Off Topic - Chcę powiedzieć, że... cz. VI czyli REKULTYWACJA
jacek11 - 18-07-2019, 08:14
Bry słonecznie, i to w święto dyszla
Jaro1974 - 18-07-2019, 14:55
Dobry Rozrząd w miśku wymieniony
pamar - 18-07-2019, 16:01
... że bardzo kruche z nas stworzenia
Wystarczy stłuczona przypadkiem salaterka, złośliwie celująca w tętnicę podkolanową i mało brakowało a pamara by już z Wami nie było
jacek11 - 18-07-2019, 17:18
| pamar napisał/a: | ... że bardzo kruche z nas stworzenia
Wystarczy stłuczona przypadkiem salaterka, złośliwie celująca w tętnicę podkolanową i mało brakowało a pamara by już z Wami nie było |
Ale wszystko jest w porządku ?
Jaro1974 - 18-07-2019, 17:24
| pamar napisał/a: | ... że bardzo kruche z nas stworzenia
Wystarczy stłuczona przypadkiem salaterka, złośliwie celująca w tętnicę podkolanową i mało brakowało a pamara by już z Wami nie było |
Ale jak to się stało? Ale już jest ok?
Bizi78 - 18-07-2019, 20:17
Zdrowia Arturze .
Krzyzak - 18-07-2019, 21:49
Już widzę ten nagrobek
"Tu spoczywa Ar-tu-Di-tu"
"Tragicznie zabity przez salaterkę..."
gulgulq - 18-07-2019, 22:40
| pamar napisał/a: | ... że bardzo kruche z nas stworzenia
Wystarczy stłuczona przypadkiem salaterka, złośliwie celująca w tętnicę podkolanową i mało brakowało a pamara by już z Wami nie było |
widocznie na górze ktoś jeszcze ma jakiś plan na Ciebie
podejrzewam ze sałatka była za słona
joujoujou - 18-07-2019, 23:42
Dobry wieczór bardzo.
I kawa oczywiście też bardzo.
Bizi78 - 19-07-2019, 05:24
Bry kawosze .
Efa! - 19-07-2019, 06:07
Dzień dobry.
Spędziłam noc na plaży w Helu.
Polecam
pamar - 19-07-2019, 08:35
| Krzyzak napisał/a: | Już widzę ten nagrobek
"Tu spoczywa Ar-tu-Di-tu"
"Tragicznie zabity przez salaterkę..." |
Świetne
Przynajmniej nikt by nie stał smutny nad moim grobem
A tak w skrócie to sytuacja niespodziewana i szczęścia miałem sporo bo:
Wstawiałem salaterkę z malinami do lodówki i jakoś tak nieporadnie to zrobiłem, że salaterka spadła i roztrzaskała się o dolne drzwiczki od zamrażarki, ciężka była i z grubego szkła, rozpękła się na trzy części i jedna z nich wbiła mi się w nogę na wysokości ok 15cm nad kostką. Pech chciał, że ostry czubek trafił w tętnicę
Kałuża krwi w kuchni momentalnie, a ja stoję jak ten głupek i nie wiem co robić Sięgnąłem po ręczniki papierowe i owinąłem nogę ale to nic nie dało. Nagle dzwonek zadzwonił! Wytoczyłem się jakoś na werandę, patrzę a to kolega podjechał z towarem, wołam go a on se spokojnie wyładowuje moskitiery W końcu przyszedł, patrzy... i o mało nie zemdlał
Poprosiłem, żeby wyciągnął apteczkę z Carismy bo tam mam zawsze wszystko na bieżąco uzupełnione, wyciągnął bandaż elastyczny i mi zawinął nogę ale krew w dalszym ciągu się lała prawie jak z kranu. W końcu kazałem mu owinąć wszystko plastrem, takim z kółka. To pomogło, krew już tylko kapała a ponieważ Stasiek widział że coś się zacząłem chwiać na krześle to niewiele myśląc zadzwonił na pogotowie... przyjechali pięć minut później
Noga w górę, założyli opaskę uciskową i jakiś taki przezroczysty plaster na ranę, po paru minutach krew już nie leciała a sytuacja była opanowana Do szpitala nie pojechałem ze względu na moją Magduśkę ale chyba nawet nie było takiej potrzeby. Ratownicy poczekali jeszcze parę minut i stwierdzili, że będę żył tyko miałem odpoczywać z nogą w górze przez 48h
Wczoraj byłem u lekarza, kazał mi jeść wątróbkę i buraczki.
Szczęście, że Stasiek przyjechał, bo sam bym chyba nie dał rady tego ogarnąć
Marcino - 19-07-2019, 08:47
pamar... niech się goi. Szczescie potrzebne jednak.
milego piatku. Ja dziś z domu...
Bzyk_R1 - 19-07-2019, 09:59
Dzień dobry
Na przyszłość szybko pasek od spodni i powyżej rany w stronę serca mocno zacisnąć. Potem jakieś koszulki ubrania cokolwiek co się nie strzępi (jak ręczniki papierowe) i zwinąć w kulkę i miejscowo uciskać ranę. Potem 999.
pamar - 19-07-2019, 10:47
Bzyku, myślałem o pasku ale ten wisiał w szafie w salonie, oddzielała mnie od niego spora odległość wykładziny dywanowej w kolorze ecru. Miałem do wyboru - albo wykrwawienie albo śmierć z rąk żony własnej
|
|
|