To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Oficjalnego Klubu Mitsubishi - MitsuManiaki

Nasze Miśki - Mitsubishi Galant Avance 2,5 V6 '01 A/T

Owczar - 27-06-2016, 17:41

Według mnie to żadnym autem, które jest zadbane nie jest obciach jeździć - choćby to była skoda Felicia czy dacia Logan. Grunt żeby się nie rozpadalo w oczach i nie było zapuszczone. A żelazko jest kontrowersyjne ale ciekawsze niż stado wszystkich takich samych lub podobnych aut :)
Hugo - 27-06-2016, 17:55

W sumie nie wiem w jakim sensie jest obciach jeździć żelazkiem, ale jeśli chodzi o wygląd to jest świetne, ta dupa podobała mi się od zawsze. Podobno niektórzy mają wzwód na widok aut tej marki i pytają czy to normalne, mam nadzieję, że mi to nie grozi :mrgreen:
Hugo - 27-06-2016, 17:58

eremita, tak, ma być dziura w dachu :wink:
deejay - 27-06-2016, 22:25

Hugo napisał/a:
nie działa przycisk w klapie-jest jakaś inna możliwość otwarcia klapy w tym "aucie"?)


Tak. Wejdz do bagażnika i koło zamka jest biały pstryczek , przesuń go i klapa sie otworzy .
Przyczyną nie otwierania sie klapy jest uszkodzony przycisk lub przełamana wiązka elektryczna w peszlu gumowym ( standard w tym modelu jak i w kombi)

http://allegro.pl/wlaczni...6278802958.html

Hugo - 27-06-2016, 23:01

deejay, dzięki. Poszedł "pomógł". Sprawdzę najpierw wiązkę, a jak nie zadziała to zajmę się guzikiem.

Kupiłem to, wróciłem do domu 20 km, nie zepsuł się. Jestem w szoku jak to się odpycha :shock: Chyba 120 KM, a Galem miałbym co robić za nim albo mi się wydaje, bo od 4500 obr./min. tylko hałas i zero przyśpieszenia.

Świeci się pomarańczowy napis SERVICE, auto połączyło się z ELM-em poprzez program Torque, ale nie wiem czy mogę tak sprawdzić przyczynę świecenia się tej kontrolki? Pali się kontrolka poduszek i paliła się czerwona kontrolka STOP, ale zgasła po zmianie tylnego lewego koła na zapasowe, bo było prawie na flaku. To auto ma czujniki ciśnienia w kołach? Znajomy, od którego kupiłem tą brykę mówi, że jemu się podobają te kontrolki, bo jest ładnie kolorowo na zegarach :mrgreen: Coś w tym jest :finga: No i ten piszczyk i kontrolka niezapiętych pasów...

Owczar - 27-06-2016, 23:07

No byś miał co robić. Galant z AT nie jest szybkim autem. To ma tylko sekundę mniej do setki...
Hugo - 27-06-2016, 23:16

A co do Gala to bagażnik i część wnętrza wybebeszone i stoi u pierwszego blacharza. Ten robi drobne poprawki i wstawia reperaturki tylnych nadkoli, a później wraca do mnie na kompletny demontaż wnętrza i drugi blacharz zajmie się szyberdachem :wink:
kabar - 28-06-2016, 08:23

Hugo napisał/a:
nie otwiera się klapa bagażnika (nie działa przycisk w klapie-jest jakaś inna możliwość otwarcia klapy w tym "aucie"?), nie działa szyba elektryczna w tylnych prawych drzwiach, schowek przed pasażerem otwiera się na dziurach (uszkodzony zamek), klima ledwo zipie, stuka sworzeń w przednim prawym kole.


Kupiłeś zaniedbane auto to czego się spodziewasz? Z reguły jak ktoś dba o auto to wymienia uszkodzone elementy.

Ale zapomniałem że galanty się nie psują, nie to co renault... nawet sworznie pukają.
Tyle że renówka ma dużo prostsze i trwalsze zawieszenie niż galant a do tego tańsze w zakupie.

Wiem że to forum mitsu więc trzeba mówić na wszystko inne niż mitsu że jest ble, obciach, itp ale ja uważam że renault także robi fajne i dobre auta. Na pewno dużo mniej banalne z wyglądu niż inne marki.

I do tego nie gniją hahaha....

eremita - 28-06-2016, 08:57

Hugo napisał/a:
bo od 4500 obr./min. tylko hałas i zero przyśpieszenia.

Bo to klekot jest a nie V-ka
Kiedyś kumpel dał mi się przejechać swoim dieslem i zaraz stwierdził że widać że benzyną jeżdżę bo tu trzeba szybciej biegi zmieniać :mrgreen:

Owczar napisał/a:
Galant z AT nie jest szybkim autem.


To fakt.

Owczar - 28-06-2016, 09:17

kabar napisał/a:
Wiem że to forum mitsu więc trzeba mówić na wszystko inne niż mitsu że jest ble, obciach, itp ale ja uważam że renault także robi fajne i dobre auta. Na pewno dużo mniej banalne z wyglądu niż inne marki.

I do tego nie gniją hahaha....


Dokładnie, to megane za 2,5k. Czego oczekiwać od takiego auta? Jak już pisałem wiele razy - auta dzielą się na zadbane i te niezadbane. Teść jeździ laguną od 2001 roku. Jak mu opowiedziałem co robiłem w galancie, to on nawet nie wiedział, że takie rzeczy są w aucie. Że już nie wspomnę o korozji. "Kochajmy" swoje auta, ale bądźmy obiektywni. Znajomy ma od 5 lat lagunę II 2.0T. Wymieniał w niej tylko eksploatację i linkę od ręcznego regenerował. Kolejny ma lagunę III i prawie 300k na blacie. I w każdym z tych 3 aut jest o wiele ciszej niż w galancie. Jak ktoś mnie pyta jakie auto tej klasy kupić, to od razy mówię Laguna 3 2.0T. Co ciekawe, nigdy nikomu nie polecałem galanta :twisted: Szkoda by było stracić dobrego znajomego :P

Krzyzak - 28-06-2016, 10:05

Hugo napisał/a:
W sumie nie wiem w jakim sensie jest obciach jeździć żelazkiem
ehhh - no wiesz jaki ja jestem binarny w tych kwestiach :)
i jak bardzo nasz gust się różni... no poprostu na rynku jest dostępnych tyle tanich aut, że na pewno bym tych renówek hemoroid edition nigdy nie wybrał... te odstające tyłki są nie tylko szpetne ale i i niepraktyczne - zobaczysz jak się będzie szyba brudzić w zimie
Owczar napisał/a:
Znajomy ma od 5 lat lagunę II 2.0T
a mój znajomy ma 3 letnią LIII i już mu miska olejowa przegniła... nie ma co tak wszystkiego porównywać - szczególnie aut które różni 15 lat
ogólnie design francuskich aut jest paskudny i ja 1000x bardziej wolałbym to bmw, którego Hugo nie cierpi

Hugo - 28-06-2016, 12:10

kabar napisał/a:
Z reguły jak ktoś dba o auto to wymienia uszkodzone elementy.
O ile nadąża :mrgreen:
kabar napisał/a:
Ale zapomniałem że galanty się nie psują
W moim nic się nie psuje.
kabar napisał/a:
Tyle że renówka ma dużo prostsze i trwalsze zawieszenie niż galant
Prostsze ma napewno, trwalsze napewno nie. W moim żaden element zawieszenia po 15 latach nie wymagał wymiany, nawet łączniki stabilizatora. To, że wszystko wymieniałem w zawieszeniu to tylko moje widzimisię.
Owczar napisał/a:
auta dzielą się na zadbane i te niezadbane. Teść jeździ laguną od 2001 roku. Jak mu opowiedziałem co robiłem w galancie, to on nawet nie wiedział, że takie rzeczy są w aucie. Że już nie wspomnę o korozji. "Kochajmy" swoje auta, ale bądźmy obiektywni. Znajomy ma od 5 lat lagunę II 2.0T. Wymieniał w niej tylko eksploatację i linkę od ręcznego regenerował. Kolejny ma lagunę III i prawie 300k na blacie.
A mój znajomy ma Megane Scenic z 2006 r. z tym samym silnikiem 1,9dCi i kilka godzin temu jak przyszedł do pracy znów się trzęsąc z nerwów od razu wiedziałem, że kolejny wyjazd nie udał mu się przez renówkę :mrgreen: Na granicy z Czechami zgasił silnik i już go nie odpalił. Nie działał przycisk START/STOP... Kilka tygodni temu w Bydgoszczy na rondzie stracił hamulce. Okazało się, że tylne tłoczki hamulcowe są z plastiku, tłoczek się odkształcił i puścił cały płyn na asfalt :mrgreen: Najlepszy jest silnik, to już trzeci w tym aucie. Pierwszy padł po 90 000 km, korbowód wyszedł bokiem. Kupił silnik w ASO Renault i tak samo korbowód wyszedł bokiem po podobnym przebiegu... Teraz jeździ trzeci, używany silnik. Niedawno mówił, że za chwilę rozpadnie się koło dwumasowe, bo już puka na wolnych obrotach. Jak mu powiedziałem rano, że kupiłem "żelazko" z tym silnikiem to stwierdził, że jest nienormalny i powinienem się leczyć :D Gdybyś zobaczył jak dba o auta to byś nie uwierzył, wnętrze i zakamarki w komorze silnika czyści szczoteczką do zębów. Olej i filtry wymienia zawsze przed czasem. Nawet ja ze swoim pedantyzmem wymiękam. Można dbać bardziej o auto?
Krzyzak napisał/a:
zobaczysz jak się będzie szyba brudzić w zimie
Do zimy nie dotrwa albo sprzedam :lol:
Krzyzak - 28-06-2016, 13:13

Mnie Scenic skutecznie wyleczył z kupna aut francuskich. Jeździ bo jeździ - w tej chwili w kombi montuje się LPG i trwa to już 3-ci tydzień (bo przy okazji olej i świece wymieniam a że japaneze nawalił to kupiłem olej osobno, świece jeszcze gdzieś indziej a przy ich wymianie okazało się, że uszczelki puściły i stare świece były skąpane w oleju, więc teraz czekam na uszczelki i przy okazji czujniki cofania...) - no i w tym czasie żona z dziećmi jeździć czymś musi, więc się przydał. Ale środek to tak tandetny jest, do tego plastiki łamią się strasznie łatwo i rysują jeszcze łatwiej, jakość wielu elementów jest tak podła - np. nigdy jeszcze w Galancie nie wymieniałem gumy-zawiesia tłumika a tu wszystkie 3 się rozpadły niedawno i tłumik na drucie wiązałkowym wisi...
Dlatego następne będzie pewnie volvo, może jakiś seat, może superb... sam jeszcze nie wiem. Kiedyś bałem się dużych silników i spalania, ale od czasu jak mam LPG to wiem, że nowoczesne instalacje są naprawdę świetne i śmiało mogę montować w każdym kolejnym aucie.

Owczar - 28-06-2016, 13:51

Tylko problem w tym, ze nowoczesne silniki nie współpracują z LPG ;)
Krzyzak - 28-06-2016, 22:59

Marcin - na nowoczesne auto mnie nie stać - na szczęście...
Jak zwykle celuję w coś > 10 lat, ale dobrze wyposażone - min. skóra, automat i xenon.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group