Nasze Miśki - Czerwony Fuks
mkm - 10-12-2015, 18:55
Nie trzeba dawać w łapę, bo nagrania są już zgrane
Teraz pytanie co będzie na nich widać.
Jeżeli bezdyskusyjnie będzie widać kto wjeżdża w Fuksa - to będzie ciąg dalszy.
Jeżeli będzie to dyskusyjne to odpuszczam
mkm - 11-12-2015, 12:35
Są drzwi! Są drzwi!
Jadę rozpakować i albo radość będzie wielka, albo wielki żal...
Torp12 - 11-12-2015, 12:42
mkm napisał/a: | Są drzwi! Są drzwi! |
Let the God be with You
mkm - 11-12-2015, 14:43
Jadę działać, ale czarno to widzę...
jacek11 - 11-12-2015, 15:53
W porównaniu do tamtych,to te są ok
Te kilka rysek powinno zejść po matowaniu i polerce. Jak tam z rdzą ?
robertdg - 11-12-2015, 17:02
Koralowo-łososiowy
mkm - 11-12-2015, 18:49
Gdyby nie długie leżakowanie tych drzwi to byłyby w stanie idealnym.
Niestety były często przekładane z kąta w kąt, więc jest mnóstwo wgniot, cztery głębokie rysy i pozaginany dolny rant.
Rdzy brak, napraw brak, lakier oryginalny akryl
Stan lakieru dociągnąłem do Fuksa - jutro zobaczę jak odcienie i jak będzie ok to zakładam
mkm - 11-12-2015, 22:00
I krótki filmik z całego procesu przywracania blasku wraz z użytą chemią
https://www.youtube.com/watch?v=PMKjlMJxD1A
jacek11 - 11-12-2015, 22:12
Teraz widzę wgniotki. Tragedii nie ma.Zamykaj oczy i zakładaj.
Owczar - 11-12-2015, 22:49
Może warto trochę popracować nad wgniotkami jak masz gołe drzwi?
mkm - 11-12-2015, 23:19
Jest ich za dużo.
Te które się poddawały zostały usunięte - niektóre perfekcyjnie - gdyby nie obity lakier to bez śladu
ale i tak zostało ich kilkadziesiąt
Owczar - 12-12-2015, 00:53
Po tylu latach to w sumie nie ma się co dziwić. Taki kraj... kupiłem 11 letnie auto w zasadzie bez tego typu uszkodzeń (na drzwiach lakier oryginalny). W ciągu roku na parkingu pod domem pojawiły się 4 sztuki. Teraz auto stoi poza zasięgiem innych drzwi. Ale to dowód na to jak wygląda mentalność Polaków...
Ale na foto drzwi wyglądają całkiem ok. Choć wiem jak możesz być zdenerwowany po tym jak jakaś menda odjechala bez zostawienia kartki z danymi. .
robertdg - 12-12-2015, 07:12
W każdym szaleństwie jest jakaś metoda
Owczar - 12-12-2015, 10:51
Moje szaleństwo doszło do tego że kupiłem maty magnetyczne pod kolor na okoliczność tego, że auto stało niejezdzone po 2 tygodnie. w lexie wgniote ciężko zrobić bo blacha jest bardzo gruba i moje wgniotki to raczej uszkodzenia lakieru. Ta mata się sprawdzała. Tylko trzeba pamiętać by zakładać ja na wywoskowane, czyste drzwi.
mkm - 12-12-2015, 15:35
Owczar napisał/a: | Choć wiem jak możesz być zdenerwowany po tym jak jakaś menda odjechala bez zostawienia kartki z danymi. . |
Bardzie denerwujące jest to, że na 3 Colty stojące na parkingu dostał akurat Fuks... a tylko przy jego parkowaniu patrzymy na potencjalne "zagrożenia"...
Ale nie ma co płakać - nie pierwszy i nie ostatni raz.
Drzwi "odrobinę" jaśniejsze, ale jak popracuję nad błotnikami to powinno się zgubić
|
|
|