Forum ogólne - Kultura jazdy na drogach itp itd ...poraz któryś tam ...
krzychu - 11-05-2010, 23:10
spown napisał/a: |
- "modele", których sfotografowałeś/nagrałeś i ich koledzy dowiadują się kim jesteś
|
Dlatego to się robi ANONIMOWO
A ja tam stosuję zasadę jak ktoś mi nie załazi za skórę to nie ma co komuś smrodu koło robić.
spown - 11-05-2010, 23:45
krzychu napisał/a: | ANONIMOWO |
Anonimowo to tak jak zostało wcześniej napisane... Nie zostaną wyciągnięte żadne konsekwencje, bo Twoja "wiadomość/donos" zaginie gdzieś po drodze
Więc po co w ogóle sie fatygować, a "przykukać" przez przypadek zawsze mogą...
Ursus - 12-05-2010, 10:59
spown napisał/a: | Cały czas będziesz mieć patrol za plecami, a do tego co chwilę kontrole, które tak Ci uprzykrzą życie, że odechce Ci się bawić w fotoreportera następnym razem |
Zniósłbym to bardzo dzielnie i obawiam się, że panowie stosujący taką sankcję wobec mnie szybko by się zniechęcili...a jak nie to i tak mi krzywdy w ten sposób nie zrobią. spown napisał/a: | Więc po co w ogóle sie fatygować, a "przykukać" przez przypadek zawsze mogą... |
Ja tam wychodzę z założenia, że fatygować się warto, niech wiedzą, że nie jest im wszystko wolno. W służbach mundurowych pracuje sporo takich, co to wywodzą się z czasów kiedy to ich władza była absolutna albo młodych z łapanki, co by chętnie taką władzę zyskali zaraz po tym jak włożą mundur. Uważam, że stróż prawa powinien przede wszystkim mieć szacunek w społeczeństwie, a tym jest ciężko bo pojedyncze przypadki nie godne pochwały często rzutują na całość. Eliminacja takich "cwaniaków" bądź ich napiętnowanie może tylko pomóc i jest to jakiś pozytywny odruch ze strony społeczeństwa, co zawsze jest lepsze od tylko narzekania i nic nie robienia.
cns80 - 12-05-2010, 13:55
Ursus napisał/a: | Ja tam wychodzę z założenia, że fatygować się warto, niech wiedzą, że nie jest im wszystko wolno. W służbach mundurowych pracuje sporo takich, co to wywodzą się z czasów kiedy to ich władza była absolutna albo młodych z łapanki, co by chętnie taką władzę zyskali zaraz po tym jak włożą mundur. Uważam, że stróż prawa powinien przede wszystkim mieć szacunek w społeczeństwie, a tym jest ciężko bo pojedyncze przypadki nie godne pochwały często rzutują na całość. Eliminacja takich "cwaniaków" bądź ich napiętnowanie może tylko pomóc i jest to jakiś pozytywny odruch ze strony społeczeństwa, co zawsze jest lepsze od tylko narzekania i nic nie robienia. | Popieram w całej rozciągłości
spown napisał/a: | - "modele", których sfotografowałeś/nagrałeś i ich koledzy dowiadują się kim jesteś | System odnotowuje numer funkcjonariusza, który sprawdzał dane osobowe lub dane pojazdu, a z używania bezpodstawnego funkcjonariusze muszą się gęsto tłumaczyć.
spown napisał/a: | Cały czas będziesz mieć patrol za plecami, a do tego co chwilę kontrole, które tak Ci uprzykrzą życie, że odechce Ci się bawić w fotoreportera następnym razem | Ładna teoria spiskowa, ale istnieje jeszcze coś takiego jak limit paliwowy, wezwanie posiłków (obowiązuje wszystkie najbliższe radiowozy), czy czas pracy funkcjonariusza. Te czynniki powodują że twoja teoria jest niewykonalna nie mówiąc o tym że musieliby mieć polecenie od dyspozytora.
Oczywiście możesz nagrać jak za Tobą jeżdżą i zaliczyć ze 3 kontrole, po czym oskarżyć ich o nękanie
spown - 12-05-2010, 15:27
Wszystko ładnie pięknie, ale na forum, a życie - życiem
piomic - 12-05-2010, 22:35
Ursus napisał/a: | Ale z drugiej strony, kto ich ukarze?? | W ubiegłym tygodniu pod Kielcami TIR-owcy namierzyli dwa pojazdy śledzące węża, zadzwonili na 997 i zablokowali drogę, żeby się nie zmyli. Okazało się, że dwóch funkcjonariuszy w cywilu koledzy musieli zabrać na pobranie krwi, prokurator i bezpośredni przełożony zostali wyciągnięci z łóżek, chłopaki polecieli z roboty a czeka ich jeszcze sprawa. Da się?
krzychu - 12-05-2010, 22:43
piomic napisał/a: | zablokowali drogę, żeby się nie zmyli. |
Aż dziwi że:
- nie dostali za to mandatu.
- że ich nie pozwali z powództwa cywilnego za bezpodstawne zatrzymanie.
Ale spoko odwagę się chwali
tomekrvf - 12-05-2010, 22:45
krzychu napisał/a: | Aż dziwi że:
- nie dostali za to mandatu.
- że ich nie pozwali z powództwa cywilnego za bezpodstawne zatrzymanie. |
Ja też goniłem i blokowałem drogę pijanemu kierowcy aż do momentu przyjazdu policji. Panowie po zakuciu typa w kajdanki podziękowali mi za współpracę.
krzychu - 12-05-2010, 23:10
tomekrvf napisał/a: | podziękowali mi za współpracę. |
Pijak rzadko kiedy jest świadom swoich praw w przeciwieństwie do policjantów. W sumie to takie zaprzeczenie bo ci policjanci też byli pijakami...
Nie no chwali się takie postawy pro obywatelskie
Paweł_BB - 13-05-2010, 06:55
Mój kolega w zeszłym roku wybrał się z pieskiem na spacer ok. 2 w nocy po swoim osiedlowym parkingu, no i szedł sobie pijany młodzian kopiąc po samochodach, kolega go chwycił, zadzwonił na policję, koleś się szarpał więc dostał kilka ciosów po gębie przyjechała policja, zabrali ich, pytają się kumpla co on taki obity, pogadali, pośmiali się i wpisali że się przewrócił na twarz podczas ucieczki
spown - 14-05-2010, 18:35
Wracając z pracy codziennie prawie natrafiam na taką sytuację.
Droga 2 pasmowa (między Tarnowem Podgórnym a Poznaniem), ale w związku z tym, że jest przebudowa jeden kierunek w pewnym momencie zamyka się i ruch odbywa sie po sąsiedniej stronie w obie strony po jednej nitce, w związku z tym tworzą się korki, bo trzeba przejechać na przeciwną stronę.
I do sedna: na prawym pasie kolejka na 1-2km, a na lewym jeden samochód blokujący żeby ktoś nie pojechał do przodu tylko swoje odstał. Szlag mnie trafia, bo korek przez to jest dwa razy dłuższy, wszystko wolniej się posuwa, a że dzisiaj wyjątkowo się spieszyłem to grzecznie (co i tak ładne nie jest) objechałem go poboczem na co zrobił wielkie oczy...
Dojechałem dużo dalej gdzie grzecznie włączyłem kierunkowskaz i bez problemu mnie wpuszczono i nikt się nie musiał zatrzymywać...
krzychu - 14-05-2010, 19:57
spown napisał/a: | a na lewym jeden samochód blokujący żeby ktoś nie pojechał do przodu tylko swoje odstał |
No to jedziesz za nim może ktoś się dołączy a potem reszta i jak ten dojedzie do końca to będzie zamek........
Paweł_BB - 14-05-2010, 20:01
krzychu napisał/a: | spown napisał/a: | a na lewym jeden samochód blokujący żeby ktoś nie pojechał do przodu tylko swoje odstał |
No to jedziesz za nim może ktoś się dołączy a potem reszta i jak ten dojedzie do końca to będzie zamek........ |
Ale chodzi o to, żeby zamek był przed samą przeszkodą a nie 1 km wcześniej...
jaca71 - 14-05-2010, 20:15
Ostatnia przygoda uświadomiła mi że jednak odpowiedzialny pasażer potrafi utemperować narwańca.
Przygoda prozaiczna. Jadę sobie spokojnie ~100km/h poza obszarem zabudowanym i ~60 na zabudowanym. Za mną nerwowo wychylające się Volvo XC70 D5 (odczytane trochę później) - facet za kierownicą i facetka po sąsiedzku. Jako że w wioskach szansy na wyprzedzenie nie było a poza obszarem prędkość nabieram raczej dynamicznie, ruch też duży a wyprzedzam jeszcze dynamiczniej niż przyspieszam to gość też nie bardzo miał jak wyprzedzić. W końcu w wiosce mnie łyknął i pojechał do przodu. Jak było powiedziane ruch duży to go dogoniłem i parę razy zabrałem się z nim do wyprzedzania. Tak że jednak mi nie odjechał. Niestety jeden manewr wyprzedzania zrobił na gazetę tak że aż mi się włos zjeżył. Po tym manewrze jeszcze chwile się rozpędzał do jakiejś kosmicznej prędkości aż mniej więcej po kilometrze lub dwóch gwałtownie zwolnił do ~80km/h i tak chwilę jechał. Gdy go wyprzedziłem i pojechałem swoją prędkością został w tyle. Z przebiegu tego zdarzenia wnioskuje że to jego połowica wymogła na nim zmianę stylu jazdy. Da się?
I tutaj powrót do tego o czym już wiele razy pisałem w kontekście szaleństw na drogach a także jazdy po pijaku. Tak długo jak pasażerowie dają milczącą zgodę na takie zachowanie (co przekłada się na tzw. przyzwolenie społeczne) tak długo przepisy w naszym kraju będą łamane a pijani będą wsiadać do samochodów.
Hubeeert - 14-05-2010, 20:45
jaca71 napisał/a: | Gdy go wyprzedziłem i pojechałem swoją prędkością został w tyle. Z przebiegu tego zdarzenia wnioskuje że to jego połowica wymogła na nim zmianę stylu jazdy. Da się? | Kiedyś widziałem jak pasażerka torebką tłukła takiego ułana
|
|
|