To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Oficjalnego Klubu Mitsubishi - MitsuManiaki

Forum ogólne - Kultura jazdy na drogach itp itd ...poraz któryś tam ...

jaca71 - 29-05-2010, 11:47

robertdg napisał/a:
przyznam szczerze, ze jeszcze nie slyszalem jakoby kierowca ciezarowki za manewr wyprzedzania "szczurów" dostal mandat

Nie bardzo wiem co to jest ;)
robertdg napisał/a:
ponadto musialoby to być tak dotkliwe, jak kary za jazde na "opale", aby to odnioslo jakis sukces

Siła kary polega na nieuchronności, na drugim miejscu jest surowość. Jeśli kierowca wiedziałby że za każdą manianę odstawioną na drodze zaraz nie wiadomo skąd wyskakuje lotny patrol z pokutą to... było by tak spokojnie w Polsce na drogach jak na zachód od odry ;)

[ Dodano: 29-05-2010, 11:49 ]
robertdg napisał/a:
P.S. przejrzałem taryfikator mandatów odnosnie manewru wyprzedzania, nie ma tam artykułu odnosnie utrudniania ruchy przy manwerze wyprzedzania, wiec automatycznie nie jest to karalne

Nie chodzi o sam manewr wyprzedzania bo przepisy nie zabraniają go ale o chamskie zachowania na drodze. Sama obecność policji lub duże tego prawdopodobieństwo załatwia sprawę.

robertdg - 29-05-2010, 11:49

jaca71 napisał/a:
Nie bardzo wiem co to jest ;)
kierowca A jedzie 89km/h, kierowca B wyprzedza go jadąc predkoscia 92km/h

[ Dodano: 29-05-2010, 11:51 ]
jaca71 napisał/a:
Sama obecność policji lub duże tego prawdopodobieństwo załatwia sprawę.
Zalatwilaby to tez kara za długotrwałe utrudnianie ruchu podczas manewru wyprzedzania, wogole podczas poruszania sie po drodze.
W niemczech za długotrwałe utrudnianie ruchu dostaniesz mandat, u nas nie :!:

jaca71 - 29-05-2010, 11:51

robertdg napisał/a:
kierowca A jedzie 89km/h, kierowca B wyprzedza go jadąc predkoscia 92km/h

Nie ma nic do tego jeśli jest wykonane z głową i nie blokuje tuzina innych uczestników. Czasami te 3km/h przy trasach długości kilku tysięcy kilometrów decyduje czy kierowca śpi/odpoczywa w godnych warunkach czy też w przydrożnym rowie.

[ Dodano: 29-05-2010, 11:53 ]
robertdg napisał/a:
Zalatwilaby to tez kara za długotrwałe utrudnianie ruchu podczas manewru wyprzedzania

Wsadzenie w kodeks i taryfikator mandatów takiej pozycji nic nie da. Tak samo jak zakaz przejeżdżania na czerwonym świetle przez skrzyżowanie. Jedyna możliwa kara za ten manewr to dzwon z tym z poprzecznej bo szansa na mandat jest zerowa.

robertdg - 29-05-2010, 11:54

jaca71 napisał/a:
Nie ma nic do tego jeśli jest wykonane z głową i nie blokuje tuzina innych uczestników
A o czym ja tutaj pisze :?: Jakby było wykonywane z głową, to za przeproszeniem nie truł bym :butthead:
jaca71 - 29-05-2010, 12:02

Chyba się zupełnie nie rozumiemy.
Mnie nie chodzi o to co się dzieje na drodze, bo każdy to widzi - istna zgroza, tylko jak temu zapobiec.
Dla mnie wyjściem nie jest zaostrzanie prawa i podnoszenie kwot mandatów. Te ostatnie w 90% są wystarczające.
Wyjście jest jedno - wysyp oznakowanych patroli na drogi.
Po prostu nawet najsurowsze prawo z kosmicznymi karami nic nie da jeśli nie jest egzekwowane, a w Polsce nie jest. Stawianie tysięcy fotoradarów nie jest rozwiązaniem. Stosuje się je bo są super nabijaczem budżetu w przeciwieństwie do radiowozów, które kasę z budżetu wysysają. Ale u nas w Polsce liczy się bieżący budżet. Nie uwzględnia się kosztów wypadków drogowych, za które winę ponosi państwo olewając bezpieczeństwo na drodze. Bo bezpieczeństwo na drodze to według decydentów znaki ograniczając prędkość (za którymi ukryte są radary przenośne) i fotoradary na słupkach.

Hubeeert - 29-05-2010, 12:06

jaca71 napisał/a:
Lotne brygady w dużych ilościach rozwiązały by i ten problem.
Miały być. Niestety ustawa, która je miała wprowadzac jak sie okazało - dziwnym trafem poniewaz likwidowała przywileje sędziów to okazała się cytuję "rażąco niezgodna z Konstytucją".

Znam nawet gościa, który miał taką lotną jednostką kierować.

robertdg - 29-05-2010, 12:12

jaca71, ano fakt, teraz się rozumiemy ;-)
jaca71 - 29-05-2010, 13:12

Hubeeert,
Czyli jak zwykle, to co wszędzie działa dobrze nagle po wschodniej stronie Odry jest niekonstytucyjne :( Ale widocznie my tak lubimy ;)

Hubeeert - 29-05-2010, 13:28

jaca71 trudno się z Toba nie zgodzić, jednak aspirując do tzw Europy i jej kultury najwyraźniej zapominamy, że wbrew logice bliżej nam do Bangkoku niż Berlina...
swinks_UK - 29-05-2010, 14:34

Wracając do Europy. Za manewry takie jak wspomniał Robert, są kary i to dość surowe na zachód od Odry. :wink:
Dla przykłądu w UK jest to min. 50 GBP. Wystarczy, że kierowca nagra komórką filmik z takim manewrem na autostradzie który trwa dłużej niż przyzwoitść i wyśle go do VOSA.
Pewnie dlatego takich manewrów widzę znacznie mniej w UK niż np. w Niemczech.
IIRC, w Higway Code nazywa się to właśnie "świadome powodowanie utrudnień w ruchu".
Jacek, tu nie chodzi i zrobienie tych 3km w godzinę więcej, tu chodzi o "nie chce mi się wyłączyć tempomatu, bo nogi odpoczywają mi na podszybiu".
Ta sama kara spotyka wszelkiego rodzaju ciągniki, traktory, kombajny i inne wolno jadące pojazdy, jeśli nie zjeżdżają na pobocze, parking, itp. co jakiś czas, przepuszczając sznurek aut które się wloką za nimi.

robertdg - 29-05-2010, 15:46

swinks_UK, ale na zachodzie jest inny poziom kultury na drodze, dajmy na to w niemczech jak suniesz po autobahnie, skrajnie lewym pasem i wystarczy ze mrugniesz lewym kierunkowskazem, to chwila moment jezeli tylko sasiedni prawy pas jest wolny, auto jadace przed Toba ustepuje Ci miejsca i Tniesz sobie ile fabryka daje, bez utrudniania, bez nerwow, fochów, wyzwisk, palców, etc., a spróbuj tylko mrugnąć światłami lub pokiwać palcem, jak ktoś Cię podkabluje to na najbliższym postoju dostaniesz za to albo upomnienie jak trafisz na spokojnego Polizei'a albo mandat.
Paweł_BB - 29-05-2010, 15:50

robertdg napisał/a:
Dlaczego np w Niemczech nie ma takiej "rywalizacji" na drodze, tylko u nas taki galimatias, w Niemczech jedzie grzecznie kolumna ciezarówek i nikt siebie nie wyprzedza, a u nas :?
Czesto korzystam z naszej kochanej A4, jade sobie równomiernie w okolicach 130km/h, wyprzedzam kolumne aut, a tu nagle przed nos wyskakuje mi ciężarówka i zaczyna wyścig szczurów, bo tej na prawym kaganiec pozwala na max 89km/h, a tej na lewy na max 92km/h, jezeli nie władujesz sie w tylny zderzak kierowcy to bedziesz sie za nim wlokl przez kilka km, w zaleznosci od tego ile zestawow naraz wyprzedza.
Takie same sytuacje zdarzaja sie nawet i na odcinkach trojpasmowych, na kazdym pasie ciezarowka wyprzedza ciezarowke, żal, rozpacz, żenada, wstyd.

No niestety tak jest na naszych drogach, powoli przestaję się pierniczyć z takimi pajacam i robię ostry użytek z CB, póki co jak musiałem kogoś opieprzyć to wszyscy kierowcy dookoła mnie poparli więc kolo nie pyskował.

Odnośnie nieuchronności kary to moim zdaniem jedyna metoda, w zeszłym roku mój kolega z roboty (ostry z niego gość) mający szwagra, brata i ojca w drogówce w powiatach mających na swoim terenie drogę DK1 (E75 Bielsko-Katowice) zrobił niezły numer i napuścił szwagra jeżdżącego nieoznakowaną Vectrą żeby pogonił trochę TIRowców jeżdżących lewym pasem, wyprzedzających na zakazach i pod górki po DK1 w rejonie Pszczyny, Piasku itp. Jak zaczęli sypać mandatami to po kilku dniach na CB wrzało, baardzo szybko TIRowcy się nauczyli żeby tak nie jeździć :twisted: w efekcie przez pół roku jadąc przez Pszczynę można było spokojnie jechać osobówką bez tamowania ruchu przez TIRy :D :D :D

robertdg - 29-05-2010, 15:59

Paweł_BB, skąd ja to znam, w mojej okolicy takze jest sporo takich miejsc z zakazem wyprzedzania przez ciezarowki, nikt sobie z tego klopotu nie robi, co tam ograniczenie do 70km/h, wzniesienie, łuk, znak ostrezgawczy o bliskosci zbiornika wodnego, co tam, norma musi byc wyrobiona, a ze popelnia taki kierowca szereg wykroczen to nawet policja to ma w glebokim powazaniu, jest taka miejscowka niedaleko mnie czesto stoja "zieloni" i jezdza 3 rozne cywilne radiowozy, myslisz ze kierowcy ciezarowek sie tym przejmuja :?:

Nawet jak [postawili dodatkowe ograniczenie na 50km/h to nie widzialem zwalniajacego zestawu zaprzegnietego w tym miejscu, pomimo tego ze asfalt niby wydaje sie byc wizualnie OK to juz nie jeden ciagnik siodlowy czy wieksza polciezarowka z tamtad wylecialy, bo na drodze nie ma odpowiedniego pochylenia drogi.

krzychu - 30-05-2010, 08:40

Paweł_BB napisał/a:
w efekcie przez pół roku jadąc przez Pszczynę można było spokojnie jechać osobówką bez tamowania ruchu przez TIRy :D :D :D


Eeee ja też coś takiego zauważyłem :P

W każdym razie niekiedy mam trasę i zdarzy się parę razy że ktoś mi wjedzie zespołem albo pól ciężarówką przed nos tak że trzeba hamować ostro. A niekiedy całkiem kulturalnie się jedzie.
Ja kiedyś próbowałem z CB ale chyba w okolicy byli sami zwolennicy udowadniania sobie kto ma ile ustawiony limiter bo za jednym zebrało się z dobre 15 aut na lewym pasie a ten wyprzedzał 5 zespołów :axe:

mkm - 30-05-2010, 10:06

jaca71 napisał/a:
Stawianie tysięcy fotoradarów nie jest rozwiązaniem. Stosuje się je bo są super nabijaczem budżetu w przeciwieństwie do radiowozów, które kasę z budżetu wysysają.

W poniedziałek na tvn-ie (albo Uwaga, albo Superwizjer) ma być reportaż o fotoradarach, a dokladnie o tym, kto tak naprawde na nich zarabia, bo z „zajawki” okazuje się, ze nie budzet., a prywatne firmy…



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group