To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Oficjalnego Klubu Mitsubishi - MitsuManiaki

Lubelskie - Lubelskie OT X

grzesiopol - 24-10-2014, 19:09

Dobry wieczór
inq jakby pasek przeskoczył lub pękł to by ci silnik kręcił bez problemu, chyba, że zawory uszkodziły tłok lub korbowód wtedy może być problem z kręceniem silnika lub może być problem z kręceniem wtedy gdy silnik jest zatarty np na panewkach - dlatego pytałem jak się zachowywał silnik przed. Ale tak czy inaczej bez rozebrania nie stwierdzisz, a jak byś chciał remont robić to lepeij sobie cały silnik kupić bo do R91 pewnie grosze kosztuje. :wink:

Andrzej na prezydenta :headbang: :headbang: :headbang: :headbang: :hello1: :hello1: :hello1: :hello1:

A tak przy okazji zaczął sie weekend więc ku przestrodze

inq - 24-10-2014, 19:34

Grześ, ale silnik kręci, ale nie zapala. Oczywiście wtedy jak akumulator działa. Wtedy jak padł to po przekręceniu kluczyka w start nie było reakcji żadnej. Poprzedni właściciel wymieniał stacyjkę i coś takiego się zdarzało, ale po kilku próbach odpalał. Tym razem po wielu próbach zero reakcji. Stwierdziłem, że zapłon jest to na pych odpali i próbowałem tak. Niestety, ale nie było reakcji - tylko smród benzyny - jakby iskry nie było, a paliwo by się lało. Po kliku próbach na pych przyjechał znajomy i z przewód jakby kręcił, ale nie chciał zaskoczyć. Odkręciłem korek i obserbowałem wałek - kręcił się normalnie, ale w pewnym momencie był zgrzyt i cofał się. Na moją wiedzę to przyczyny mogą być dwie - rozrząd (nierobiony Xlat i Xkilometrów) albo coś z elektryką (koleś wymieniał stacyjkę, jakieś zabezpieczenie w postaci odcięcia zapłonu robił i ogólny bałagan tam jest). Niestety potrzebuje auto sprawne, a pogoda nie sprzyja dłubaniu także przy okazji wywiozę na wieś, wstawię do garażu i będę dłubał - może coś się znajdzie :)


Taki tam mały elaborat przy piwie :)

bastek - 24-10-2014, 19:37

bry
dziś trochę tańczyłem na drodze koło piask. tam jest taki frag koło stawów - rondoo było trochę oblodzone
ale zimno ma też dobre strony. od wakacji 13 myszy si,ę złapało w garaży, a tygodnia nic. chyba już spać poszły

inq - 24-10-2014, 19:40

Hej Seba :)

To niezły z Ciebie tancerz ;) Klasycznie czy nowocześnie było?

bastek - 24-10-2014, 19:49

klasycznie
dupę mi wyrzucało, esp zatrzęsło samochodem, potem przód złapał asfalt suchy i wyszedłem na prostą
ale ciut mnie to zaskoczyło. cała droga sucha, a tu mokro ślisko...

Jaro1974 - 24-10-2014, 19:55

Dobry wieczór :wink:
grzesiopol - 24-10-2014, 20:05

Dawid moim zdaniem jak ci "cofało" wałek to nie jest wina elektroniki tylko usterka mechaniczna, jakby rzeczywiscie pasek przeskoczył i dostawał wstecznego zapłonu a raczej na zamknietych zaworach tłok sie cofał bo nie mógł się pozbyć ciśnienia przez zawory. Pasek raczej nie pękł bo wałek chodzi a jest przecież napędzany przez pasek.

Sebastian czytając twoja przygodę aż się przeraziłem swoim lenistwem bo miałem dzisiaj koła w Lancerku zmieniać, ale mi sie nie chciało. A jutro chyba na działeczke podjadę pozabierać kilka gratów i wodę pospuszczać z bojlera, zabezpieczyć hydrofor i inne urzadzenia :evil:

Andrew - 24-10-2014, 20:07

Grzesiu pora. U mnie 0 stopni właśnie :roll:
Jaro1974 - 24-10-2014, 20:09

A ja tam jeszcze nie zmieniłem oponek. I chyba jeszcze tego nie zrobię w ciągu najbliższych dni. Powód: brak czasu :twisted:
mjsystem - 24-10-2014, 20:23

Jaro1974 napisał/a:
brak czasu

Przy napędzie 4x4 nie masz się czym martwić Jarku. My mamy gorzej :P

inq - 24-10-2014, 20:24

No ja nie mam za bardzo na co zmieniać jeszcze :) Oprócz opon to na już muszę rozrząd, olej i klocki z przodu kupić.
grzesiopol napisał/a:
Dawid moim zdaniem jak ci "cofało" wałek to nie jest wina elektroniki tylko usterka mechaniczna, jakby rzeczywiscie pasek przeskoczył i dostawał wstecznego zapłonu a raczej na zamknietych zaworach tłok sie cofał bo nie mógł się pozbyć ciśnienia przez zawory. Pasek raczej nie pękł bo wałek chodzi a jest przecież napędzany przez pasek.

Do tych samych wniosków doszedłem, ale to takie gdybanie. Kiedyś się to ogarnie. Mam nadzieję tylko, że silnik cały to wymieniłbym rozrząd (komplet około 200) i polatałbym jeszcze trochę.

bastek - 24-10-2014, 20:25

Grześ, ja z tatą już nad piasecznem opróżniliśmy bojlery i kolanka

[ Dodano: 24-10-2014, 21:26 ]
ale kaktusy jeszcze w szkalrni

[ Dodano: 24-10-2014, 21:27 ]
rzut oka na meteo.pl
poniżej 5 stopni w nocy
idę sprzątać kakusy

Jaro1974 - 24-10-2014, 20:28

Komplet rozrządu do renaulta jak ja kupowałem do meganki kosztował 145 pln :wink:
grzesiopol - 24-10-2014, 20:29

I dlatego jutro jadę. A na razie Dobranoc
mjsystem - 24-10-2014, 20:35

Dobranoc Grześ :)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group