludzi. Ja za każdym razem jak kupowałem gala miałem gdzieś z "tyłu głowy", że jak bym był rozsądny to bym kupił za tą samą kasę ave 2.0 benzynową. Nigdy nie kupiłem ave bo jest nijaka, smutna i nudna. Lexus'y do 2012 roku były autami bardzo stonowanymi, bez stylistycznych szaleństw i odważnych i innowacyjnych rozwiązań stylistycznych. Dopiero ostatnie modele przełamują tą stonowaną tendencję. A galant jeździ całkiem fajnie i jak na swoje lata wygląda super (no może nie sedan :( ).
Sunderland86 - 22-02-2016, 09:41

Owczar napisał/a:
Jeśli porównamy lexa tego samego segmentu to czemu trudno? Fakt, to inna cena, ale to nieprawda, że nie ma innych takich aut jak galant.
W tej cenie pewnie będzie ciężko kupić podobne auto... Ale galant to nie jest auto bez wad.


Takie porównania mijają się z celem bo to inna liga cenowa/jakościowa, Lexus produkuje auta premium, Mitsubishi nie.

Które auto jest bez wad?

tresorex - 22-02-2016, 09:49

Jak to jaki? Panie, passek w tedeiku!


A na poważnie to ilość wad zależy od tego czego oczekujemy. Dla niektórych wadą jest że gal ma mały bagażnik bo nie może się zapakować na wakacje, a dla drugiego że za duży bo za dużo wystaje i trudno mu się zmieścić na miejscu postojowym...

Owczar - 22-02-2016, 09:57

Tak to jest jak się włoży kij w mrowisko :P

A tak poważnie, nie twierdzę, że galant to złe auto, bo swojego mam zamiar dojechać do końca (zresztą pewnie rychłego). Ale widać na nim w wielu miejscach działalność księgowych. Kiedyś myślałem, że żadne auto nie będzie godnym następcą, a teraz widzę ich kilka i żaden z nich nie jest wcale plastikowy i ma pojemność silnika większą niż butelka coca-coli :)

Gdybym galanta serwisował w warsztatach, to przez te wszystkie lata bym wydał na niego worek kasy. Wszystko można poprawić, ulepszyć. Ale walka z korozją to jak walka z wiatrakami. Mój może nie rdzewieje jakoś strasznie, ale mimo wszystko mi szkoda czasu i kasy. Nie tylko ja mam/miałem taki dylemat.

polaff - 22-02-2016, 10:00

Ja galanta zastąpił bym Hondą accord coupe lub legend coupe, może mazdą 3 2,3 166PS ewentualnie szwedzkim coupe.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group