To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Oficjalnego Klubu Mitsubishi - MitsuManiaki

Off Topic - Chcę powiedzieć, że... cz. III czyli REWOLUCJA

akbi - 09-01-2011, 18:03

mabda napisał/a:
pomyliles mnie z Monia - colgate :D

:oops: :oops: :oops: fakt ...przepraszam

Aga napisał/a:
przyznać się!

nie bądź taka ciekawska :P

Aga - 09-01-2011, 18:06

już się przyznałeś
...do błędu :P

a swoją drogą nieźle Cię ta Monia zakręciła (podczas tej gry oczywiście), że widzisz ją nawet w Magdy avatarze :twisted:

Hubeeert - 09-01-2011, 18:20

gigant87 napisał/a:
Hubeeert ma już 14000 postów!
w mordem :D
koszmarek - 09-01-2011, 18:32

akbi napisał/a:
koszmarek napisał/a:
Nasz Farcik ze zlotu wracał grzecznie, a Wasz Buzz? :>

w transporterze nie siedziało mu się dobrze ... wiec później zasnął u Juniora na kolanach :)


Oh Ty bezduszny, żeby w transporerze go :P
Nie mniej super :)

Aga - 09-01-2011, 18:45

koty przewozi się w transporterze - tak jest bezpiecznie
kot plątający się między pedałami samochodu to nie najlepszy pomysł...
jak znam koty, to raczej w miejscu nie usiedzą, jak np psy

Akbi skąd Ty wytrzasnąłeś tego kota? czy może z naszej częstochowskiej fundacji adopcyjnej?

koszmarek - 09-01-2011, 20:04

Aga napisał/a:
kot plątający się między pedałami samochodu to nie najlepszy pomysł...

Nigdzie nie napisałam, że miałby się plątać. Fart miał smycz z obrożą. Można i szelki ;)

Aga - 09-01-2011, 20:15

niby można, niektóre koty nawet wychodzą na spacer na smyczy
jednak z doświadczenia wiem, że to wymaga długiego przyzwyczajania zwierzęcia
kot nie ma charakteru psa i nie znosi smyczy z natury
dlatego sądzę, ze do pierwszego transportu kota powinno się używać transportera
już sam fakt transportu jest dla kota szokiem a co dopiero smycz...

oczywiście są różne koty :)
uprzedzam, bo być może zaraz napiszesz, że Fart spokojnie zniósł podróż i smycz polubił od razu :)
jeśli tak to szczerze gratuluję
moje koty mają takie charakterki, że smycz i szelki to by chętnie pogryzły!

mabda - 09-01-2011, 21:05

...ze w pt bedzie Kevin sam w NY :D
akbi - 09-01-2011, 21:14

Aga napisał/a:
Akbi skąd Ty wytrzasnąłeś tego kota? czy może z naszej częstochowskiej fundacji adopcyjnej?

chyba coś w ten deseń ..
generalnie ze sklepu zoologicznego w Auchanie.
Kotek czysty, zadbany, z książeczką, po odrobaczeniu.
Kot był za free ...należało jedynie zakupić wyprawkę ... więc dostał na starcie (podróży do Gdańska) transporter, kuwetę, jedzenie, żwirek i zabawkę :)

Aga - 09-01-2011, 21:29

to jednak z fundacji :)
oni co jakiś czas "wystawiają" koty do adopcji w sklepach zoologicznych w marketach albo w galerii
a na codzień na ich stronce w internecie można sobie kotka wybrać do adopcji
nasze dwa koty pochodzą właśnie z tej fundacji, starszy był nawet już po kastracji

koszmarek - 09-01-2011, 22:03

Aga napisał/a:
że Fart spokojnie zniósł podróż i smycz polubił od razu :)


nie przepada za nią, ale polar który miałam na kolanach pokochał i jedzenie na nim sałaty ;P

Fajnie, że macie takie fundacje i w ogóle. Ja kiedyś widziałam w zoologu małe koty, ale miały cenę... księżycową O_O a były(może się nie znam) dachowce.

BUBU - 09-01-2011, 23:02

koszmarek napisał/a:
nie przepada za nią, ale polar który miałam na kolanach pokochał i jedzenie na nim sałaty ;P


No nie , Koszmarku żeby kota od królika nie odróżnić :shock: :twisted: :mrgreen: :mrgreen:

mabda - 09-01-2011, 23:22

wypraszam sobie! moj krolik salaty nie lubi :P
apikus - 10-01-2011, 05:52

Wczoraj byłem w najwyższym obserwatorium 474 m wysokości nad powierzchnią. Uczucie niesamowite. Widoki nie za dobre ze względu na pogodę.

SWFC

gulgulq - 10-01-2011, 06:33

że tak jakby znów do kieratu :)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group