To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Oficjalnego Klubu Mitsubishi - MitsuManiaki

[97-04]Galant EAxA/W - [EAxx] Tarcze i klocki hamulcowe

KaWu - 16-12-2011, 14:07

mackbeth napisał/a:
No nakrętek o ile wiem nie wolno niczym smarować:)


Taaa a potem nie będzie można ich odkręcić :)

Ja tam (nie pamiętam nawet od kiedy) też używam miedziany na śruby i prowadnice.
Jeszcze mi sie nie zapiekły hamulce. Może są różne rodzaje tych smarów.

mackbeth - 16-12-2011, 14:51

Co użytkownik to opinia. ja miałem miedź w prowadnicach i po miesiącu tam była gęsta gesta zapieczona pasta.. Ja podejrzewam że tu chodzi o temperaturę - wyglądąło to tak, jakby rozpuszczalnik/czy też to co jest nośnikiem opiłków miedzi pod wpływem wyskiej temperatury odparowało...
Kamil_Ziomek - 16-12-2011, 20:50

U mnie po pół roku dalej był smar miedziany w prowadnicach, kupiłem w sprayu LIQUID MOLY.
adamus87 - 16-12-2011, 21:42

Planuję wymienić klocki oraz tarcze hamulcowe. Mam już klocki ATE. Zastanawiam się nad tarczami 276mm. Którego producenta wybrać? ATE, Nipparts, A.B.S. czy może jeszcze coś innego? Z góry dzięki za porady :wink: .
Krzyzak - 16-12-2011, 21:46

KaWu napisał/a:
też używam miedziany na śruby i prowadnice

przyznam, że ja też
w tym tygodniu rozkręcałem hamulce w bordowym Galancie i wszystko był super - ostatni raz cokolwiek przy nich było robione w 2006 r i nie widać żadnych problemów
dodatkowo ostatnio smaruję nim niemal każdą śrubę - czy to zawieszenie, czy rozrząd czy osłony

Kamil_Ziomek napisał/a:
kupiłem w sprayu LIQUID MOLY
tego też mam - daję cieniutką warstwę na piastę, żeby tarcza hamulcowa nie przyrdzewiała
Hugo - 16-12-2011, 23:32

Krzyzak napisał/a:
ostatnio smaruję nim niemal każdą śrubę - czy to zawieszenie, czy rozrząd czy osłony
Ja też, wszystko oprócz ogólnie elementów układu hamulcowego (prócz właśnie w/w styku tarcza hamulcowa-piasta).
komarsnk - 17-12-2011, 00:26

Hugo napisał/a:
Krzyzak napisał/a:
ostatnio smaruję nim niemal każdą śrubę - czy to zawieszenie, czy rozrząd czy osłony
Ja też, wszystko oprócz ogólnie elementów układu hamulcowego (prócz właśnie w/w styku tarcza hamulcowa-piasta).

No to Hugo... Skoro tyle razy już próbowałeś różnych opcji i było źle to dlaczego nie spróbowałeś innych rozwiązań na smarowanie prowadnic. To, że jest napisane, że to jest pasta (ATE) do zacisków to nie znaczy, że to jest jedyne i najlepsze rozwiązanie.
Tylko kupujcie SMAR - nie pastę miedzianą. Najlepiej kupić puszkę 1kg do rozprowadzania palcem i gitara :)
I dawać wszędzie gdzie to zasadne :badgrin:
A paście ATE już dziękujemy :finga:

robertdg - 17-12-2011, 08:01

komarsnk napisał/a:
Najlepiej kupić puszkę 1kg do rozprowadzania palcem i gitara
Prawie jak u Pascala :lol:
Hugo - 17-12-2011, 10:36

komarsnk napisał/a:
Skoro tyle razy już próbowałeś różnych opcji i było źle to dlaczego nie spróbowałeś innych rozwiązań na smarowanie prowadnic
Chyba Cię nie rozumiem. próbowałem różnych opcji (min. smar miedziany) i było źle, więc spróbowałem pasty Ate do zacisków i jest pięknie.
komarsnk napisał/a:
Tylko kupujcie SMAR - nie pastę miedzianą. Najlepiej kupić puszkę
Najlepiej to chyba w spray-u, bo jest najbardziej płynny.
komarsnk - 17-12-2011, 11:20

robertdg napisał/a:
komarsnk napisał/a:
Najlepiej kupić puszkę 1kg do rozprowadzania palcem i gitara
Prawie jak u Pascala :lol:

Nie rozumiem :mrgreen:

[ Dodano: 17-12-2011, 11:24 ]
Hugo napisał/a:
komarsnk napisał/a:
Skoro tyle razy już próbowałeś różnych opcji i było źle to dlaczego nie spróbowałeś innych rozwiązań na smarowanie prowadnic
Chyba Cię nie rozumiem. próbowałem różnych opcji (min. smar miedziany) i było źle, więc spróbowałem pasty Ate do zacisków i jest pięknie.

Hmm.. no to coś musiałem nie doczytać bo wydawało mi się, że to Ty masz problem z zapiekającym się prowadnicami - sorry :rolleyes:
Hugo napisał/a:
komarsnk napisał/a:
Tylko kupujcie SMAR - nie pastę miedzianą. Najlepiej kupić puszkę
Najlepiej to chyba w spray-u, bo jest najbardziej płynny.

Tylko widzisz - w sprayu jest to ryzyko, że są tam jeszcze rozpuszczalniki czy coś co pozwala rozprowadzać to w formie rozpylonej a w puszcze masz pewność, że nic dziwnego tam nie ma co mogłoby wpłynąć na właściwości smaru w czasie. Ale to tylko moja teoria, każdy zrobi jak będzie uważał :)

Hugo - 17-12-2011, 14:33

komarsnk napisał/a:
Hmm.. no to coś musiałem nie doczytać bo wydawało mi się, że to Ty masz problem z zapiekającym się prowadnicami
Na szczęście nigdy nie miałem, ale już było nieciekawie jak smarowałem smarem miedzianym. Coś musiałem zrobić przy zaciskach i po odkręceniu prowadnic okazało się, ze były już na skraju zapieczenia. Po ok. 2 miesiącach od nasmarowania.
komarsnk - 17-12-2011, 14:43

Hugo napisał/a:
komarsnk napisał/a:
Hmm.. no to coś musiałem nie doczytać bo wydawało mi się, że to Ty masz problem z zapiekającym się prowadnicami
ale już było nieciekawie jak smarowałem smarem miedzianym. ....po odkręceniu prowadnic okazało się, ze były już na skraju zapieczenia

Ale spray czy palcem z puszki? Bo może tu jest pies pogrzebany :?

Hugo - 17-12-2011, 15:21

Pędzelkiem z puszki :wink:
komarsnk - 17-12-2011, 15:30

Hugo napisał/a:
Pędzelkiem z puszki :wink:

:p
A no to dziwna sprawa Ci powiem... :doubt:

mlun - 18-12-2011, 10:42

Hugo nie Ty jeden miałeś taki problem właśnie. Jeszcze mi powiedz, że to się działo w tylnych hamulcach?


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group