Forum ogólne - Kultura jazdy na drogach itp itd ...poraz któryś tam ...
Hubeeert - 28-05-2010, 08:51
robertdg albo udajesz, albo jesteś "dziwny".
Teren zabudowany to ograniczenie do 50km/h i w GŁĘBOKIM POWAŻANIU MAM TO, KOLEŚ W 40 TONOWEJ CIĘŻARÓWCE SIĘ SPIESZY. Jego droga hamowania to ile? 100m? a ludzie mają prawo żyć w takim miejscu normalnie.
Polecam żebyś zaczął jeszcze udowadniać nam, że ciężąrówek nie dotyczą światła - bo musiałby hamować, zakazy wjazdu (tonażowe) bo musza dojechać, zakaz jazdy na oleju opałowym - bo koszt zwykłego paliwa jest za duży itd.
Weź się ogarnij...
Albo jeszcze lepiej - wsiądź za fajerę i ciężarówki i jedź na swoje osiedle a potem gaz do dechy tam gdzie bawią się Twoje dzieci. Bo do tego sprowadza się Twoja argumentacja.
spown - 28-05-2010, 10:40
Cytat: | Albo jeszcze lepiej - wsiądź za fajerę i ciężarówki i jedź na swoje osiedle a potem gaz do dechy tam gdzie bawią się Twoje dzieci. Bo do tego sprowadza się Twoja argumentacja. |
Popieram...
Gdyby mu się wpakował przed maskę i hebel - zgoda... Ale w takiej sytuacji... Zasranym obowiązkiem jest zwolnić w terenie zabudowanym i nie ważne czy jedzie Kaziu maluchem, Zenek S65, czy Jurek zestawem...
Sam poza terenem zabudowanym nie trzymam tych 90, ale jak wjeżdżam do wioski to staram się zmniejszyć prędkość odpowiednio... Mieszkałem na wsi i widziałem nie raz jak dzieciak wpada na jezdnię, czy jakiś pijaczek przewraca się z rowerem.
Hubeeert - 28-05-2010, 10:57
robertdg napisał/a: | potrafia takze potracic z pensji za ponadnormatywne spalanie. | Jeden z moich przewoźników mimo normy ustawionej na 40l/100 wciąż nie może doliczyć się 4000l. A potem na radiu słychać "oszczędności sprzedam"...
robertdg - 28-05-2010, 11:23
Panowie troszkę żle się zrozumieliśmy, nie stoje w obronie kierowcy ciezarowki, ani tez nie popieram wykroczen ktore popelnia, chodzilo mi jedynie o kwestie osobowosci takiego czlowieka, powiem tak mnie to rani jak ciezarowka w terenie zabudowanym hohluje sobie prawym, lewym pasem, Ty jedziesz 50km/h a na ciezarowce norma to 80-90km/h, juz nie bede cytowal z jakich powodow.
Mam nie jedno doswiadczenie z kierowcami duzych zestawow, nie mam zamiaru uczyc ich moralnosci na drodze, bo to nie przejdzie, szczerze przyznam ze pracowalem w tej branzy, poznalem sporo kierowcow i TYLKO 2 bylo w miare racjonalnych, niektorzy sa do tagiego stopnia zakreceni ze gotowi sa wzmowic sie przeciwko Tobie na CB, a wiekszosc kierowcow zaprzegnietych zestawow trzyma sztame.
Kilka lat temu mialem fajnym maly samochodzik marki Renault R5, mialem nieprzyjemnosc z tego tytułu ze jechalem przepisowo po miescie, gosc celowo wjechał mi w ogon na skrzyzowaniu, bo zblizalem sie do skrzyzowania gdzie juz z daleka widac bylo zolte, jak sie zatrzymywalem przed skrzyzowaniem juz bylo czerwone, wieksza polciezarowka marki MAN wjechala mi w ogon, facet wyszedl z kabiny, zacytowalbym go ale musisalbym wstawic same kropki, w skrocie powiedzial mi ze powinienem przeskoczyc a nie utrudniac mu poruszanie sie po drodze.
Ostatni przypadek, kierowca TICO wyprzedzil TIR'a, i zjechal na prawy, ja wykonywalem dokladnie ten sam manewr, tyle ze ja sobie jechalem jakies 110km/h wiec wzialem i tego TIR,a i Tikacza, po czym zauwazylem w lusterku wstecznym ze TIR odrazu wyprzedza Tikacza, i wiecie co, kierowca Tikacza probowal zepchnac Tir'a z drogi, jakim cudem, a no takim ze zajezdal mu droge, a dlaczego, bo kierowca Tir'a przytrabil go ze wzgledu na to ze zmieniajac pas ruchu wjechal mu przed nos, w tym momencie poszlo haslo przez CB zeby Tir z przodu zajechal droge pedzacemu Tikaczowi, to juz nie sa normalne zachowania.
Takich przypadkow znam mnostwo, kiedyś w Tychach bylem swiadkiem jak kierowca Tir'a zmiazdzyl BMW ktore mu utrudnialo ruch, ja tylko probuje przestrzec przed tym, a najbardziej przed kierowcami z Łotwy, Śłowacji, oni to juz polskie drogi traktuja jak boisko i robia sobie pełna samowolke, nie dosc ze rywalizuja z polskimi kierowcami to dla nich ograniczenia nie istnieja.
No chyba ze ktos uwaza ze jego samochodzik wazacy ~1200-1300kg ma szanse z kolosem wazacym conajmniej 15razy wiecej, napisze jeszcze raz, nie popieram tego, ale i nie mam zamiaru z nimi pogrywac ani uczyc ich przepisow
Morfi - 28-05-2010, 14:38
Jednemu takiemu co tamował ruch przed zwężeniem (mniejszy Man taki do 6 ton) zajechałem droge i jechał później 70 pzrez jakieś 3 Km.
Jechałem służbówką więc mógł mi wjechać i Mnie pocałować
Nie toleruje ich zachowań.
Hubeeert - 28-05-2010, 19:45
Morfi wytłumacz mi w przystepny sposób - czym różnisz sie od niego?
Kaucz - 28-05-2010, 20:32
Dziś jak jechałem odebrać dziewczynę z uczelni miałem bardzo nieprzyjemną sytuację... Otóż jechałem z osiedla i wjeżdżałem na trasę katowicką ( Poznań ) w stronę miasta. W miejscu gdzie wjeżdżam jest lekki łuczek i w zasadzie nie widać co jest za nim. Stojącego tam auta to ja mogę się tam spodziewać - owszem - ale tego, że jakiś baran będzie tam się cofał to już nie. Ledwo gościa minąłem. Cofał bo dalej był gigantyczny korek. Takie cwaniakowanie naprawdę mnie przeraża...
Paweł_BB - 28-05-2010, 21:02
Hubeeert, a Ty tak nie pouczaj wszystkich piracie jeden
Jaro1974 - 29-05-2010, 00:00
A ja miałem dziś taki przypadek. Jadę sobie od Radomia w kierunku Kozienic i dalej na Dęblin. W puszczy kozienickiej jest sobie taka fajna prosta gdzie widoczność jest bardzo dobra więc i manewr wyprzedzania jest z tego powodu bezpieczniejszy. Przede mną jechał koleżka Scanią z lawetą a przed nim jakieś czterysta metrów jechał skuterek. Koleś Scanią jechał jakieś 70-80 km/h więc zacząłem manewr wyprzedzania. A on w tym momencie kierunek i na lewą stronę. Do skutera miał jeszcze ze dwieście metrów . Więc ja po heblach i za radio i pytam go kulturalnie co on robi. A on mi wyskoczył z wiązanką kulturalną inaczej i na końcu stwierdził że zaczął pierwszy manewr wyprzedzania tego skutera oczywiście. Widzę że facio jakiś sflustrowany więc dałem na spocznij i poczekałem aż skończy wyprzedzać, wyprzedziłem go i na odjezdne mrugnąłem mu awaryjnymi na dowidzenia. I co wy na to?
mkm - 29-05-2010, 00:24
robertdg napisał/a: | niektorzy sa do tagiego stopnia zakreceni ze gotowi sa wzmowic sie przeciwko Tobie na CB, a wiekszosc kierowcow zaprzegnietych zestawow trzyma sztame.
|
I to jest dramat.
To sa osoby, ktore nalezałoby jak najszybciej pozbawic prawa do poruszania sie po drogach i wyslac obowiazkowo do psychiatry.
Typowe zagrywki?
Zbijanie sie w konwoj (poprzez hamowanie lub przyspieszanie), jazda „zygzakiem”, zamkniecie na lewym pasie.
W latach 90, gdy napady na TIR-y byly czeste w ten sposob jezdzili kierowcy ze wschodu (zwlaszcza noca) – glownie ze wzgledow wlasnego bezpieczenstwa.
Teraz tak jezdza nasi rodacy - tylko dlatego, ze koledze z ostatniej ciezarowki nie spodobal sie fakt pomrugania mu dlugimi, albo co gorsza w celach „wychowawczych”...
Endrjus - 29-05-2010, 00:37
Cytat: | Kilka lat temu mialem fajnym maly samochodzik marki Renault R5, mialem nieprzyjemnosc z tego tytułu ze jechalem przepisowo po miescie, gosc celowo wjechał mi w ogon na skrzyzowaniu, bo zblizalem sie do skrzyzowania gdzie juz z daleka widac bylo zolte, jak sie zatrzymywalem przed skrzyzowaniem juz bylo czerwone, wieksza polciezarowka marki MAN wjechala mi w ogon, facet wyszedl z kabiny, zacytowalbym go ale musisalbym wstawic same kropki, w skrocie powiedzial mi ze powinienem przeskoczyc a nie utrudniac mu poruszanie sie po drodze. |
Sugerujesz się słowami takiego tępego egoisty? Kierowcy ciężarówek nie są ponad prawem. Ja po prostu nie cierpię jak jadę w zabudowanym 50-60 a taki tłuk bezmyślnie przykleja mi się do zderzaka myśląc, że przyśpiesze. Chce to niech wyprzedza.
Morfi - 29-05-2010, 10:07
Zgadzam się z mkm. Jeżel;i ich zachowanie bedziemy pobłażać, to tylko się to rozrośnie i będziemy mieli istną wojnę na drogach.
robertdg - 29-05-2010, 11:16
Endrjus, podchodze obiektywnie, nikogo nie oceniam z góry, jeżeli jednak widze wybryki na drodze, to mi zaczyna już wyobraźnia pracować na wysokich orotach, nie chciałem tutaj nikogo urazić, bo wiem ze nie wszyscy sa tacy, ale jak widze, że "obowiązkowy kaganiec" w niektórych ciężarowkach to tylko pic na wode, to mnie ciarki po plecach przechodzą.
Dlaczego np w Niemczech nie ma takiej "rywalizacji" na drodze, tylko u nas taki galimatias, w Niemczech jedzie grzecznie kolumna ciezarówek i nikt siebie nie wyprzedza, a u nas
Czesto korzystam z naszej kochanej A4, jade sobie równomiernie w okolicach 130km/h, wyprzedzam kolumne aut, a tu nagle przed nos wyskakuje mi ciężarówka i zaczyna wyścig szczurów, bo tej na prawym kaganiec pozwala na max 89km/h, a tej na lewy na max 92km/h, jezeli nie władujesz sie w tylny zderzak kierowcy to bedziesz sie za nim wlokl przez kilka km, w zaleznosci od tego ile zestawow naraz wyprzedza.
Takie same sytuacje zdarzaja sie nawet i na odcinkach trojpasmowych, na kazdym pasie ciezarowka wyprzedza ciezarowke, żal, rozpacz, żenada, wstyd.
Morfi napisał/a: | Jeżel;i ich zachowanie bedziemy pobłażać, to tylko się to rozrośnie i będziemy mieli istną wojnę na drogach. | Chetnie poslucham jak chcesz to zrobic, bo ja uwazam ze jezeli nie zmienia nic w zakresie prawa ruchu drogowego to sie nic nie zmieni, jakby jeden i drugi dostali pokazne mandaty, kary, etc., za takie zachowanie na drodze to by sie nauczyli.
W cywilizowanych krajach firmom spedycyjnym zabieraja nawet pozwolenia za nadtonaze, do tego nakladaja pokazne grzywny.
jaca71 - 29-05-2010, 11:30
robertdg napisał/a: | Chetnie poslucham jak chcesz to zrobic, bo ja uwazam ze jezeli nie zmienia nic w zakresie prawa ruchu drogowego to sie nic nie zmieni, jakby jeden i drugi dostali pokazne mandaty, kary, etc., za takie zachowanie na drodze to by sie nauczyli. |
Prawo jest dobre albo prawie dobre. Wysokość mandatów jest ok. 500zł dla kierowcy ciężarówki wydaje mi się że jest wystarczająco dotkliwe.
Problemem jest brak lotnych patroli w oznakowanych radiowozach, zarówno na autostradach (których za wiele nie ma) jak i na trasach krajowych ale także w miastach. Nie da się wychować kierowców fotoradarami i pułapkami schowanymi w krzakach dla większej skuteczności. W ten sposób premiuje się cwaniactwo drogowe wspierane przez CB. Do samego radia nic nie mam, ale chodzi mi o cynk gdzie jest "łapanka" a poza tymi miejscami wolna amerykanka. Lotne brygady w dużych ilościach rozwiązały by i ten problem.
robertdg - 29-05-2010, 11:40
jaca71, przyznam szczerze, ze jeszcze nie slyszalem jakoby kierowca ciezarowki za manewr wyprzedzania "szczurów" dostal mandat, potrkatowany chociazby jako powodowanie utrudnienia w ruchu, ponadto musialoby to być tak dotkliwe, jak kary za jazde na "opale", aby to odnioslo jakis sukces
P.S. przejrzałem taryfikator mandatów odnosnie manewru wyprzedzania, nie ma tam artykułu odnosnie utrudniania ruchy przy manwerze wyprzedzania, wiec automatycznie nie jest to karalne, znaczy jest, ale tyczy sie tylko rozpoczecia manewru wyprzedzania, a nie długotrwałego utrudniania ruchu przy wykonywaniu manewru wyprzedzania
|
|
|