Nasze Miśki - Moje Galanty oraz Galant i Colt Baśki
m6riano - 27-10-2011, 18:03
A nie słyszeliście przypadkiem o łańcuchach materiałowych goodjera bodajże..?
W zeszłym roku widziałem na allegro za 150zł/2szt.
Krzyzak - 28-10-2011, 06:26
oj panocki, panocki - a sprawdzaliście, co napisałem - łańcuchy thule k-summit
montuje się toto w 30 sek. max., samo nachodzi na koło od dołu, po ruszeniu z miejsca
dla mnie najważniejsze, żeby z domu pod wzniesienie wyjechać i po przejechaniu tych 200m mam już asfalt
po to chcę łańcuchy za 1500 pln, żeby je mogła nawet kobita założyć i zdjąć a cała operacja była możliwie krótka
http://www.hossa.pl/lancu...3-nakladki.html
w necie są też filmy, jak tego używać
raz/dwa do roku mam sytuację, że na drodze jest lód i pod wzniesienie tylko landcruiser podjeżdża , więc zamiast kupować 3x droższe auto 4x4, wole wydać te 1500 i czasem użyć
rosomak1983 - 28-10-2011, 14:39
o kurde ale wynalazek Darek to zawsze cos wymysli zeby tanio i dobrze było
Krzyzak - 06-11-2011, 21:41
łańcuchy zamówione, jadą kurierem - w poniedziałek będą
za to w piątek zabrałem się za banany w srebrnym, bo sterta części do srebrnego i bordowego urosła - ostatnio znów dzięki Kibloo mam transport gratis i szybko!
no i urwałem śrubę - M12... zapierałem się tak, że wcale się nie dziwię...
w piątek rozwiercanie - co za stal... wiertło 7mm, poszło na wylot po ponad 2h
w sobotę kupione wiertło 10mm, gwintownik maszynowy (jednoprzebiegowy)... wiertło 10 mm weszło na 2 cm i spalone... szlifowałem flexem co max minutę wiercenia... jakość stali masakra - tak twarda
gwintownik wszedł na 2 zwoje... potem zmieliłem nasadkę 7mm, która była na niego nabita
także 2 dni, potężne zmęczenie, boli mnie wszystko, ręce pozdzierane... auto dalej niesprawne...
jakbym się jeszcze kiedyś za coś w srebrnym zabrał, to proszę - kopnijcie mnie tak mocno w d..., aż mi przejdzie
z dobrych spraw - poprawiłem zbieżność - na przeglądzie było -0.9 stopnia, więc zrobiłem 1/8 obrotu - powinno być OK (wcześniej ustawiałem na oko i jak widać niemal doskonale )
zmierzyłem bicie piasty, bo chcę nowe tarcze zakładać - jest ok. 0.05mm i to przez odrobinę smaru miedziowego
naprawiłem włączniki grzania foteli - poprzednikowi się wylał chyba jakiś sok, bo chodziło strasznie...
teraz się zastanawiam, co zrobić - czy można jechać bez banana? - w końcu zwrotnica podparta jest na wahaczu prostym - tak jak w dawnych konstrukcjach z mc phersonem - pośrodku
oczywiście nie jeździć, ale przejechać te 300m do kolegi warsztatu...
ew. czy montować banana i dokręcić na te 2 obroty śruby - boję się o aluminiowe sanki, żeby nie pękły od naprężeń, bo ta śruba je ściska w odpowiednią stronę...
fj_mike - 06-11-2011, 22:13
| Krzyzak napisał/a: | | ... wiertło 10 mm weszło na 2 cm i spalone... |
Używałeś oleju do smarowania? Wiele zależy od jakości wierteł.
Czasami lepiej zrobić odstępy pomiędzy wiertłami większe np. 5 <-> 10mm. Większe wiertło złapie więcej materiału, mając go mniej łatwiej się spali.
Po nawierceniu otworu warto spróbować odkręcić śrubę czymś takim:
http://www.mojenarzedzia....id1=45&Mid2=218
robertdg - 06-11-2011, 22:21
Jest to ryzykowne, ale możesz przejechać bez banana, chodzi o to, że sam wahacz prosty nie utrzymuje w osi kołą i ono sobie trochę lata pomiędzy błotnikiem a zderzakiem no i zachowanie na ruchy kierownicą są dzikie, osobiście nie próbowałem, ale wiem, że komuś udało sie poruszać bez banana bez szkód w nadwoziu.
Nie przejmuj się nadto, znajomemu w 3 letnim aucie rabnela śruba od zawieszenia wkręcona w aluminiowy element, nie dało sie wykręcić poprzez użycie cywilizowanych metod, jedynie precyzyjne nawiercanie.
jacek11 - 06-11-2011, 22:35
| Krzyzak napisał/a: | jakbym się jeszcze kiedyś za coś w srebrnym zabrał, to proszę - kopnijcie mnie tak mocno w d..., aż mi przejdzie
|
ok.
Marcino - 06-11-2011, 23:03
Darek,
Na jakich obrotach wierciłeś? czasami trzeba na wolnych.... no i wiertła porzdane. ostrzenie flexem to tylko 50% sukcesu niestety.
Krzyzak - 07-11-2011, 08:05
| fj_mike napisał/a: | | Używałeś oleju do smarowania? |
no właśnie nie... potem wodą chłodziłem
nie mam kanału, myślałem, że pójdzie łatwo i tylko podniosłem auto na lewarku - efekt taki, że teraz muszę najpierw wkładać wiertło a potem wiertarkę, bo razem się nie mieszczą
no i weź potem takie wiertło złap i wsadź w olej
potem już - jak tylko piszczało i nie wierciło - chłodziłem je w wodzie...
wczoraj z Kibloo gadałem i też polecał chłodzenie i smarowanie w oleju
| fj_mike napisał/a: | | nawierceniu otworu warto spróbować odkręcić śrubę czymś takim |
nie ma szans - inaczej bym nie urwał takiej śruby...
tam jest wszystko jak zaspawane... | robertdg napisał/a: | | ale wiem, że komuś udało sie poruszać bez banana bez szkód w nadwoziu |
wiem, że Trawor jechał z wypiętym prostym - tylko jakoś to zdrutował
ale nie szło najlepiej
| Marcino napisał/a: | | Na jakich obrotach wierciłeś? |
różnych - faktem jest, że po 10 godzinach ciężko utrzymać jedną prędkość na wiertarce
dziś jadę po wiertło 11mm i jakiś dłuższy gwintownik - albo przynajmniej przedłużkę do gwintownika
nie ma mowy, żebym tego nie zrobił...
roch_27 - 07-11-2011, 08:06
ewentualnie czymś takim >>Śrubokręt udarowy do zapieczonych śrub<<
pozdro
robertdg - 07-11-2011, 08:29
| Krzyzak napisał/a: | | dziś jadę po wiertło 11mm i jakiś dłuższy gwintownik - albo przynajmniej przedłużkę do gwintownika | Tam jest śruba M12 ze skokiem chyba na 1,5 więc wiertło 11mm jest stanowczo za duże, no chyba, że przerabiasz na całkiem inną śrube M12x1 ożesz wiercić wiertłem 11mm, jednakże nie polecam.
Ponadto współczuje, taki los połaczenia elementów stalowych z ALU, jak już alu chwyci śrube, to w większości przypadków, kończy się to pitoleniem z wiertarką i wiertłem, tlenek aluminium nie zna litości.
Krzyzak - 07-11-2011, 08:33
| robertdg napisał/a: | | znajomemu w 3 letnim aucie rabnela śruba od zawieszenia wkręcona w aluminiowy element |
w aluminium już wierciłem - w czerwcu, gdy mi pękła śruba od gumy stabilizatora
najtrudniejsze, to wiercić w śrubie a nie w aluminium, bo to ostatnie jest mięciutkie
tu sytuacja jest taka, że sanki są spajane z fragmentem podłużnicy i ta śruba akurat w niej właśnie siedzi - stal tak twarda, że chyba na prom kosmiczny się nadaje
dodam, że wiertło miałem HSS + G - czyli utwardzana stal szybkotnąca z węglem, specjalnie pod gwintowanie
| fj_mike napisał/a: | | Czasami lepiej zrobić odstępy pomiędzy wiertłami większe np. 5 <-> 10mm |
no 5 (dokładnie 5.5mm) też mam, ale początkowy plan był taki, żeby dać śrubę M8 na łeb 12
tylko jak porównałem sobie M8 i M12, to żałość mnie dopadła
| roch_27 napisał/a: | ewentualnie czymś takim >>Śrubokręt udarowy do zapieczonych śrub<< |
nie ma szans... zresztą - już środka tej śruby nie ma
Krzyzak - 07-11-2011, 08:39
| robertdg napisał/a: | | Tam jest śruba M12 ze skokiem chyba na 1,5 |
na 100% taka
| robertdg napisał/a: | | wiertło 11mm jest stanowczo za duże |
jak będzie 10.5 to wezmę to
ale przy 10, gwintownik nie daje rady - może się skończyć tym, że i on pęknie...
robertdg - 07-11-2011, 09:05
Do śruby M12x1.5 wiertło 10,5 - 10,6
| Krzyzak napisał/a: | w aluminium już wierciłem - w czerwcu, gdy mi pękła śruba od gumy stabilizatora
najtrudniejsze, to wiercić w śrubie a nie w aluminium, bo to ostatnie jest mięciutkie
| No tak, grunt to precyzyjny nawiert początkowy a późniejsze prezcyzyjne operowanie wiertarką, aby nie zbaczać z linii śruby i mieć możliwość uratowania jeszcze tego elementu
| Krzyzak napisał/a: | | stal tak twarda, że chyba na prom kosmiczny się nadaje | Stopień utwardzenia śruby to coś rzędu 10.9, także jeszcze nie jedno wiertło spalisz, no chyba, że zaopatrzysz się w wiertło kobaltowe
Marcino - 07-11-2011, 09:22
A nie da sie tej resztki śruby po nawierceniu wykręcić? Powino naprężenie odpuścić trochę.. hmm
|
|
|