Lubelskie - Lubelskie OT
Jaro1974 - 07-02-2011, 14:01
Mnie też nie chce się dziś robić.
tomasek - 07-02-2011, 14:19
Ktoś musi robić aby nie robić mógł ktoś
Andrew - 07-02-2011, 14:21
| Seichan napisał/a: | Dziś mam tyle roboty, że mnie zaraz coś trafi | Nie tylko Ty Nie jesteś osamotniona
radek79 - 07-02-2011, 14:38
wam i ja już po robocie teraz kawusia i do 18-ej luzik
Andrew - 07-02-2011, 15:25
Ja za 7 minutek do domku, a na 18 do dentysty
Seichan - 07-02-2011, 15:27
Ja już w domku
Nie dałam się zamęczyć
Andrew - 07-02-2011, 15:29
Ja powoli zmykam do domku
bastek - 07-02-2011, 18:47
witam
no dobra, siadam do TYCH 15 stron zaległych...
eh, wy pisarze nałogowcy.....
[ Dodano: 07-02-2011, 18:49 ]
| Seichan napisał/a: | | Rekin też z rana był na myjni |
no patrzcie. ja też sobotę na myjni.... Bartek mnie pogonił.
pojechalismy na małe zakupy, i wracamy -a mały - tatus, a może by samochód umyć? twój a potem mamuni? to się ucieszy...
[ Dodano: 07-02-2011, 18:52 ]
| andrew84 napisał/a: | Cytat:
Witam ponownie. Właśnie wróciłem z pierwszej tury zaliczeń jeszcze jutro i spokój.
Jak poszło? |
-oby jaro zdał
-oby zdał
to pijemy!
5 min później
-oby jaro zdał
-oby zdał
to pijemy!
i tak przez godz.
wraca jaro
-zdałeś?
-zdałem, ale tej z obitą szyjką mi nie przyjeli
[ Dodano: 07-02-2011, 19:01 ]
| andrew84 napisał/a: | | A mnie już żona krzyczy, że za dużo piję |
żonie czujnej jak policja
wciąż się marzy prohibicja
(pamietacie , kto to spiewał ?
| Seichan napisał/a: | | Żona, tak jak MOD - zawsze ma rację Więc się żony trzeba słuchać |
mi już ktos kiedyś powiedział
jak się bedziesz zony słuchał, to bedziesz w trampkach zimą chodził.
(ps tak pisze pantoflarz, który siedzi na dyzurze, i Ta O Której Tu Mowa tego nie czyta
Seichan - 07-02-2011, 19:12
| bastek1 napisał/a: | witam
no dobra, siadam do TYCH 15 stron zaległych...
eh, wy pisarze nałogowcy..... |
Nie narzekaj Co byś robił na dyżurze, jakby były 3 posty na krzyż?
| bastek1 napisał/a: | no patrzcie. ja też sobotę na myjni.... Bartek mnie pogonił.
pojechalismy na małe zakupy, i wracamy -a mały - tatus, a może by samochód umyć? twój a potem mamuni? to się ucieszy... |
U nas ja zadziałałam jako siła sprawcza Sławek jako wykonawca
| bastek1 napisał/a: | żonie czujnej jak policja
wciąż się marzy prohibicja
(pamietacie , kto to spiewał ? |
Shakin Dudi
| bastek1 napisał/a: | | Seichan napisał/a: | | Żona, tak jak MOD - zawsze ma rację Więc się żony trzeba słuchać |
mi już ktos kiedyś powiedział
jak się bedziesz zony słuchał, to bedziesz w trampkach zimą chodził.
(ps tak pisze pantoflarz, który siedzi na dyzurze, i Ta O Której Tu Mowa tego nie czyta |
Właśnie Odważny jak żona nie widzi
bastek - 07-02-2011, 19:46
| Seichan napisał/a: | | Nie narzekaj Co byś robił na dyżurze, jakby były 3 posty na krzyż? |
niósł pomoc ciepiącej ludnosci miasta krasnystaw i okolic
poza tym - gubię się na amen - kto komu co kupuje/zdaje/zalicza
Seichan, mam pytanie natury prawnej - kodeks pracy.
znasz się na tym?
tu czy PW?
Seichan - 07-02-2011, 19:50
Znam
Gdzie Ci wygodniej
bastek - 07-02-2011, 19:50
czy mozna obalić lojalkę, czy można niepodpisać - a wtedy dyr. musi zwolnić/może zwolnić? czy jest definicja konkurencji - w sensie odległości - czy np. w innym powiecie/województwie - że np. do 50 km to konkurencja/ albo inny powiat to konkurecja?
jeśli cztyałaś ostatnio prasę lubelską - sporo o lojalkach w chełmie, w SPSK1, czyli szpitalu na staszica. u nas (na razie?) cisza, ale trzeba być przygotowanym
lojalki w chełmie mówią o zakazie pracy na NFZ w obrebie województwa. w SPSK1 chyab jakiejkolwiek pracy w Polsce w ramach kontraktu z NFZ. czy dyr. może coś takiego wprowadzić?
pieniądze w nfz są dzielone powiatami.
może jekigoś linka "prawo pracy łopatologicznie dla opornych"
Seichan - 07-02-2011, 20:09
Kodeks pracy o zakazie konkurencji stanowi co następuje:
Art. 101[1].
§ 1. W zakresie określonym w odrębnej umowie, pracownik nie może prowadzić działalności konkurencyjnej wobec pracodawcy ani też świadczyć pracy w ramach stosunku pracy lub na innej podstawie na rzecz podmiotu prowadzącego taką działalność (zakaz konkurencji).
§ 2. Pracodawca, który poniósł szkodę wskutek naruszenia przez pracownika zakazu konkurencji przewidzianego w umowie, może dochodzić od pracownika wyrównania tej szkody na zasadach określonych w przepisach rozdziału I w dziale piątym.
Jak widać zakaz konkurencji jest uregulowany bardzo szeroko w tym znaczeniu, że nie jest ograniczony odległością w km, a wyłącznie przedmiotem działalności. Zatem jeśli działalnością konkurencyjną dla dyrektora szpitala jest praca w ramach kontraktu z NFZ - to każdy kontrakt, nawet na drugim końcu PL będzie stanowić naruszenie. Oczywiście wszystko zależy od zdefiniowania pojęcia "konkurencja" w samej umowie. Zakres zakazanych działań konkurencyjnych powinien być skonkretyzowany w umowie o zakazie konkurencji (wyr. SN z 24.10.2006 r., II PK 39/06, OSNP 2007/19–20/276).
Z komentarza: Wykładnia przepisów Kodeksu pracy o zakazie konkurencji nie może implikować niczym nieuzasadnionego ograniczenia swobody pracowników w podejmowaniu różnych form aktywności zawodowej, gdy działalność ta obiektywnie nie jest konkurencyjna wobec działalności prowadzonej przez pracodawcę i nie stanowi dla niego zagrożenia. Zdaniem Sądu Najwyższego, wszelkie ograniczenia zasady wolności w prowadzeniu działalności gospodarczej, podobnie jak ograniczenia zasady wolności pracy, dopuszczalne w świetle zapisu ustawowego, mają charakter wyjątku i muszą być interpretowane ściśle, a nie w sposób rozszerzający. Dlatego nie można dorozumiewać, domniemywać lub przyjmować w drodze analogii istnienia tych zakazów lub ograniczeń (wyr. SN z 12.09.2008 r., I PK 27/08, MoPr 2009, Nr 12, s. 648).
Lojalka z SPS1 byłaby do obalenia całkowicie. Naruszenie zasad współżycia społecznego w świetle niczym nie uzasadnionego zakazu obejmującego cały kraj. Lojalka z Chełma byłaby do obronienia przez pracodawcę.
Ale - zawsze można podnosić zarzut naruszenia wspomnianych zasad współżycia społecznego, bowiem zakaz podjęcia dodatkowego zatrudnienia narusza możliwość dodatkowego zarobkowania, zgodnego z posiadanymi kwalifikacjami. Trzeba byłoby udowodnić brak szkody po stronie pracodawcy, że on nic nie traci na tym, że lekarz pracuje też gdzie indziej w ramach kontraktu z NFZ, że zachowuje się niemalże jak przysłowiowy pies ogrodnika (z tą różnicą, że on jednak korzysta z wiedzy lekarza).
Co do podpisania umowy o zakazie konkurencji - nikt Cię nie może zmusić, żebyś to zrobił. Ale wtedy trzeba się liczyć z tym, że pracodawca zechce się podbyć niesubordynowanego pracownika. Bo jak jeden się zbuntuje i pracodawca nie zareaguje - to reszta też nie podpisze. Więc pokazowe wypowiedzenie może się zdarzyć. Oczywiście wtedy odwołanie do sądu.
Zastanawiam się co by zrobił pracodawca, gdyby wszyscy lekarze odmówili podpisania. Zwolni wszystkich? Mało prawdopodobne. Więc może to jest sposób.
Jaro1974 - 07-02-2011, 20:42
Dobry wieczór bardzo. Ja już po południowych pracach. Wymieniłem olej i filtr oleju a także dałem mu nowy świeży oddech w postaci nowego filtru powietrza | bastek1 napisał/a: | -oby jaro zdał
-oby zdał
to pijemy!
5 min później
-oby jaro zdał
-oby zdał
to pijemy!
i tak przez godz.
wraca jaro
-zdałeś?
-zdałem, ale tej z obitą szyjką mi nie przyjeli
|
szyjkę wyszczerbiłem zębami z nerw i dlatego nie przyjęli - powiedzieli że jakby nie było śladów zębów to by wzięli
bastek - 07-02-2011, 20:49
cały pic polega na tym, że poradnia (świadczeniodawca) musi wykazać do konkursu ofert, że "ma" lekarza w danej działce (np. mnie wykazała przychodnia, że jestem we czw, pt od 16 do 20). nijak nie koliduje to z czasem prazy w ZOZie (szpitalu i poradni przyszpitalnej) - 7:30-15
"moja " przychodnia to powiat lublin, szpital - powiat krasnysatw - inna pula pieniedzy
ale - poradnia musi wykazać specalistów. kto wykarze więcej, bardziej dostepni po południu - dostaje więcej pieniędzy
taka sytuacja była w SPSK1. tam lekarzy wykazano na kilka godz rano - więc każda przychodnia w lublinie wyakzała swoich lekarzy na kilkanaście godz, rano wieczór we dnie w nocy. i wygrały te poradnie - poardnie przykliniczne (chyba kilkanaście?) nie dostały kontraktu.
ta lojalka nijak się nie ma do pracy. jeśli ktoś ma zakaz pracy np. w poradni "zdrowie", a właściel tej poradni wykaże lekarzy (nawet sztucznie) innych, czy nawet zatrudnionych w SPSK1 - to dostanie kontrakt. i okaże się, że poradnia "zdrowie" ma kontrakt, a p;oradnia przy SPSK1 nie ma. ale poradnia "zdrowie" nie ma lekarzy... robi się cyrk (w SPSK1 podejrzewam, że nikt nie zgodzi się na pracę po południu lub dłużej za dnia, bo tam się siedzi za darmo, a w poradniach na mieście za pieniądze)
w lojalce nie ma słowa o zakazie zgłoszenia się do SZOI (program NFZtu, którym poradnie rozliczają się z nfzetem ). jest zakaz pracy w tej poradni (a razcej wykonywania procedur takich, jak w szpitalu)
cały ten przydługi wywód miał pokazać jedno - wg mnie
dyr. zakaże pracy a kontraktu i tak nie dostanie, do prezes jednej czy drugiej przychodni poda lepszę dostyępnośc lekarzy - jak nie szpitalnych, to nzajdzie innych....
i lojalka nic nie osiągnie.... | Seichan napisał/a: | | Zastanawiam się co by zrobił pracodawca, gdyby wszyscy lekarze odmówili podpisania. Zwolni wszystkich? Mało prawdopodobne. Więc może to jest sposób. |
w klinice tak. starszyzna nie podpisze, bo może się buntować. ci młodsi - pojdą ze starszyzną. a stażyści - muszą słuchać starszyzny, bo od nich zależy dopuszczenie do egzaminu specjalizacyjnego...
gorzej w małych szpitalch. u nas pewnie sporo osób by podpisało - wiele nie pracuje gdzie indziej, lub pracuje w pyrywatnych gabinetach...
[ Dodano: 07-02-2011, 20:51 ]
| Jaro1974 napisał/a: | | szyjkę wyszczerbiłem zębami z nerw |
eh, ta agresja - wszędzie jej pełno. nawet na skupie butelek
|
|
|