To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Oficjalnego Klubu Mitsubishi - MitsuManiaki

Lubelskie - Lubelskie OT

Seichan - 19-02-2011, 23:02

To, że mam sportowy samochód nie znaczy, że jeżdżę nim jak wariat. Sportowy samochód nie powoduje u mnie zaniku mózgu. I jestem w nim bezpieczniejsza niż jakbym jechała motorem. Proste.
Jaro1974 - 19-02-2011, 23:03

Seichan napisał/a:

Rozumiem marzenia, wolność itp. Ale możecie sobie to wsadzić głęboko, jak w wyniku zderzenia z samochodem dzieci zostaną bez ojca.

Zgoda ale niekiedy ci ojcowie sami sobie są winni gdy pędzą po150 - 200 na godzinę a jeszcze żeby było lepiej nie wiem czy słyszałaś o takiej grupce motocyklistów którzy zakładali sobie pętlę na szyję. Czy takie postępowanie jest odpowiedzialne? Chyba nie. Nie mam nic do motocyklistów. Ale to nie jest cechą odpowiedzialności. Jeżeli by jeździli tak jak mówią przepisy na pewno nie byłoby tyle tragedii. I tu bym się dopatrywał problemu.

Seichan - 19-02-2011, 23:06

Jarku, ja nie uogólniam, że motocyklista jest zły. Ja tylko mówię, że jazda motorem jest niebezpieczna. To, że motocykliści potrafią jeździć bez wyobraźni, to chyba każdy zaobserwował. Ale kierowcy samochodów też potrafią jeździć bez wyobraźni, łamiąc wszelkie przepisy. I zderzenie motocyklisty z samochodem w takiej sytuacji zawsze kończy się źle dla motocyklisty. Więc skoro to jest takie niebezpieczne, nie rozumiem jak można się na to dobrowolnie narażać.
Jaro1974 - 19-02-2011, 23:11

Zgadzam się z tobą ale ludzie którzy się motorami poruszają chyba do końca o tym nie wiedzą że jazda motorem jest bardziej niebezpieczna niż samochodem. Nie mówię o wszystkich- nie pakuję ich do jednego wora.

[ Dodano: 19-02-2011, 23:15 ]
Ja też nie jestem święty - też lubię sobie poszaleć i przycisnąć ale jest jedno ale- wi kiedy mogę sobie na to pozwolić. Na pewno jadąc z rodziną nie będę zapitalał po 150 na godzinę po drodze gdzie można jechać 90. Nawet jak jadę sam to biorę wszystkie możliwości pod uwagę bo na przykład niech mi strzeli opona z przodu i.....

[ Dodano: 19-02-2011, 23:17 ]
Dobranoc :D

Seichan - 19-02-2011, 23:20

Pamiętaj, że to, że Ty jedziesz przepisowo nie oznacza, że inni też tak będą jechać.

Już mówiłam że jestem katastrofistką? :badgrin:

Jaro1974 - 19-02-2011, 23:23

Ale powiedz mi kto dziś jeździ według przepisów? 5%czy 10% kierowców? Bo raczej więcej nie. A taki co siada na motor to na pewno nie jedzie przepisowe 90 poza terenem zabudowanym. Nie wierzę w to. W Polsce nie ma czegoś takiego jak kultura jazdy. I to jest problem i od tego trzeba zacząć.

[ Dodano: 19-02-2011, 23:26 ]
Dobra teraz na pewno już spadam - do jutra 8)

Seichan - 19-02-2011, 23:29

Kultura - kulturą. Gdyby kary za naruszenie przepisów były bardziej dotkliwe, nikt by przepisów nie łamał. Jak dostaniesz mandat np. w wysokości 300 zł, to przebolejesz i zapłacisz. Za jakiś czas zapomnisz. Ale jakby kara była powiedzmy rzędu 3.000 zł, to potem już byś jechał jak przepisy nakazują.
To, że przepisy mają się nijak do naszych dróg, to też odrębny problem. Łatwiej postawić znak ograniczenia prędkości niż wyremontować drogę. Teren zabudowany, gdzie jest jeden dom. Przykłady można mnożyć.

radek79 - 20-02-2011, 07:07

powitać z rana co to lubelskie jeszcze śpi
ja już zdążyłem położyć drugą warstwę farby na zaciski

Andrew - 20-02-2011, 08:41

Dzień dobry MM :)
radek79 napisał/a:
ja już zdążyłem położyć drugą warstwę farby na zaciski
Radek dzisiaj malujesz :?: :roll: Słyszałem przypadki, że kto w niedzielę coś reperuję itp. za długo bezawaryjnością się nie pocieszy :mrgreen: Wrzuć zdjęcie jaki kolor zapodałeś...
Seichan - 20-02-2011, 08:42

Dzień dobry :) Radek, pewnie ciężka noc była i wszyscy odsypiają ;)

[ Dodano: 20-02-2011, 08:51 ]
andrew84 napisał/a:
Słyszałem przypadki, że kto w niedzielę coś reperuję itp. za długo bezawaryjnością się nie pocieszy :mrgreen: Wrzuć zdjęcie jaki kolor zapodałeś...


Ja też w niedzielę robię sporo pożytecznych rzeczy, na które najnormalniej nie mam czasu w pozostałe dni tygodnia. A poza tym czym się różni np. pomalowanie zacisków od zrobienia obiadu? I to praca i to praca. A jakoś nikt nie zabrania robić obiadów :)

Taka mała dygresja ;)

W Lublinie przybyło śniegu, ale ładnie słoneczko świeci :)

Andrew - 20-02-2011, 09:05

Seichan napisał/a:
A poza tym czym się różni np. pomalowanie zacisków od zrobienia obiadu? I to praca i to praca. A jakoś nikt nie zabrania robić obiadów :)
Tak tylko napisałem, co mi się o uszy obiło :oops:

Seichan napisał/a:
W Lublinie przybyło śniegu, ale ładnie słoneczko świeci :)
U mnie za oknem śniegu też przybyło, ale słońca jak narazie nie widać :evil:
bastek - 20-02-2011, 09:43

mogę wrócić trochę?
starą WSK szybko nie pojedzie.... i na 17-tke też nie pojadę, bo to żadna fraja. za to po bocznych drogach - uhmmmm
Seichan napisał/a:
Już mówiłam że jestem katastrofistką

nie mówiłaś, ale to widać :)
radek79 napisał/a:
powitać z rana co to lubelskie jeszcze śpi

nie spi.
pracuje
andrew84 napisał/a:
Słyszałem przypadki, że kto w niedzielę coś reperuję itp. za długo bezawaryjnością się nie pocieszy

coś w tym jest... wyjmowałem już 5 opiłków z oka od rana. stawiam konia z rzedem, że ci pacjenci w ciagu roku wrócą z nast. awarią (oka)
chociaż, ci, co im dłubałem wczoraj, tez wrócą ... ;)
Seichan napisał/a:
czym się różni np. pomalowanie zacisków od zrobienia obiadu

jedno kłuje w oczy niektóre grupy społeczne, drugie - jest przez te grupy pochwalone... takie grupy w beretach odpowiednich... poza tym niczym. podobnie jak np. przesadzanie kwiatów w domu
i znów dygresja -przed chrzcinami było spotkanie z proboszczem. organizacyjne. i cytat ks. Stasia
ależ przyprowadzajcie dzieci do kościoła. niech chodzą, płaczą, bawią się. jak te dewot...przepraszam, starsze panie będą coś mówić, to wysyłajcie je do mnie

Seichan napisał/a:
W Lublinie przybyło śniegu, ale ładnie słoneczko świeci

w kasnym sniegu dobre 5 cm, może więcęj, mrozik, brak słonka. może jak wydzie, zacznie snieg sie rozpuszczzać - autko mi się umyje ?

Jaro1974 - 20-02-2011, 10:08

Dzień dobry MM. Ja tam w niedzielę staram się nic nie robić no chyba że jest to nagły przypadek :)
_Slawek_ - 20-02-2011, 10:16

bastek1 napisał/a:
mogę wrócić trochę?
starą WSK szybko nie pojedzie.... i na 17-tke też nie pojadę, bo to żadna fraja. za to po bocznych drogach - uhmmmm

Nie ma co ryzykować i się rozdrabniać na nasze dziurawe, wąskie boczne drogi na których rządzą zabłąkane TIRy i szaleni miejscowi golfiarze. Trzeba odchować dzieci, dobrze się ubezpieczyć i za paręnaście lat porzucić mitsubishi i umówić się na przejażdżkę za oceanem od jednego wybrzeża do drugiego :finga: (może już do tej pory zniosą wizy :D )

bastek1 napisał/a:
radek79 napisał/a:
powitać z rana co to lubelskie jeszcze śpi

nie spi.
pracuje

...lub po prostu czuwa, jak nasz mod :biggrin:

bastek1 napisał/a:
andrew84 napisał/a:
Słyszałem przypadki, że kto w niedzielę coś reperuję itp. za długo bezawaryjnością się nie pocieszy

coś w tym jest... wyjmowałem już 5 opiłków z oka od rana. stawiam konia z rzedem, że ci pacjenci w ciagu roku wrócą z nast. awarią (oka)
chociaż, ci, co im dłubałem wczoraj, tez wrócą ... ;)

Ci poranni pacjenci to raczej nie dlatego, że nie święcili niedzieli tylko, że do roboty zabrali się jeszcze "wczorajsi" :)

bastek1 napisał/a:
i znów dygresja -przed chrzcinami było spotkanie z proboszczem. organizacyjne. i cytat ks. Stasia
ależ przyprowadzajcie dzieci do kościoła. niech chodzą, płaczą, bawią się. jak te dewot...przepraszam, starsze panie będą coś mówić, to wysyłajcie je do mnie

=D> pozazdrościć takiego księdza :thumbright:
bastek1 napisał/a:
w kasnym sniegu dobre 5 cm, może więcęj, mrozik, brak słonka. może jak wydzie, zacznie snieg sie rozpuszczzać - autko mi się umyje ?

Po takiej operacji raczej będzie wyglądało gorzej niż przedtem :)

matunio20 - 20-02-2011, 10:17

Witam was. Dzisiaj odsłaniam okno, patrze, przecieram oczy, ile tego śniegu spadło...
Sąsiad jeździł bokiem na letnich oponach przed chwilą :D



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group