Off Topic - TROCHĘ HUMORU NIE ZASZKODZI
Hubeeert - 25-01-2006, 20:09
| Jackie napisał/a: | | Nie mogłem wstać z podłogi.... |
Jacek Ty Świńtuchu
Chooper - 25-01-2006, 20:50
W pewnej rodzinie urodziła się sama główka. Po iluś
tam latach w wigilię siedzą wszyscy dookoła stołu. Główka
oczywiście też
siedzi ze wszystkimi i żre zupkę. Zżarła. Potoczyła się pod
choinkę, rozwija
prezent i mówi: - Ku....a! Znowu czapka!
Kofi - 26-01-2006, 15:30
Francuz dzwoni do swojego przyjaciela w Moskwie:
- Cześć Iwan, słyszałem, że u was strasznie zimno, -50 stopni!
- Nie... tak zimno nie jest... najwyżej -20...
- Niemożliwe Iwan, w CNN pokazywali, że jest u was -50 stopni poniżej zera!
- Pierre... mówię ci, jest najwyżej -20 a nie -50!
- Przecież sam widziałem w CNN Iwan, reporter stał na Placu Czerwonym i
pokazywał termometr, sam widziałem, -50 stopni!
- Aaaaaa... No chyba że na zewnątrz...
Matejko - 26-01-2006, 19:41
calkiem fajny telefon
gdyby link nie dzialal to: zdjecie1 zdjecie2
Anonymous - 26-01-2006, 23:09
tak wygrzany telefon mógłbym mieć zawsze przy sobie ;]
alien - 27-01-2006, 08:21
AUTENTYK
Do warsztatu wjeżdża laweta a na niej rozbite
Cinquecento - wyraźnie widać, że wpasowało się w drzewo. Z lawety
wysiada kierowca i kobieta (kolor włosów raczej jasny). Zaczyna
się rozmowa:
- Co się stało?
- To co widać. Samochód rozbity!!
- A Pani nic się nie stało?
- Nie.
- A co się wydarzyło?
- Samochód mi się zepsuł...
- Chyba raczej go Pani rozbiła...
- Nie, nie. Jechałam do koleżanki kiedy samochód się zepsuł, po
prostu stanął. Więc zadzwoniłam do koleżanki. Ona
przyjechała swoim fiatem Punto. Nic nie udało się zrobić więc
postanowiłyśmy holować samochód do warsztatu. Jakoś sobie poradziłyśmy z
tymi wkręcanymi hakami, plastikowymi osłonkami, dziwnymi
karabińczykami przy lince holowniczej. No i kiedy hol już
był zaczepiony WSIADŁYŚMY OBYDWIE DO FIATA PUNTO i
ruszyłyśmy...(właściciel warsztatu z trudem zachowuje powagę)... no i
na łuku moje Cinqecento nie skręciło tylko wyleciało z
zakrętu i uderzyło w drzewo...
young - 27-01-2006, 14:11
Na pewno wam się przyda ( w szczególnie pozwolenie na wyjście... )
http://www.gifownik.pl/dyplomy.php
Chooper - 03-02-2006, 01:15
http://www.swistak.pl/aukcje/1539241.html#a_foto
ROTFL X 100
link do zdjęia jakby aukcja wygasła
Hubeeert - 03-02-2006, 11:35
śmieszne koty
jak poskładać T-shirt
gość zasłużył na solidny łomot
Citroen i krowa
Anonymous - 04-02-2006, 00:27
| Hubeeert napisał/a: | Citroen i krowa |
noooo, niezle sobie z ta krowa chlopcy poradzili
ojciec ma Xsare, to trzeba przetestowac;)
luk_szc - 04-02-2006, 10:14
Idzie niedźwiedź przez las napalony jak cholera , ###### mu się chce .
Dopadła wiewiórkę i ją wydmuchał .
Idzie dalej lecz nadal się niezaspokoił .
Chodzi po lesie i szuka następnej ofiary, patrzy a tam lisica ,
zaszedł ją od tyłu , portki w dół , lisica się przestraszyła ale i tak ją zapiął .
W trakcie lisica mówi do niedźwiedzia :
Ale ty masz wielkiego i włochatego członka .
Niedźwiedź zrobił wielkie oczy :
Jak to włochatego ???????
Spojrzał na członka i mówi :
O k****a zapomniałem zdiąć wiewiórkę !!!!!
Grześku - 05-02-2006, 08:06
Rżewski przyszedł do laryngologa. A tam młoda pani doktor.
Porucznik wyciąga przyrodzenie - okrutnie podrapane, pocięte nawet.... i kładzie na stół.
- Oszalał pan?! Z tym to do urologa!
- Chwilunia... Otoż co sobotę chodzę z kolegami do sauny. Pijemy sporo, jakieś dziewczynki...
- To nie do mnie - do weneorologa paszoł won!
- Chwilunia.... Jak już dużo się napijem, Wasia Sokołow bierze tasak.
Wszyscy kładą przyrodzenia na stół. On wywija tasakiem nad i głową i robi takie: "Uchuchachchaaaaa".
Po czym tasakiem wali w stół - kto nie zdąży...Może sobie pani wyobrazić...
- Do psychiatry, a nie do laryngologa!
- Do pani, do pani... Problem bowiem w tym, że ja nie słyszę tego "Uchuchachchaaaaa".
Hubeeert - 07-02-2006, 17:51
Pijany Kowalski idzie przez park. Nagle zatacza się i wpada na drzewo.
- Przepraszam pana bardzo... Idzie dalej i po chwili znowu zderza się z drzewem.
- Najmocniej pana przepraszam...
Zdarza się to jeszcze kilka razy. Wkońcu zirytowany i porządnie poobijany siada na ławce i mówi:
- Poczekam, aż ta chołota przejdzie...
Na ulicy zepsuł się hydrant i leje się z niego woda.
Przyszedł fachowiec, który kluczem francuskim zakreca zepsuty zawór.
W tym samym czasie z przeciwnej strony ulicy nadchodzi pijaczek mocno zataczając się na boki. Wreszcie podchodzi do fachowca i mówi:
- Pppanie, przestań pan kręcic tą ulicą bo nie mogę utrzymać równowagi!
Pijak złapał nad morzem złotą rybkę i ona obiecała mu spełnic jego 3 życzenia w zamian za wolność. Pierwsze życzenie:
- Niech woda w rzekach zmieni się w wino!
Pijak podbiega do wpływającej do morza rzeczki, próbuje i rzeczywiscie, swietne wino.
- To niech cała woda w morzach zmieni się w wódke!
Próbuje wody z morza, świetna wódka. Facet ma jeszcze trzecie życzenie, myśli, myśli, myśli, nic mu nie przychodzi do głowy, w końcu mówi:
- No, złota rybko jeszcze pół litra i jesteśmy kwita!
Rozmawia dwóch pijaków:
- Ciekawe dlaczego dali mi ksywkę: Dżin? Pewnie dlatego, że wszystko mogę?
- Nie, stary. Po prostu, gdy tylko ktoś odkręca butelkę, ty od razu się pojawiasz.
A teraz klasyfikacja ludzi w zależności od sposobu picia:
- Nie pijący - (... bo jeszcze nie polane)
- Pijący okazyjnie - (przy każdej nadażającej się okazji)
- Mało pijący - (ile by nie wypił ciągle mu mało)
- Trzymający się - (o ścianę, ale ciągle jeszcze pije)
- Pijący na wynos - (... dopóki go nie wyniosą).
Późnym wieczorem do drzwi mieszkania pewnej kobiety zadzwonił pijany
mężczyzna:
- Przepraszam czy ja tu mieszkam?
- Nie.
Po kilku minutach znowu dzwonek, a za drzwiami ten sam mężczyzna.
- Czy ja tu mieszkam?
- Nie!
Kilka minut później znowu dzownek, ten sam mężczyzna i to samo pytanie.
Kobieta krzyczy:
- Ile razy mam powtarzać, że pan tu nie mieszka!
- To pani mieszka wszędzie, a ja nigdzie?
Anonymous - 07-02-2006, 20:50
Dlaczego jesteśmy narodem wybranym?
1. Jako pierwsza nacja na świecie opracowaliśmy sposób picia denaturatu, płynu borygo, kwasu siarkowego i wody kolońskiej.
2. Pewien grabarz z Krakowa miał we krwi 9,5 promila alkoholu i przeżył.
3. W 1995r. jeden z mieszkańców Wrocławia osiągnął absolutny medyczny rekord świata- 14,8 promila.Nasz bohaterski rodak przekroczył trzykrotnie śmiertelną dawkę. Zmarł w wyniku obrażeń poniesionych w wypadku samochodowym.
4. W zachodzie można znaleźć alkohole z ostrzegawczym napisem: "Dawka śmiertelna 3,5 promila.Nie dotyczy Polaków i Rosjan".
5. Polska kupuje piasek i żwir w Republice Południowej Afryki.
6. Pewien reprezentant Polski w kulturystyce 500 razy przekroczył medyczną normę testosteronu w organizmie zdrowego człowieka.
7. Władysław Raymont, autor "Chłopów", nie pojechał w 1924r. do Sztokholmu po odbiór Nagrody Nobla, gdyż nie mógł wytrzeźwieć.Pisarz zmarł rok później z powodu alkoholizmu.
8. Polacy chorzy na raka krtani wymyślili sposób palenia papierosów przez rurkę w tchawicy.
9. W marco 2000r. na ulicach Warszawy podczas polowania na tygrysa, który uciekł z cyrku, zastrzelono weterynarza.
10. Wśród honorowych obywateli Wrocławia wciża figurują: Adlof Hitler, Joseph Goebbels i Hermann Góring.
11. Mieszkaniec Nowego Miasta Lubawskiego dwa razy uciekł z prosektorium. Będąc w stanie kompletnego upojenia alkoholem mężczyzna nie dawał oznak życia.Lekarze, nie mogąc wyczuć pulsu, stwierdzili zgon.
12. Mieszkanka Piotrkowa Trybunalskiego została skazana na trzy lata więzienia. Przez 10 lat unikała kary, zachodząc w kolejne ciąże.
13. W 1998r. we Wrocławiu wykryto wytwórnię fałszywych studolarówek. Amerykńscy specialiści z Secret Service oceniali, że są to najlepiej podrobione piniądze na świecie. Zdaniem Amerykanów, fałszywe dolary wykonane zostały starnniej niż autentycznei banknoty.
Chooper - 07-02-2006, 21:54
Wchodzi pijak na dworzec autobusowy, szuka wolnego miejsca, ale nie ma duzego wyboru, wietc siada kolo ksiedza.
Ksiadz niezadowolony, bo pijak "wonie" alkoholem, a z jednej kieszeni wyglada mu butelka, z drugiej papierosy.
Pijak wyjmuje gazete i czyta.
Po chwili zwraca sie do ksiedza z pytaniem:
- Moze mi ksiadz powiedziec co powoduje artretyzm?
Ksiadz pomyslal: no ! teraz mu palne kazanie ! - i zaczyna:
- Jezeli naduzywasz alkoholu, papierosów, prowadzisz zycie niemoralne - cudzolozysz, kradniesz, nie szanujesz wartosci - to Bóg zsyla artretyzm!
Pijak pokiwal ze zdziwieniem glowat, zakryl sie gazeta i czyta dalej
Po chwili ksietdzu glupio sie zrobilo, ze tak z góry potraktowal blizniego, zaczyna w pojednawczym tonie:
- Przepraszam, wiem ze tak nie powinienem, a jak dlugo pan ma ten artretyzm?
- Kto? Ja? - dziwi siet pijak - ja nie mam, wlasnie czytam, ze papiez ma!
Rodzaje orgazmów
Astmatyczny: "A...a...a...a..."
Geograficzny: "Tutaj...tutaj..."
Sportowy: "Szybciej...jeszcze szybciej..."
Religijny: "O Boże...."
Rodzinny: "Mamo...."
Samobójczy: "Zaraz umrę...."
[ Dodano: Wto Lut 07, 2006 10:20 pm ]
Zona do meza:
- Wykap dzieciaka, ja zle sie czuje i musze sie poIozyc.
Zona kIadzie sie spac, ale zrywa sie sIyszac wrzask dziecka. Wbiega do lazienki, patrzy... a maz trzyma dziecko za uszy i wkIada do wanny.
- Idioto, urwiesz mu uszy!
- A co, mam sie poparzyc?!
Tonie luksusowy liniowiec. Lodzi ratunkowych jest jak zwykle za
mało. Każdy z pozostałych na pokładzie pasażerów dostaje po kamizelce
ratunkowej i dobre słowo na drogę w lodowatą otchłań. Wszyscy
trzymają się relingu i mają stracha skakać. Załoga próbuje ich do
tego nakłonić, ale bezskutecznie. Proszą o pomoc kapitana. Ten udaje
sie do każdej grupki, wymienia z nimi parę słow, po czym... wszyscy
skaczą kolejno do wody.
Po chwili na pokładzie zostaje już tylko załoga. Kapitan pytany, jak
dokonał tej sztuczki stwierdza:
- Całkiem łatwo. Niemcom powiedziałem, że to rozkaz, Amerykanom
zaapelowałem do ich patriotyzmu, Francuzow zapytałem, czy chcą byc
gorsi od Amerykanow, Japonczykom wyjaśniłem, że takie skoki sa dobre
na potencję, Rosjanom oznajmiłem, że i tak nie warto zostawać, bo
skończył sie alkohol... Najtrudniej było z Polakami ale też w końcu
zmiękli, gdy im powiedziałem, że skoki z pokładu do wody są surowo
zabronione.
Baca dobiera se do gazdziny. W pewnym momence gazdzina mowi:
- Baco, gniewom sie.
- A o co sie gniewocie gazdzino?
- Ja nie mowie, ze na wos sie gniewom, jeno wom sie penis gnie
W celi siedzi trzech gości: Rusek, Chachoł i Jewriej. Ruski dostał
słoninę. Daje Jewriejowi.
"Nie zjem - myśli. - Bo jak zjem, to będzie chciał, żebym dał mu od tyłu."
- Nie chcę - odmówił Jewriej.
Ruski więc częstuje Chachoła.
"Nie zjem - myśli. - Bo jak zjem... Albo nie - jak zjem, to będę miał
siłę w rękach i się obronię przed Ruskim, jak będzie chciał mnie wziąć
od tyłu."
- Dawaj, zjem - mówi Chachoł.
No i zjadł.
A Ruski na to:
- Masz już siłę w rękach? To przytrzymaj mi Jewrieja...
http://funcop.net/boobs.swf zabierzcie to ode mnie, bo już 15 minut macham kursorem po ekranier i nie moge przestać
[ Dodano: Wto Lut 07, 2006 10:23 pm ]
http://funcop.net/autotheft2.swf <- sposb na złodzieja
|
|
|