Nasze Miśki - Reaktywacja Galanta - Wszyc
Wszyc - 01-07-2010, 22:34
| szpala85 napisał/a: | Wszyc, ... za dużo tego |
Ja nie dam rady? Ja?
Wierz kurde muszę nad tym pomyśleć jutro po raz setny wyjmę chyba zegary
szpala85 - 01-07-2010, 22:41
| Wszyc napisał/a: | jutro po raz setny wyjmę chyba zegary |
kiera w dół .... dwie śrubki ...potem cztery śrubki ( ups jedna wpadła za zegary ) ...... skąd ja to znam
Wszyc - 01-07-2010, 22:50
| szpala85 napisał/a: | ( ups jedna wpadła za zegary ) |
DOKŁADNIE teraz jest trochę więcej zabawy bo z tyłu idą kable od nowego wskaźnika masa od śruby mocującej kolumnę kierownicy taka tuż pod zegarami na klucz 14cie, stałe zasilanie od zegarka pociągnięte a to że włącza się po przekręceniu stacyjki to wziąłem napięcie z jednej ze śrub obrotomierza na chybił trafił a kabla od przyciemnienia po włączeniu świateł nie podłączyłem lubię jak daje po gałach
szpala85 - 01-07-2010, 22:55
no to ładnie tam kabelków będziesz miał napakowane .....
nakręciłeś mnie na ten test zegarów .... teraz przy okazji montażu czerwonych led-ów do wskazówek będę kombinował aby wskazówki sie ruszały po przekręceniu kluczyka ...... a niech cie Wszyc, zawsze mnie zainspirujesz do grzebania w galu
Wszyc - 01-07-2010, 23:02
ja mam swój domowy ośrodek doświadczalny do zrobienia czerwonych wskazówek i testu wskaźników (stary wskaźnik temperatury) mam jeszcze dużo pomysłów na gadżety zobaczymy co zrealizuje
Wszyc - 02-07-2010, 20:59
Misiek umiera zbyt wcześnie nie stać mnie na remont obecnie jeszcze a Galantem nie da się już jeździć na dzień dzisiejszy sprawa wygląda tak: nie doczołgam się na zlot ogólnopolski no chyba że coś się zmieni w co wątpię i prawdopodobnie będzie też ciężko doczołgać się na ten za rok tak się sprawa maluje że prawdopodobnie zrobię w tym roku tylko blacharkę wyjmę silnik i sprzedam co z niego zostało jeszcze sprawnego a misiek pod plandekę i będzie czekał na lepsze czasy...
Wszystkie plany poszły w łeb misiek poległ zbyt wcześnie... tak kopci że wyjazd na drogę grozi zabraniem dowodu rejestracyjnego a w kabinie nie ma czym oddychać jak się stoi w miejscu... co z tego że zrobie wydech by nie kopcił na boki jak z tyłu wtedy będzie jedna wielka czarna chmura
Nawet mi cały optymizm już siada... jest ciężko zobaczymy czy to przetrwam i się nie poddam... muszę przez chwile zająć się czym innym bo nie mam humoru pieniędzy bardzo mało rypać będę całe wakacje a i tak większość pójdzie na studia kasy
Wszyc - 04-07-2010, 16:48
Wielu pyta co u miśka no cóż bywało lepiej
Mam nadzieje jedynie że to nie ostatnie fotki Miśka
rosomak1983 - 04-07-2010, 20:12
Piekny niepowtarzalny styl...
idas - 04-07-2010, 20:46
Strasznie mi przykro drogi kolego, że silnik odmówił posłuszeństwa...Tyle serca włożyłeś w to auto, że mogłoby CI się lepiej odpłacać:/ No nic mam nadzieję, że miśkomania się nie skończy i będziesz walczył o życie gala bo jest piękny i dajesz mu drugą młodość:) Powodzenia, trzymam kciuki!
Wszyc - 04-07-2010, 20:56
To nie jego wina silnik nie był jeszcze ruszany mało jeszcze zrobiłem daleka droga jeszcze ale teraz już nie pewna przez najbliższy miesiąc się wyjaśni co z misiem
| Wszyc napisał/a: | Piekny niepowtarzalny styl... |
Rozumiem że to była ironia heh
idas - 04-07-2010, 20:59
| Wszyc napisał/a: | | Rozumiem że to była ironia heh |
Przestań być taki skromny:] Brakuje mu jedynie alufelg:] A poza tym popraw cytat:] hehe
I nie poddawaj się! Ja też mam w swoim aucie wiele do zrobienia, ale go nie zostawię:) za dużo już zainwestowałem by go teraz sprzedać za grosze (bo pewnie więcej niż 3000 bym nie dostał za rocznik 92:/ ). Trzymaj się wariacie!:)
Wszyc - 04-07-2010, 21:14
Dzięki idas zobaczymy co będzie wyjść jest parę albo montuje nowe pierścienie i modle się by jakoś jeszcze do jeździł do następnego roku albo kupuje kolejną jednostkę 4D68 albo stawiam go pustakach przykrywam plandeką i czekam do następnego roku i modlę się bym za rok miał fundusze na nowe serce...
Z blacharką też jest w cholere roboty nadkola przednie jeszcze całe nie zostały zrobione okolice mocowań bananów z przodu do budy mają dziury trzeba łatać...
Po przygodzie z dziurą którą opisałem kilka stron wcześniej mam wgniecioną na 3cm podłużnice pod fotelem kierowcy końcówki podłużnic za tylną osią w stronę końca auta już do łatania niedługo, progi dalej rdzewieją, drzwi pasażera z przodu rdzewieją pod listwą odbojową... w tym roku za wszelką cenę muszę to jakoś ogarnąć nie wiem jeszcze jak butów sobie nie kupie może rower sprzedam nie wiem myślę bo sama wypłata nie starczy
W każdym bądź razie na ogólnopolskim zlocie mnie raczej zabraknie
rosomak1983 - 04-07-2010, 23:31
| Wszyc napisał/a: | Wszyc napisał/a:
Piekny niepowtarzalny styl...
Rozumiem że to była ironia heh |
Serio budzi podziw. Moze ta lota z tyłu za wysoka ale te ujecia miażdza...
Wszyc - 06-07-2010, 14:21
Jako że nie mam na razie kasy na większe naprawy a nie mam co robić w domu na przeciągu najbliższych 2 tygodni zrobię test fabrycznych wskaźników już wpadłem na to jak to zrobić teraz tylko zgromadzić elementy układu i zrobić kurde to takie proste nie wiem czemu szpala na to nie wpadłeś wcześniej normalnie będę większym gadżeciarzem od Ciebie hehe
Wstydził byś się normalnie szpala wstydził byś
Pozostanie tylko do zrobienie kwestia tego żeby obrotomierz i prędkościomierz opadały w tym samym czasie ale to też da się zrobić
Wszyc - 10-07-2010, 20:11
Niestety adapter od kolegi fj_mike nie pod pasował więc montaż czujnika przeciągnie się do wtorku aż przyjdzie adapter czujnika pod górny wąż od chłodnicy mimo wszystko BARDZO dziękuje koledze fj_mike za pomoc i zaangażowanie w sprawę
Dziś zdjąłem rurę górną z chłodnicy by zmierzyć średnicę wewnętrzną jej by zamówić odpowiedni adapter w środku zastałem więcej musztardy niż w supermarkecie i teraz jedno pytanie mnie nurtuję czy to musztarda która osadziła się tam po rozerwaniu głowicy z 5 lat temu i teraz jest wszystko okey czy to może oznaki tego że w ciągu ledwo pół roku zajeździłem nową uszczelkę pod głowicą zrobi się czujnik temperatury to będę śledził zachowanie miśka
|
|
|