Forum ogólne - Kultura jazdy na drogach itp itd ...poraz któryś tam ...
Jarucha - 12-02-2013, 13:05
U mnie w gminie na porządku dziennym jest, że jadąc w obszarze zabudowanym, skręcając w poprzeczną drogę można spotkać znak "obszar zabudowany".
Największym kuriozum jest sytuacja na jednej drodze. Jadąc od strony wioski A na początku drogi stoi znak "obszar zabudowany", a kilometr dale przy wjeździe do miejscowości B stoi znowu taki sam znak.
Jadąc w drugą stronę, wyjeżdżając z B mijamy znak "koniec obszaru zabudowanego".
Wniosek: jadąc z A do B dozwolone jest 50, a B do A 90.
Znaki poziome to już w ogóle szkoda komentować. Planista nie pomyślał (a może to lenistwo wykonawcy) bo w ciągu podwójnej ciągłej nie zrobione zjazdów na posesje w wiosce. A w jednym miejscu już z rok temu zrobiono przejście dla pieszych, i do tej pory nie miał kto namalować P4, pozostawiając przerywaną linię przecinającą to przejście.
Wiecie może gdzie znaleźć informacje o zasadach pierwszeństwa w sytuacji kiedy wąska droga gminna asfaltowa spotyka się z powiatową?
cns80 - 12-02-2013, 15:01
Jarucha napisał/a: | Wiecie może gdzie znaleźć informacje o zasadach pierwszeństwa w sytuacji kiedy wąska droga gminna asfaltowa spotyka się z powiatową? | To nie ma żadnego znaczenia. Tylko drogi nieutwardzone i wewnętrzne (odpowiednio oznakowane) są podległe.
Jarucha - 12-02-2013, 15:11
cns80 napisał/a: | Jarucha napisał/a: | Wiecie może gdzie znaleźć informacje o zasadach pierwszeństwa w sytuacji kiedy wąska droga gminna asfaltowa spotyka się z powiatową? | To nie ma żadnego znaczenia. Tylko drogi nieutwardzone i wewnętrzne (odpowiednio oznakowane) są podległe. |
Jeszcze chyba jest coś takiego, że droga musi być utwardzona na dystansie 100 m czy jakoś tak.
Dzięki za utwierdzenie w moim przekonaniu. Właśnie z "mojej" drogi tak się wyjeżdża na powiatówkę, nie ma znaków więc zasada prawej ręki. A i tak powiatówka uznawana jest zwyczajowo za główną.
cns80 - 12-02-2013, 15:19
Jarucha napisał/a: | Jeszcze chyba jest coś takiego, że droga musi być utwardzona na dystansie 100 m czy jakoś tak. | No to o utwardzeniu napisałem. I nie 100m tylko ponad 20 m jeśli chodzi o ścisłość
Jarucha napisał/a: | Właśnie z "mojej" drogi tak się wyjeżdża na powiatówkę, nie ma znaków więc zasada prawej ręki. A i tak powiatówka uznawana jest zwyczajowo za główną. | Jeśli to jest droga i ma swoją oddzielną nazwę to ktoś się o tym boleśnie przekona. Wyjątkiem jest wyjazd z posesji, bo wtedy nawet jakby miał 5 km to nadal pozostanie tylko podporządkowanym wyjazdem.
gzesiolek - 12-02-2013, 17:43
Rozbawilo mnie zdziwienie przy fotoradarze... tzn. ze co nie moze badac predkosci na 70tce?
no wlasnie tam jest prosta gdzie poza godzinami sczytu 70tki malo kto przestrzega... a pozniej oczywiscie nagle hamowanie do 50 bo fotoradar... to przynajmniej teraz postawili 50 bo jakby producent filmu zauwazyl wczesniejszy znak z wykrzyknikiem i tabliczka wyjazd z budowy to by wiedzial po co ograniczenie do 50... no i co poniektorym pozwala to na zwolnienie przed zmiana swiatel na przejsciu... bo normalnie po minieciu fotoradaru byl but w podloge i olewanie czesto gesto swiatel... choc odwolanie oczywiscie jest bezsensu, bo wystarczylo za swiatlami powtorzyc 70tke...
Tomek - 17-02-2013, 21:07
może oznakowanie niezbyt logiczne, ale na pewno nie błędne
RalfPi - 03-03-2013, 17:42
Mam pytanie -dotyczy kultury.. nie tylko na drodze..
Czy mycie samochodu w garażu.. to "buractwo"/brak kultury?
Czasami zdarzy mi się umyć samohcód w garażu - jakiś sąsiad wrzucił mi kartkę za wycieraczkę - żebym nie mył samochodu w garażu (podziemny, zbiorczy dla całego bloku) (to jest dopiero buractwo, bo mógł się chociaż podpisać, jak mu to przeszkadza albo powiedzieć mi to prosto w oczy).
PS Kilkoro sąsiadów pytałem i nie mili nic przeciwko.
Pozdrowienia!
spown - 03-03-2013, 18:04
jak czyścisz po sobie podłogę to pewnie jest to w miarę ok, ale wg mnie jednak trochę nie tak...
Czy to otwarta hala z wyznaczonymi miejscami i woda leje się na boki?
mjsystem - 03-03-2013, 18:09
RalfPi napisał/a: | Mam pytanie -dotyczy kultury.. nie tylko na drodze..
Czy mycie samochodu w garażu.. to "buractwo"/brak kultury?
Czasami zdarzy mi się umyć samohcód w garażu - jakiś sąsiad wrzucił mi kartkę za wycieraczkę - żebym nie mył samochodu w garażu (podziemny, zbiorczy dla całego bloku) (to jest dopiero buractwo, bo mógł się chociaż podpisać, jak mu to przeszkadza albo powiedzieć mi to prosto w oczy).
PS Kilkoro sąsiadów pytałem i nie mili nic przeciwko. |
Z jednej strony zawsze znajdzie się "dobry sąsiad", któremu bedzie wszystko przeszkadzało, z drugiej strony mycie auta w takim miejscu nie jest chyba dozwolone??? Pytanie do własciciela budynku, czy statut przewiduje takie operacje? Czy zuzyta woda wpada bezposrednio do kanalizacji miejskiej, czy do waszego szamba? Jak do kanalizacji, to nie możesz...
robertdg - 03-03-2013, 18:12
RalfPi, teoretycznie miejsce do mycią auta powinno być przygotowane czyli odprowadzenia odpadów/chemikalii, etc, osobiście uważam za bardzo dobą alternatywe myjnie samoobsługowe, podjeżdząsz na miejsców, opłukujesz auto, lejesz wodę do wiadereczka i gąbeczką pucujesz, na koncu spłukujesz, zgarniasz wodę, wycierasz do sucha i po sprawie, nik Ci do ucha nie brzęczy a jakbyś miał własną posesję, to spokojna głowa, że trawnika sobie nie poniszczysz, jedyne co to tracisz kase na dojazd do myjni reszta kosztów jest zbliżona
Bizi78 - 03-03-2013, 18:23
Teoretycznie garaż podziemny wyposażony w instalację hydrauliczną powinien być wyposażony w wpusty kanalizacyjne z osadnikami błota, olejów i smarów .
Ale czy można w nich myć auto przeczytasz zapewne w statucie spółdzielni dotyczącym użytkowania garażu .
Na 100% będzie napisane, że nie .
RalfPi - 03-03-2013, 18:49
Dziękuję Wszystkim za odpowiedź
spown napisał/a: | j
Czy to otwarta hala z wyznaczonymi miejscami i woda leje się na boki? |
Mam wykupione dwa ostatnie miejsca na końcu "ciągu" miejsc parkingowych.
Woda wysycha w kilka godzin i nie ma śladu po myciu samochodu (a myję tylko i wyłącznie w zimę - gdyż jak wiadomo temp. w garażu wynosi ok. 5-7stopni Celsjusza).
Co do ścieków/kanalizacji - nie wiem - po środku garażu idzie jakiś "kanalik" z jakimiś "kamyczkami". - taka kratka ściekowa.
Chyba faktycznie najlepiej pojechać na myjnie i tam "wypucować furkę "ręcznie".
Ale sąsiada mam fajnego Gall Anonim
PS Jak myłem furkę, to jakiś dwóch "uprzejmiaczków" z klatki obok akurat zeszło na papierosa do garażu.. nie zdziwiłbym się gdyby to któryś z nich... (choć diabli go wiedzą).
PS 2 Dla świętego spokoju będę może u Teścia mył przed domem
albo korzystał z myjni i wiaderka.
Morfi - 03-03-2013, 20:54
RalfPi, dostałes upomnienie prawidłowo.
RalfPi - 03-03-2013, 21:00
Podejrzewam, że tak - ale mógł się chociaż facet podpisać..
W sumie to nie wiem, czy jemu to personalnie zagraża, czy złamałem jakiś przepis, czy może mi groził
Morfi - 03-03-2013, 21:09
Złamałeś przepis
|
|
|