Nasze Miśki - Mitsubishi Galant Avance 2,5 V6 '01 A/T
Hugo - 23-02-2016, 20:11
Zgadza się, nie jest "tanim autem do dojechania", dlatego działam z wyprzedzeniem i nic nie powinno mnie przez wiele lat zaskoczyć
deejay - 23-02-2016, 20:33
| Owczar napisał/a: | | Ale na długie trasy stawiam na komfort i ciszę. |
Jeżdżąc "francuzem" obecnie mam okazje tego posmakować
robertdg - 23-02-2016, 21:14
| deejay napisał/a: | | Owczar napisał/a: | | Ale na długie trasy stawiam na komfort i ciszę. |
Jeżdżąc "francuzem" obecnie mam okazje tego posmakować |
Pytanie, po czyjej stronie stoi większa pewność prowadzenia, pomijajać kwestie estetyczno-komfortowe
Krzyzak - 24-02-2016, 08:34
| mjsystem napisał/a: | | Jakby nie te zenony, to znalazłbym Ci sporo atrakcyjnych propozycji | dajesz, zobaczymy
jak 2 lata temu rozważałem zmianę lub reperowanie blachy, to zapuściłem sobie taki zestaw na znanym portalu aukcyjnym z odpowiednim zestawem filtrów i wyszły mi 2 strony, gdzie poza audi i porsche po 200 000 zł wzwyż (a dresy typu audi czy "półskóry" z vw gdzie więcej skóry nie ma niż jest od razu odrzucam) to zostały mi 4 auta!!!
- jakiś peżot, więc Francja, odpada od razu
- skoda superb 1gen - może być, ale wyglądem nie powala, to nie to o czym bym marzył
- mercedes już nie pamiętam jaki, ale silnik miał chyba z min. 3 litry
- bmw 535 - właściwie jedyne auto z całej czwórki, które jeździ i wygląda
tyle, że 2 ostatnie mają napęd na tył a w przypadku bmw boję się cen i zużycia, bo często są upalane przez młodych niemców
ważne jeszcze było, żeby silnik był benzynowy bo na dieslach kompletnie się nie znam
i tak się skończyły poszukiwania, kupiłem reparaturki na tył...
Krzyzak - 24-02-2016, 08:37
| deejay napisał/a: | | Jeżdżąc "francuzem" obecnie mam okazje tego posmakować | Bartku - masz zupełnie inną klasę auta.. ja też jeżdżę francuzem i jest tak potwornie głośny, silnik od 3000 rpm tak buczy, że głowa boli, zawieszenie jest głośne, niekomfortowe... i jest niewygodny - jechałem na zlot do Pogorzelicy i 200km to już zaczyna wszystko boleć a Galantem mogę i 2000 km bez zmęczenia jechać
Owczar - 24-02-2016, 09:12
| Krzyzak napisał/a: | tyle, że 2 ostatnie mają napęd na tył a w przypadku bmw boję się cen i zużycia, bo często są upalane przez młodych niemców
ważne jeszcze było, żeby silnik był benzynowy bo na dieslach kompletnie się nie znam |
Lexus GS430 MKIII. Auto jeździ super, wygląda, pali niewiele więcej niż galant, dobrze znosi LPG, wysoka jakość wykonania, doskonały układ napędowy, doskonałe wyciszenie. Ceny części w ASO niższe niż w BMW czy Mercedesie. Silnik prosty jak 6A13. Oleju wchodzi niecały litr więcej niż do galanta. Kompletny rozrząd można kupić za 800-900 na dobrych zamiennikach lub za ok 1500 OEM - teoretycznie na 150tys km. Pojemność to tylko wpis w dowodzie, a w praktyce koszty eksploatacyjne nie są aż tak drastycznie większe nić V6- szczególnie gdy naprawiasz sam. Napęd na tył to bardziej zaleta niż minus. Zimą i ja i żona wolimy jeździć RWD. Rozkład masy 50x50 plus dobre opony i z kontrolą trakcji nie uświadczysz uślizgu tyłu. Jakby nie było spełnia wszystkie Twoje kryteria jeśli przekonasz się do RWD i dużej pojemności. Na upartego jest jeszcze GS300.
Marcino - 24-02-2016, 09:25
| Krzyzak napisał/a: | | deejay napisał/a: | | Jeżdżąc "francuzem" obecnie mam okazje tego posmakować | Bartku - masz zupełnie inną klasę auta.. ja też jeżdżę francuzem i jest tak potwornie głośny, silnik od 3000 rpm tak buczy, że głowa boli, zawieszenie jest głośne, niekomfortowe... i jest niewygodny - jechałem na zlot do Pogorzelicy i 200km to już zaczyna wszystko boleć a Galantem mogę i 2000 km bez zmęczenia jechać |
1550km objechane moją 307 i nie narzekam.... powyżej 140 zaczyna być słychać silnik ale tragedni nie ma, u mnie nic nie chuczy...:)
mjsystem - 24-02-2016, 09:51
| Krzyzak napisał/a: |
mjsystem napisał/a:
Jakby nie te zenony, to znalazłbym Ci sporo atrakcyjnych propozycji
dajesz, zobaczymy |
Napisałeś:
bo moje założenie jest takie, żeby był automat, xenony, skóry czarne z bajerami i klima - wiesz jak ciężko znaleźć coś co nie wygląda jak multipla i nie jest typowym dresem jak audi?
no i nie kosztuje 200 000 zł wzwyż...
1. Audi A6
2. VW Passat
3. Ford Mondeo
4. Lexus LS
5. BMW seria 5 i 7
6. Jeep GCH
7. Volvo V70
i wiele innych benzynowych atrakcji motoryzacyjnych, gdzie masz wszystkie powyższe składniki.
Krzyzak - 24-02-2016, 14:43
| Owczar napisał/a: | | Lexus GS430 MKIII | niestety - wygląda jakby po wyprodukowaniu pierwszego egzemplarza postanowili podnieść go za dach i się "naciągnął" - jak lifting u 80 letniej babci...
no brzydki jest
co do reszty to muszę przyznać rację - faktycznie jest cichy, dopracowany, pali stosownie itd. - ale to auto japońskie a nie mercedes czy bmw
| Marcino napisał/a: | | 1550km objechane moją 307 i nie narzekam | dlatego tu Bartek zaszufladkował... u mnie się siedzi jak na taborecie a on ma limuzynę - ciężko je porównać (scenic do jego latitude)
1. Audi A6 - nie jestem dresiarzem
2. VW Passat - jak wyżej, chociaż bardziej mi się podoba; KRADNĄ
3. Ford Mondeo - fordy się kupuje nowe, bo używane (szczególnie diesle) to padaczki; one są tanie z jakiegoś powodu
4. Lexus LS - hmmm - wyglądem nie powala, wersja IVFL może być, ale jeszcze cena za wysoka
5. BMW seria 5 i 7 - napęd na tył, paliwożerne, 7 jako E38 już omawialiśmy, to był mój typ
6. Jeep GCH - tylko nie terenówka
7. Volvo V70 - tylko nie kombi, prędzej S60 czy S80 i to mógłby być jedyny następca Galanta z tej listy; wyglądem nie powala, ale też nie odstrasza; ot spory sedan z dobrym wyposażeniem i stosunkiem jakość/cena, solidnie zrobiony
Torp12 - 24-02-2016, 15:13
Od kiedy to audi A6 jest synonimem dresiarstwa? Włosy dęba stają jak się czyta takie rzeczy...
Krzyzak - 24-02-2016, 20:29
| Torp12 napisał/a: | | Od kiedy to audi A6 jest synonimem dresiarstwa? | od czasu jak posiadacze bmw 3 się na tą markę przesiedli
zapraszam na Kaszuby, sam się przekonasz
zresztą - nasze postrzeganie świata nie musi być spójne
deejay - 24-02-2016, 21:31
| Krzyzak napisał/a: | | Bartku - masz zupełnie inną klasę auta.. ja też jeżdżę francuzem i jest tak potwornie głośny, silnik od 3000 rpm tak buczy, że głowa boli, zawieszenie jest głośne, niekomfortowe... i jest niewygodny - jechałem na zlot do Pogorzelicy i 200km to już zaczyna wszystko boleć a Galantem mogę i 2000 km bez zmęczenia jechać |
Scenic I to nic ciekawego , nawet go ruda łyka ... wiec nie dziw sie ze jest niewygodnie i głośno .
WreX - 24-02-2016, 21:32
Krzyzak, ale też nie ma co wrzucać wszystkich do jednego worka, mnie najbardziej "na trasie" przerażają passeratti 1.9 TDI kombi... ile się człowiek zła naoglądał w wykonaniu ów kierowców to bmw czy audi się chowa, ale to tylko subiektywna obserwacja, pewnie przez statystycznie największą ilość tego niemieckiego złomu na drogach i nie twierdze że passeratti to jakaś ikona buractwa.
Hugo - 24-02-2016, 22:17
| WreX napisał/a: | | passeratti 1.9 TDI kombi... | Się dziwisz, przecież to wszystko "po czipach" idzie jak złe. Jeszcze zasłonę dymną robi za sobą Niemiecka technologia...
Bartekkita - 24-02-2016, 23:42
| Torp12 napisał/a: | | Od kiedy to audi A6 jest synonimem dresiarstwa? Włosy dęba stają jak się czyta takie rzeczy... |
Może nie dresiarstwa, ale dla mnie paradoksalnie wiocha tym jeździć. Przebrany Passat z podwojoną ceną. Napompowane wszechobecną reklamą, oraz wychwalane przez gazety z niemieckim kapitałem. Do Merca to wg nie ma startu nie mówiąc o Jagu czy Maserati. Dziwnym trafem w Stanach nikt nie łyka tego premium.
|
|
|