Lubelskie - Lubelskie OT IX
grzesiopol - 05-03-2014, 18:18
Dzień dobry
| Jaro1974 napisał/a: | I znów wszechobecna cisza nastała | w końcu ostatki ostatków
Jaro1974 - 05-03-2014, 20:29
Dobry wieczór
bastek - 05-03-2014, 21:37
cześć
moja Magda ogląda jakąś kopaninę w tv. 22 chopa i 1 piłka. nnuuuudddaaaaaaaa
Jaro1974 - 05-03-2014, 21:52
JA na brak nudy narzekać nie mogę. Dziś zrobiłem 250 kilometrów i nic nie załatwiłem
bastek - 05-03-2014, 22:02
nuda w tv
ogólnie to nie
mam kolejne 2 ciężarówki ziemii do rozrzucenia, i jakieś 3 tony kamyczkó jutro przyjedzie.
120 sadzonek wiązu turkiestanu się pakuje
Jaro1974 - 05-03-2014, 22:17
Ja dziś oglądałem outka 2.0 turbo i prawie bym go wziął ale lało się z niego jak z hydrantu. Wszystko wyszło na stacji diagnostycznej.
Seichan - 05-03-2014, 22:55
Dobry z wieczora
Jaro1974 - 05-03-2014, 23:21
Idę spać bo jestem zdenerwowany. Dobranoc
radek79 - 06-03-2014, 07:21
| Jaro1974 napisał/a: |
Ja dziś oglądałem outka 2.0 turbo i prawie bym go wziął ale lało się z niego jak z hydrantu |
tego za 19900
po za tym dobry z rana
tomasek - 06-03-2014, 08:23
Doberek
jarek myślę że ciężko będzie znależć dobry egzemplarz za niską kaskę
Seichan - 06-03-2014, 09:11
Dzień dobry
Jarku, nie nerwuj się outkiem, bo faktycznie są problemy, żeby znaleźć dobrą sztukę.
My się nastawiliśmy na amerykańca, w związku z czym każdy jeden egzemplarz był przez nas sprawdzany - za pośrednictwem - w autocheck i/lub carfax. I samochód, który w PL był bezwypadkowy, stan niemalże spod igły - w Stanach był po szkodzie całkowitej.
Jeden miał przejechane 84k km, po telefonie okazało się, że to jednak jest 84k mil, a w raporcie z USA nie dość, że rozbitek, to jeszcze na liczniku miał 160k mil.
Bodajże tylko 1 albo 2 nie miały swojej niechlubnej historii w Stanach. I jeden z tych egzemplarzy został przez nas zakupiony
Szkoda, że w PL nie ma czegoś takiego, bo to naprawdę ułatwia życie i człowiek wie, czego się spodziewać.
tomasek - 06-03-2014, 09:15
Szukaj może poza granicami PL i wybrać się samemu po Miśka
Jaro1974 - 06-03-2014, 09:29
Dzień dobry
Tomku nie srał bym się jak by mi nie był potrzebny samochód "na wczoraj". W poniedziałek lecę do Powidza i póki co nie mam czym. Zostaje mi PKP ( ) Pewnie że za miedzą by coś w miarę możliwego znalazł ale na to potrzeba czasu a ja go po prostu już nie mam. Ale chyba będę musiał sobie odpuścić i jechać po szynach. Na samą myśl szlag mnie trafia.
W@sio - 06-03-2014, 09:52
Jarek, a Macia już swojego sprzedał? Wiem, że chciał dość sporo, ale może trochę zszedł by z ceny wiedząc, że auto zostaje w grupie lubelskiej
Jaro1974 - 06-03-2014, 10:06
Nie widzę go w ogłoszeniach więc albo poszedł albo go wycofał.
[ Dodano: 06-03-2014, 10:10 ]
Dochodzę powoli do wniosku że kupię zwykłą dwulitrówkę, wrzucę mu robala i podniosę mu moc do około 160 kM i też będzie dobrze. Tylko nie cierpię takich sytuacji kiedy zostaję bez samochodu jak jest w danym momencie najbardziej potrzebny.
|
|
|