To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Oficjalnego Klubu Mitsubishi - MitsuManiaki

Off Topic - Chcę powiedzieć, że... cz. VI czyli REKULTYWACJA

Bizi78 - 26-01-2019, 05:24

Bry kawosze :coffee2: :coffee2: .
joujoujou - 26-01-2019, 09:41

Dobry.

Kawa - to z dobrych wiadomości.

Mocno leje i mocno wieje - to z tych gorszych.

Bizi78 - 26-01-2019, 09:47

joujoujou napisał/a:
Mocno leje i mocno wieje - to z tych gorszych.

A u mnie śnieg 8) .

joujoujou - 26-01-2019, 12:47

Wiać i lać przestało, wyszło słońce i jest nawet przyjemnie.

Chyba sobie zaraz wezmę browarka i siądę na zewnątrz. :)

+9.3 stopnia.

pamar - 26-01-2019, 15:35

joujoujou napisał/a:
Chyba sobie zaraz wezmę browarka i siądę na zewnątrz.

Na zewnątrz to jest sąsiad :)
Flaszka w tajemniczych okolicznościach wyparowała i w dodatku w nogi wejszła - trza iść wymienić ;)

joujoujou - 26-01-2019, 15:56

U mnie nie ma sąsiadów. :P

Najbliższy mnie sąsiad jest w innej miejscowości. Moja zaś wioska liczy sobie dwa domy (z czego jeden mój), tego drugiego nawet ode mnie nie widać. Może to wygląda na skomplikowane, ale wcale nie nielogiczne. 8)

Piwko śniadaniowe zaliczone, teraz kawa.

Do obiadu jakiegoś browara nie omieszkam spożyć. :D

pamar - 26-01-2019, 16:17

Ty to mosz życie chopie! joujoujou. Nasze świetne piwko, Irland live, kawa... hmm pewno z Kolumbii, żyć bracie nie umierać :) Tylko ta Twoja nocna robota mnie martwi, jak by nie to, to zasuwam do Ciebie w trymiga :)
joujoujou - 26-01-2019, 16:25

Dziękuję, nie narzekam. :)

Kawa akurat włoska (no, przynajmniej we włoskiej puszce), nie wnikam bardziej skąd ani jaki gatunek - ważne jest tylko że mi smakuje.

Nocna robota, fakt, superfajna nie jest. Finansowo całkiem całkiem, tak samo jeśli chodzi o spokój (bo oczywiście biura zamknięte i nikt się nie szwenda i na ręce nie patrzy), tylko tyle że życie codzienne postawione na głowie. Ale przynajmniej wybrałem sobie bardzo ciche i spokojne miejsce zamieszkania. Cenię sobie prywatność i tu jej mam pod dostatkiem. :mrgreen:

pamar - 26-01-2019, 18:46

joujoujou napisał/a:
wybrałem sobie bardzo ciche i spokojne miejsce zamieszkania. Cenię sobie prywatność i tu jej mam pod dostatkiem.

O! I to jest to co tygryski lubią najbardziej - trochę zazdroszczę :)

Krzyzak - 26-01-2019, 19:21

joujoujou napisał/a:
Moja zaś wioska liczy sobie dwa domy (z czego jeden mój), tego drugiego nawet ode mnie nie widać.
coś dla mnie...
mam sąsiada za płotem, to jest jakiś kilometr za blisko...

joujoujou - 26-01-2019, 22:29

Mieszkanie na odludziu ma swoje zalety, ma też oczywiście i wady. Do najbliższego sklepu mam 11 km. Do pracy 55 km (bocznymi drogami 48). Internet - tylko radiówka, która czasem działa, czasem nie. :roll:

Dla miłośników natury nie do pogardzenia jest możliwość obserwacji dzikiej zwierzyny tuż za oknem - lisy, borsuki, łasice (albo jakieś takie łasicopodobne - nie znam się) oraz niezliczone gatunki ptaków mniejszych i większych, w tym polujące drapieżniki. :twisted:

Ze względu na tutejszą pogodę nie za często zdarza się widzieć czyste niebo, ale jak już się zdarzy, to widok rozgwieżdżonego nieba zapiera dech w piersiach. :shock:

Bizi78 - 27-01-2019, 07:11

Bry kawosze :coffee2: :coffee2: .
jacek11 - 27-01-2019, 07:28

Bry :)
Krzyzak - 27-01-2019, 12:20

joujoujou napisał/a:
widok rozgwieżdżonego nieba zapiera dech w piersiach
tyle to też mam, ważne, żeby latarni nie było ale jak mogą być na prywatnej drodze ;)
mi chodzi właśnie o taką separację od bydła - dopóki nie zamieszkałem na wsi, to nie wiedziałem, że oceny, że od 1 do 15% ludzi jest chora psychicznie (czyli co 7 osoba ma poważne zaburzenia) są raczej zaniżone :)

joujoujou - 27-01-2019, 16:36

To tak naprawdę mieszkasz w Gdańsku czy w pobliżu? Bo jak ostatnio zawitałem to wsią nie był. :P

W Gdańsku mieszkałem ponad 36 lat, a co do Twojego dawnego miejsca zamieszkania, to moja ex pochodziła z Malborka, także świat jest mały. ;)

A wracając do tematu, to kawa i spać, bo już koniec chorobowego niestety.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group