To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Oficjalnego Klubu Mitsubishi - MitsuManiaki

Lubelskie - Lubelskie OT

Seichan - 09-01-2011, 22:19

Dla mnie pisanie magisterki to była najbardziej nudna robota. Takie zło konieczne :doubt:
Jaro1974 - 09-01-2011, 22:24

Ja jak obronię licencjat to chyba od razu pociągnę do magistra bo później nie będzie się chciało.
winnipool - 09-01-2011, 22:27

Moja magisterka została napisana w ciągu 48 godzin z przerwami na toaletę i jakieś delikatne jedzonko. A to z racji awarii kompa i faktu, że spora jej część napisana wcześniej poleciała w kosmos. Musiałem prawie całkowicie pozmieniać bibliografię bo książek, których "użyłem" wcześniej nie było akurat w bibliotece. Narzeczonej (obecnie żonie) i rodzince przyznałem się dopiero po obronie jak powstała moja praca :)
Seichan - 09-01-2011, 22:28

Zdecydowanie. Nawet rok przerwy może spowodować, że zakończysz edukację na licencjacie. Najlepiej załatwić wszystko jednym ciągiem :)
Jaro1974 - 09-01-2011, 22:28

Jak to mówią- każdy sposób jest dobry aby prowadził do sukcesu. :mrgreen:
bastek - 09-01-2011, 22:40

u mnie praca (co prawda nie magisterska, ale doktoratowa) napisana była w 3 dni. miała 20 stron+10 zdjęć+15 stron literartury
promotor - sebastian, czy ty na głowę upadł? ma być najbidniej 100 stron
więc dołożyłem 10 zdjęć, powiększyłem czcionkę - ale i tak 50 stron wody dolała moja Piękniejsza Druga Połowa :)
pisanie razem - ok. 2 tyg.
poprawianie - promotor, 2 recenzentów - 2 m-ce

Jaro1974, rób od razu wszsytko po kolei. rok przerwy i mózg się tak lasuje, że trudniej przyswaja. trudniej się zmobilizować czasowo,
a papier ważna rzecz, niestety

Jaro1974 - 09-01-2011, 22:46

No właśnie i tak sobie właśnie w ten sposób i ja pomyślał ;-)
Seichan - 09-01-2011, 22:47

U mnie doktorat w planach. W pierwszym podejściu po 2 latach zrezygnowałam, nie dałam rady pogodzić pracy, dziecka i nauki. Teraz wiem, że pewnie bym dała, bo skoro z 2 dzieci udało mi się przebrnąć przez aplikację, to przy jednym dziecku z doktoratem też bym dała radę. Więc po egzaminie zacznę o tym na poważnie myśleć :)
Jaro1974 - 09-01-2011, 22:51

O doktoracie to ja jeszcze nie myślę - to jeszcze odległa przyszłość :D
bastek - 09-01-2011, 23:10

Seichan napisał/a:
Teraz wiem, że pewnie bym dała, bo skoro z 2 dzieci udało mi się przebrnąć przez aplikację, to przy jednym dziecku z doktoratem też bym dała radę. Więc po egzaminie zacznę o tym na poważnie myśleć

nie wiem jak u was, ale u nas doktorat to pikuś i formalnośc, w porównaniu z egzaminem specjalizacyjnym......
jeśli stopień trudności porównywalny - to dasz radę. u nas w ciągu 7 lat poszły 2 egz. specjalizacyjne, 2 doktoraty (tylko u nas doświadczalne - dłuższe czasowo), 2 dzieci. Teraz Magda robi podspecjalizację, i coś jeszcze naukowo działa - ja już tylko praktycznie się uczę, papierów wiecej nie planuję
grunt to organizacja - i pomoc osób drugich - męża/żony/rodziców. i warunek wg mnie podstawowy - rozpędem, po kolei, bez przerw, a najlepiej jak się zahacza jedno o drugie

Seichan - 09-01-2011, 23:27

U nas albo teoria, albo praktyka. Niewiele osób łączy jedno z drugim. Praktyk nie pcha się w teorię, a teoretyk nie ma wiedzy praktycznej. Dlatego adw. czy r.pr. z dr przed nazwiskiem jest naprawdę bardzo mało. Przewód trwa ok. 4 lat, oczywiście publikacje są niezbędne.
Jaro1974 - 09-01-2011, 23:47

no dobra ja się zmywam bo rano trzeba wstać
Seichan - 10-01-2011, 00:00

Dobranoc :) Ja również się już żegnam ;)

[ Dodano: 10-01-2011, 06:44 ]
I dzień dobry :mrgreen:

Andrew - 10-01-2011, 07:43

Dzień dobry wszystkim. Ja jestem w pracy, ale coś czuję, że będę się niestety musiał do domu zwolnić :(
Seichan - 10-01-2011, 07:51

andrew84 napisał/a:
Ja jestem w pracy, ale coś czuję, że będę się niestety musiał do domu zwolnić :(


To po drodze do domu zajdź do lekarza.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group