To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Oficjalnego Klubu Mitsubishi - MitsuManiaki

[97-04]Galant EAxA/W - [EAxx] Tarcze i klocki hamulcowe

misiek510 - 11-09-2012, 23:55

Siema. Czeka mnie ogólna wymiana hamulców, przód i tył. Znalazłem na allegro taki zestawik Link do tego Link2 i Link3. Chcę kupić wszystko u jednego sprzedawcy ze względu na jeden koszt przesyłki, czy ktoś ma jakieś uwagi do tych części? Pozdro :)
Hugo - 12-09-2012, 06:48

misiek510 napisał/a:
Znalazłem na allegro taki zestawik Link do tego Link2 i Link3
Bardzo dobrze wybrałeś.
Tomii - 12-09-2012, 07:57

misiek510 napisał/a:
czy ktoś ma jakieś uwagi do tych części? Pozdro :)


również polecam TRW.

2pac - 12-09-2012, 11:39

2pac napisał/a:
komarsnk napisał/a:
2pac napisał/a:
ale przy awaryjnym hamowaniu to jest to za mało

Sorry, że podrążę temat ale zapytam: co znaczy za mało? nie załącza Ci się ABS jak depniesz w podłogę?


oprócz wypadku (z którego niewiele pamiętam) to nie hamowałem nigdy awaryjnie do zera
staram się jeździć delikatnie bo mi tarcze biją

miałem ostre hamowanie z ok. 100km/h do ok. 30km/h i uratowało mnie przed pocałowaniem zada busa tylko to, że on przestał hamować
jechałem na oponach letnich 225/50R16 (chińskich), a przypominało to bardziej zatrzymywanie tramwaju

porównuje z poprzednim samochodem (sierką) i octavią 99r., samochodami którymi ostatnio sporo jeździłem i nie są nawet pseudo sportowe ;p


komarsnk napisał/a:
2pac, ale nie odpowiedziałeś na drugi człon pytania - to jest kluczowe :lol:
ja porównując do samochodów, którymi jeździłem (a było ich sporo) to lepsze hamulce były tylko w Golfie 4 i Zafirze. A o sierce to mi nawet nie mów :D


wczoraj się trochę zagapiłem przed światłami, oceniałem, że jadą trochę szybciej i musiałem gwałtownie hamować, włączył się ABS (najpierw piszczały trochę):
- jechałem na oponach letnich 225/50R16 (chińskich)
- temp. powietrza na termometrze z deski ok. 31st. C
- równa nawierzchnia, świeży asfalt

dołączam się do opinii, że jak ktoś dba o hamulce, to nie musi nic rzeźbić (moje nie są idealne!) - no chyba, że katuje samochód, to fakt mogą ie wytrzymać te o mniejszej średnicy

emilok - 12-09-2012, 12:19

Witam, mam problem z hamulcami w moim Galancie po wymianie klocków na osi z przódu.

Mam galanta EA2W '97, hamulce tarcze 256mm zaciski jednotłoczkowe. Parę dni wcześniej zauważyłem że na wybojach, podczas hamowania lub przy powolnej jeździe ze skręconymi kołami coś mi piszczy w lewym przednim kole. Zaczęło się to dziać jakoś we wtorek w zeszłym tygodniu. W weekend nie miałem czasu się tym zajmować, wziąłem sobie poniedziałek wolne i pojechałem do teścia obejżeć koło/zawieszenie/hamulce (wtedy jeszcze nie wiedziałem co było nie tak).

http://img164.imageshack....59/65984750.jpg

Po zdjęciu koła wyczailiśmy że ten dzwięk to dzwięk tarcia metalu o metal. Zaczęlismy rozbierać hamulce. Odkręciliśmy najpierw jarzmo hamulca (po lewej na zdjęciu do którego linka podałem wyżej, zdjęcie poglądowe-nie moje) od zacisków. Wyciągnęliśmy z niego klocka i okazało się że jest zajechany na maksa. Następnie odkręciliśmy zacisk od zwrotnicy (na poprzednim zdjęciu po prawej) i wyciągnęliśmy drugiego, ten był jeszcze bardziej zajechany. Ten klocek na który bezpośrednio napiera tłoczek (czyli z tego co pamiętam ten co siedzi w zacisku) był tak zjechany że starł już ogranicznik (on pewnie piszczał) i naprawdę okładziny ostały się już mikrometry ;P Szczęście że przy hamowaniu iskry nie leciały.

Zajęliśmy się drugą stroną, tzn prawym przednim kołem. Tym razem nie odkręcaliśmy jarzma od zacisku, tylko odrazu zacisk od zwrotnicy. Wyciągnęliśmy klocki, również były mocno zużyte, chociaż nie tak bardzo jak na przeciwnej stronie.

Zmierzyliśmy przy okazji grubość tarcz hamulcowych czy również nie są już za cienkie. Pomiary suwmiarką pokazywały od 23 do 23,5 mm. Podjęlismy decyzję że narazie ich nie wymieniamy, poniewaz wg serwisówki nowa ma 24mm a wymienia się przy grubości poniżej 22,4.

Zabrałem się ze szwagrem do miasta do motoryzacyjengo, objechaliśmy wszystkie w naszym mieście (czyli całe dwa :P ), niestety nie mieli na magazynie, zamówiliśmy na nastepny dzień komplet klocków TRW za 135pln.

Po powrocie chcieliśmy zdjąć tarczę, najpierw lewą stronę. Założylismy ściągacz, taki trójnogi ze śrubą na środku. Strasznie opornie to szło. Pomagalismy sobie gumowym młotkiem bijąc w tarczę od 'tyu' lub zwykłym młotkiem bijąc w śrubę ściągacza. Niestety podczas dokręcania śruby jedna odnoga ściągacza ukruszyła tarczę na powierzchni +- paznokcia grubego palucha. Po ściągnięciu tarczy usunęliśmy to co się ukruszyło tak że powstawa wyrwa przy krawędzi tarczy. Z tarczą przy prawym kole obchodziliśmy się delikatniej, zeszła w całości bez komplikacji.

Teściu zamontował pokolei tarcze na tokarce i przetoczył je na gładko. Po przetoczeniu ich grubość to około 23mm.

Wczoraj po pracy odebrałem klocki i pojechałem je montować. Teraz nie wiem czy są jakieś sposoby-patenty na wkładanie klocków, ale my poprostu włożyliśmy je w miejsce starych, nie wyciągaliśmy takich blaszek które jakby wyścielały miejsce gdzie się docelowo mają znajdować klocki, tylko wsunęliśmy po jednym w zacisk i jarzmo, nastepnie wcisnęliśmy tłoczek do środka przy pomocy zaciska stolarskiego. W zbiorniczku płyn hamulcowy się podnosił, nadmiar odessaliśmy do słoiczka, ale tak żeby nie odsłaniało miejsca skąd płyn jest zaciągany. W przypadku lewego koło, z tego powodu że przy rozbieraniu odkręciliśmy jarzmo od zacisku, to przesmarowaliśmy smarem grafitowym te dwie śrubo-prowadnice na których jarzmo jest przykręcony. Następnie na koło zakładaliśmy tarczę i przykręcaliśmy zacisk, tarcze dosyć luźno chodzą na boki, ale je przecież przykręca 'na chama' felga - tak? I na koniec przykręcaliśmy zaciski do zwrotnic, założyliśmy koła aby tarcze się ustawiły w jednej płaszczyźnie, spuściliśmy auto z podnośników i zaczęliśmy testy.

Najpierw na wyłączony silniku parę razy nacisnąłem hamulec, płyn ze zbiorniczka powoli opadał, dolewaliśmy w miarę rozsądku. Następnie odpaliliśmy silnik i również na postoju naciskaliśmy hamulec. Wtedy też odczułem że hamulec jakby bierze później, tzn można go wcisnąć do połowy nie używając prawie w ogóle siły. Jednak dopiero jazda testowa mnie załamała, podczas jazdy słabe naciśnięcie nie daje efektów, naciśnięcie ze średnią siłą powoduje że cała buda samochodu drga a pdeał hamulca 'walczy' ze mną, coś jak przy działaniu ABS. Przy awaryjnym hamowaniu jednak to 'bicie' ustaje i samochód dosyć sprawnie hamuje. Wróciliśmy do domu poniewaz dochodziła już godz 21, przejechaliśmy może 8 kilometrów. Pod domem przyglądam się hamulcom, lewy przód (ten w którym odkręcaliśmy jarzmo oraz który ma ubytek na tarczy hamulcowej) był bardzo, ale to bardzo gorący (nie dało się nawet na chwilkę dotknąć felgi czy śruby), czuć gorąco było nawet stojąc obok samochodu, oraz dodatkowo śmierdział. Druga strona (prawe koło) była ciepła, można by powiedzieć że gorąca, ale była o wiele zimniejsza niż lewa, dodatkowo niczym nie śmierdziała.

Dzisiaj do pracy pojechałem z kolegą, jego autem, nie chciałem dobijać hamulcy. Doradźcie, czy to wszystko może być wina tego że jedna tarcza ma ubytek po wewnętrznej stronie? A czemu pedał hamulca jest taki 'miekki', przecież nie moglismy zapowietrzyć układu poniewaz nie okręcaliśmy przewodów hamulcowych od zacisków....

arturj123 - 12-09-2012, 13:19

To może wymienię w punktach co będzie przyczyną:
1. Winne są tarcze. W jaki sposób zostały przetoczone? Jeśli jakimś średnio-precyzyjnym narzędziem to prawdopodobnie krzywo się przetoczyły i po prostu biją. Ewentualnie bije, w miejscu gdzie ją ukruszyłeś.
2. Zapieczony tłoczek - czy potrzeba dużej siły aby go wcisnąć?

Miękki pedał może być winą tego, że zapowietrzyłeś układ wyciskając tłoczek (jeśli wyciskałeś)

Blaszki mocujące klocki tez warto było wyczyścić i posmarować.

Błędem jest smarowanie prowadnic smarem grafitowym. Do tego najlepiej użyć specjalnego smaru wysokotemperaturowego i to najlepiej go nie żałować.
Ważne jest także wyczyszczenie (np. drucianką na wiertarce) i przesmarowanie piasty, w miejscu styku z tarczą. Właśnie dlatego, żeby się nie zapiekła jak w Twoim przypadku.

Do sprawdzenia masz także hamulce na tyle, bo całkiem prawdopodobnie hamuje tylko przód.

Tarcze mocuje oczywiście koło.

Owczar - 12-09-2012, 14:32

2pac napisał/a:
dołączam się do opinii, że jak ktoś dba o hamulce, to nie musi nic rzeźbić (moje nie są idealne!


Ja dbam, ale co z tego, jak tarcze są za małe do tego auta. A mam te po II lifcie. Ukłony dla textara, że tarcze się jeszcze nie pogięły, choć widać po przebarwieniach, że są przegrzane. Nie przypominam sobie awaryjnego hamowania.

robertdg - 12-09-2012, 17:47

emilok napisał/a:
Doradźcie, czy to wszystko może być wina tego że jedna tarcza ma ubytek po wewnętrznej stronie? A czemu pedał hamulca jest taki 'miekki', przecież nie moglismy zapowietrzyć układu poniewaz nie okręcaliśmy przewodów hamulcowych od zacisków....
Zaczynając od nieznajomośc obsługi układu hamulcowego, po pierwsze nie demontuje się tarcz poprzez wyżej opisany sposób, po drugie do montazu używa się innych środków niż smar grafitowy, po trzecie przed montażem nalezy wszystko sprawdzić organoleptycznie i przygotować pod nowy zestaw... można tak wymieniać i wymieniać, a tak szczerze powiedziawszy to w tym temacie już wszystko na temat montazu było napisane wielokrotnie. Moja rada, albo rozłożyć wszystko raz jeszcze i porządnie wykonac obsługe, albo znależć kogoś co to zrobi.

P.S. Nie oczekuj cudów od pierwszych hamowań na świeżym zestawie który nie jest dotarty

2pac - 12-09-2012, 22:10

Owczar napisał/a:
2pac napisał/a:
dołączam się do opinii, że jak ktoś dba o hamulce, to nie musi nic rzeźbić (moje nie są idealne!


Ja dbam, ale co z tego, jak tarcze są za małe do tego auta. A mam te po II lifcie. Ukłony dla textara, że tarcze się jeszcze nie pogięły, choć widać po przebarwieniach, że są przegrzane. Nie przypominam sobie awaryjnego hamowania.


no ale pisałem o ile ktoś nie katuje hamulców, od spowalniania samochodu jak się myśli na oszczędnościami paliwa tarczy się nie przegrzeje

m6riano - 13-09-2012, 17:04

Ja dziś kupiłem klocki AKEBONO za 85zł(na przód)
jak założe po łikendzie(i zrobie trase do Hamburga i z powrotem to napisze odczucia)

marcinzam - 13-09-2012, 18:53

m6riano napisał/a:
Ja dziś kupiłem klocki AKEBONO za 85zł(na przód)
jak założe po łikendzie(i zrobie trase do Hamburga i z powrotem to napisze odczucia)


to akurat powinny się dobrze dotrzeć na takiej trasie

Jackall - 13-09-2012, 20:49

misiek510 napisał/a:
Znalazłem na allegro taki zestawik Link do tego Link2 i Link3. Chcę kupić wszystko u jednego sprzedawcy ze względu na jeden koszt przesyłki
Potwierdzam to co Napisał Hugo, zestaw do przed lifta dobry, na tył kupiłem to samo a dodatkowo sprzedawca rzetelny.

emilok napisał/a:
przejechaliśmy może 8 kilometrów. Pod domem przyglądam się hamulcom, lewy przód (ten w którym odkręcaliśmy jarzmo oraz który ma ubytek na tarczy hamulcowej) był bardzo, ale to bardzo gorący (nie dało się nawet na chwilkę dotknąć felgi czy śruby)
Powiedz ile razy hamowałeś na maxa przez te 8km?? I czy słyszałeś o czymś takim jak docieranie hamulców? Później się dziwicie, że tarcze się gną...
emilok napisał/a:
A czemu pedał hamulca jest taki 'miekki', przecież nie moglismy zapowietrzyć układu poniewaz nie okręcaliśmy przewodów hamulcowych od zacisków....
Nie trzeba wcale odkręcać przewodów żeby zapowietrzyć hamulce.
Ja mam taką zasadę, że jak cokolwiek robię przy zaciskach to zawsze profilaktycznie je odpowietrzam a przy okazji wypłukuje się płyn znajdujący się w zacisku. Cały płyn wymieniam przy zmianie klocków i problemów z hamulcami nie mam.

Jakiś tydzień temu jak byłem na stacji kontroli przód miał wynik ponad 4kN więc całkiem ładnie :mrgreen: tył w okolicach 1,2kN a w sobotę wymiana tarcz i klocków i ponowna wizyta kontrolna na SKP

bartezr - 14-09-2012, 08:43

u mnie w aucie zamontowalem tarcze mikody i klocki ate i hamuja przyzwoicie, tyle ze ja pierw je porzadnie dotarlem. a mam u siebie tarcze 256mm przedlift... i wcale wolno nie jezdze czy nie katuje hamulcow, bo lekko one u mnie nie maja. a tymczasem jest wszystko dobrze. zestaw wymienialem grubo ponad rok temu :D
marcinzam - 15-09-2012, 14:10

Jackall napisał/a:

Jakiś tydzień temu jak byłem na stacji kontroli przód miał wynik ponad 4kN więc całkiem ładnie :mrgreen: tył w okolicach 1,2kN a w sobotę wymiana tarcz i klocków i ponowna wizyta kontrolna na SKP

po wynikach widać że z zaworem proporcjonalnym nie jest dobrze

Jackall - 15-09-2012, 20:21

marcinzam napisał/a:
po wynikach widać że z zaworem proporcjonalnym nie jest dobrze
nie jestem pewien, choć korci mnie żeby go wyrzucić to ciągle coś innego jest ważniejsze :(
standardowy (dla sprawnych hamulców) wynik przy tarczach 276mm jest ok 3-3.2kN (1.4-1.6kN tył) i takie wyniki miałem na starych tarczach z przodu, teraz jestem 1.5 m-ca i ok 1300km po zmianie i wynik dużo lepszy.
Najprawdopodobniej we wtorek podjadę sprawdzić jeszcze raz tył i okaże się czy też się poprawi do 2.2-2.4kN :marzyciel: :mrgreen:

Z przodu mam mixa Mikody GT + Brembo, tył JPN + JPN

Nie byłem pewien czy przy okazji zmieniać szczęki ale mam ok 1.3mm okładzin więc spokojnie na długi czas jeszcze wystarczą.

Dla ułatwienia powiem Wam, że można w łatwy sposób sprawdzić grubość okładzin na szczękach przez otwór do regulacji ręcznego, oświetlając sobie wnętrze bębna i kręcąc nim dookoła. Wszystko wtedy ładnie widać i można ocenić jeszcze przed ściągnięciem tarczy czy wymiana jest konieczna czy nie.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group