To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Oficjalnego Klubu Mitsubishi - MitsuManiaki

Nasze Miśki - Moje Galanty oraz Galant i Colt Baśki

Krzyzak - 22-11-2011, 09:25

Marcino napisał/a:
to zgarniam z garazu i po kłopocie

taaaa - próbowałem :) wyrzuciłem tą breję na zewnątrz i rano, jak zamarzła miałem taką ślizgawkę....
zresztą - mam 4 auta - któreś musi nocować na zewnątrz... a jak jadę takim "zewnętrznym" to już przyjemnie wsiąść do ciepłego i odmrożonego
w przyszłym roku jak w końcu położę kafle, to się będę mniej przejmował - bo teraz zastanawiam się, czy taki syf z chlorkiem sodu/wapnia nie niszczy wylewki...

rosomak1983 - 22-11-2011, 10:19

Krzyzak napisał/a:
czy taki syf z chlorkiem sodu/wapnia nie niszczy wylewki...

Alez skad, ja bym powiedział ze wrecz odwrotnie w pewnym sensie chroni wylewke.
W ,,wylwewce'' masz min weglan wapnia czy tlenki krzemu które nie reaguja z tymi solami. Wylewke niszczyc moze woda bo wpływa w szczeliny potem zamarza i powoduje pekanie itp. Sole te (jak i kazda substancja rozpuszczona) obniza temperature zamarzania wody wiec do pewnej temperetury wrecz chroni wylewke. :wink:

josie - 22-11-2011, 22:26

Krzyzak napisał/a:
w przyszłym roku jak w końcu położę kafle, to się będę mniej przejmował


Najlepiej z lekkim spadkiem z obu stron do osi garażu, a środkiem po długości kratka odpływowa.

gigant87 - 22-11-2011, 23:35

...i dysze ciśnieniowe na suficie i na ścianach... do mycia samochodu :)
rosomak1983 - 23-11-2011, 00:30

i wielkie suszarki zeby przesuszyc potem :P :P :P :lol:
Krzyzak - 23-11-2011, 06:45

iii teleport, żeby się wygodnie do sypialni wrzucić
oraz wypożyczalnię gumowców przed wejściem...

spoko spoko - zwyczajnie zastanawiałem się, jaki wpływ ma błotna mieszanka soli na możliwość położenia gresu w przyszłości; jak sobie poradzą z nią kleje - czy nie będzie problemów
ciągle odwlekam to kafelkowanie, bo mi się gratów z garażu nie chce wynosić ;)
josie napisał/a:
Najlepiej z lekkim spadkiem z obu stron do osi garażu, a środkiem po długości kratka odpływowa.
kratki niet... nie mogło być ze względu na pompę do ścieków, którą mógłby uszkodzić piasek
ale spadek oczywiście jest - woda powinna się wylewać na zewnątrz

Krzyzak - 24-11-2011, 20:58

dziś zmienione - banan lewy w srebrnym (ale była walka... sworzeń puścił, gdy ja już odpuściłem :) po 3 godzinach chciałem już z całą zwrotnicą na prasę jechać)
a tak w ogóle, to poszedłem zmienić osłonę tłoczka na lewym przednim hamulcu, bo zauważyłem dziurę przy zmianie klocków... oczywiście rdzy pod gumą sporo, ale cały tłoczek niemal idealny
teraz można go przesuwać palcem :)

Krzyzak - 13-12-2011, 07:08

wczoraj zacząłem planowaną od dawna pracę przy bordowym - w sumie przez przypadek, bo zamierzałem zmienić proste wahacze w rekinie, ale po 2 godzinach zrobiłem NIC, więc przerzuciłem się na E32

no i po kolejnych 2 godzinach miałem w nim rozmontowane całe przednie zawieszenie wraz z hamulcami i wyjętymi półosiami
przy tym samochodzie praca to przyjemność - wszystkie odkręca się przepięknie, żadna śrubka nie poległa, na dodatek miejsca pod dostatkiem

teraz tylko ostatnie w tym roku zamówienie do Japaneze (bo niestety łożysko koła, które kupiłem nie pasuje) i do dzieła
a że wszystko już rozmontowane, to postanowiłem zrobić kompletną renowację - z wymianą wszystkiego, co tylko się da, bez względu na stan oraz z konserwacją tych elementów (np. wahaczy czy osłony tarczy hamulcowej)

dziś będzie rozkręcenie rozrządu :) - liczę, że wszystko pójdzie w podobnym tempie :)

Hugo - 13-12-2011, 08:03

Krzyzak napisał/a:
zamierzałem zmienić proste wahacze w rekinie, ale po 2 godzinach zrobiłem NIC
Z ciekawosci można wiedzieć z czym były problemy?
Krzyzak - 13-12-2011, 10:45

Hugo napisał/a:
Z ciekawosci można wiedzieć z czym były problemy?
jak zwykle sworzeń :) - przy lewym bananie tak zmasakrowałem gumę, że była tylko jedna droga - wymiana
a że potrzebuję auta do jazdy na codzień, to nie mogłem sobie pozwolić na podobną sytuację teraz
ściągacz mi pękł i pozostała tylko dolna część, którą podpierałem o hydrauliczny lewarek 2T...
skorzystam chyba z pomocy warsztatu kolegi

Bartek - 13-12-2011, 11:04

Przy trudnych sworzniach nie można jechać ściągaczem do skutku..... Jak nie idzie, zostawić mocno naprężony i sprzedać kilka młotów (2kg, bez pieszczot ;) ) w zwrotnicę w okolice sworznia, prostopadle do jego osi.... Jak nie masz ściągacza w ogóle - zazwyczaj puszcza ;)
Hugo - 13-12-2011, 12:35

Bartek napisał/a:
Jak nie masz ściągacza w ogóle - zazwyczaj puszcza
Dokładnie Krzyzak. U mnie sworznie zarówno w starych, jak i nowych wahaczach wyskakują po 2 strzałach z młotka 2 kg w zwrotnicę w okolicy sworznia.
Krzyzak - 13-12-2011, 12:36

Bartek napisał/a:
sprzedać kilka młotów (2kg, bez pieszczot ;) ) w zwrotnicę w okolice sworznia, prostopadle do jego osi

tak też robiłem :) ale nie poszło
co prawda młotek mniejszy, ale zawsze
zresztą - w przypadku dużych młotków staram się by ktoś z drugiej strony zwrotnicy "odbierał" energię drugim młotkiem (wahadło Newtona ;) ) a tym razem nikogo nie było...

Bartek - 13-12-2011, 12:57

Młotek musi mieć ze 2 kg, inne tylko pieszczą metal, a rozłącza fala uderzeniowa wewnątrz metalu
Krzyzak - 14-12-2011, 08:25

Bartku - plusik dla Ciebie. Wczoraj nabyłem drogą kupna ów młotek 2kg i po kilkunastu mocniejszych sworzeń się wypiął.
Jednak rozmiar ma znaczenie... młotek 0.5 kg lub 3g ale z gumy (przez metalową przedłużkę) nie daje rady.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group