Nasze Miśki - Czerwony Fuks
mkm - 22-03-2016, 11:53
Sprawa jest beznadziejna
Raz, że to Fuks dostał (po raz kolejny w krótkim czasie), a dwa, że nie ma ratunku przed takimi sytuacjami - to się dzieje pod domem...
Pół godziny wcześniej Fuks przyjechał, a godzinę później jechał dalej, więc nawet gdybyśmy mieli garaż to i tak by stał w tym czasie na zewnątrz
Powiększyli w Krakowie strefę płatnego parkowania, "wypychając" olbrzymie ilości aut na granicę strefy.
Ja na tej granicy mieszkam.
W tej chwili mamy 2 zakazy wjazdu, kilkanaście zakazów parkowania, tabliczki dla kogo jest parking, słupki wbite w chodniki przy wyjściu, bo tak parkowali, że się z budynku nie dawało wyjść, a i tak wjeżdżają wszyscy (trochę się trudno dziwić, bo abonament miesięczny na strefę to 250zł, więc jak ktoś pracuje w strefie to ma problem )
Aut nie parkują tylko "porzucają" gdzie się da i robi się co się robi.
W tym przypadku facet wjechał na nasz parking, który nie ma wyjazdu, więc zaczął cofać...
Aut było nawalonych do oporu, więc przywalił.
Odbiłby moment wcześniej i trafiłby sąsiada.
Moment później i dostałoby auto stojące za Fuksem...
Zanim nie było tak dużej strefy zdarzały się przytarcia, raz na rok coś poważniej urwanego.
Teraz nie ma tygodnia. żeby ktoś nie przywalił.
I to nie są przytarcia.
Już w czyimś temacie wklejałem fotę jak niedawno dostał sąsiad, ale wkleję jeszcze raz...
I co mamy robić?
Garażu w okolicy nie kupimy, bo ich nie ma (jak rok temu był jeden na sprzedaż to poszedł za 4tyś za metr kwadratowy i to na licytacji (tylu było chętnych ), na powiększenie parkingu nie ma miejsca, zamknąć szlabanem się nie da jedyne co możemy zrobić to się wyprowadzić... i to tylko za miasto, bo nie tylko u nas jest taki dramat
Owczar - 22-03-2016, 12:14
Taki urok wielkich miast. Co nie zmienia faktu, ze wspolczuje.
Swego czasu tez mialem sporo problemow. Teraz oba auta mam za szlabanem. Jedno na rezerwowanej miejscowce i odpukac jest lepiej. Ale jak widze czasem parkujace osoby to zastanawiam sie gdzie dostali prawko...
Perki1985 - 22-03-2016, 13:31
Owczar napisał/a: | Taki urok wielkich miast. |
To nie o miasto chodzi tylko o ignorancję innych użytkowników dróg. "Ja jakoś wjadę, ale czy ty wyjedziesz to już nie mój problem". Też mi ręce opadają jak widzę sposób parkowania niektórych ludzi. Niestety ciężko to wytępić, chyba jedyna metoda to duże barki i prawy prosty
Sunderland86 - 22-03-2016, 13:32
Ale urwał
Dobrze, że tym razem jest sprawca...
sveno - 23-03-2016, 09:49
Właśnie miałem pisać w swoim temacie: Brzydal i Rekińczyk kilka lat za granicą i zero wgniotek. Dziś była pierwsza nocka Brzydala w Nowym Sączu, efekt? Wgniotka po drzwiach od sąsiada... JEDNA NOC!!!
Hugo - 23-03-2016, 10:15
Polska, czyli całkowity brak kultury!
mjsystem - 23-03-2016, 10:56
sveno napisał/a: | Dziś była pierwsza nocka Brzydala w Nowym Sączu, efekt? Wgniotka po drzwiach od sąsiada... JEDNA NOC!!! | Cwany Polaczek. Taki mamy naród...
mkm - 23-03-2016, 12:42
Nie Polska i polaczkowatość tylko brak lub zła infrastruktura drogowa, błędne decyzje osób za nią odpowiedzialnych i niski poziom szkolenia kierowców chyba, że to mieliście na myśli pisząc "skrótowo"
Tu dla chętnych kolejny bubel parkingowy (ograniczyli ilość miejsc w strefie, to co przeprojektowali zrobili z pominięciem podstawowych przepisów, a teraz "naprawiając" planują wprowdzić całkowity zakaz parkowania
http://krakow.wyborcza.pl...luja-linie.html
i tak "geniusze" wydają kasę udając, że coś robią
Gdybyśmy mieli zamknięty parking byłoby lepiej, tak mamy mnóstwo "podróżników", "zagubionych" i "poszukiwaczy", więc jest jak jest.
Pomijając moje wkurzenie dotyczące miejsca w które trafili Fuksa i szok pourazowy "kierowniczki" Fuksa, sprawa załatwiona po "europejsku".
Sprawca zostawił namiary do siebie z opisem, że to on uszkodził Fuksa w dwóch miejscach (za wycieraczką i w najbliższym sklepie).
Zrobił to sam z własnej woli (nikt go nie gonił - co sprawdziłem jako pierwsze).
Wczoraj specjalnie przyjechał (nie jest z Krakowa), podpisał oświadczenie i bardzo przepraszał opisując jak uważał, żeby nie przebić opony na ostrym krawężniku (pozostałość po poprawianiu kostki brukowej kilka miesięcy temu) po prawej stronie auta zapominając o lewej stronie, gdzie stał Fuks.
Auto tzw. "doka", więc miał czym haczyć.
Teraz czekam na oględziny.
Drzwi pikuś - szkoda ich bo były w stanie dziewiczym, ale drzwi to nie problem.
Słupek źle wygląda, ale na razie nic nie wskazuje na to, żeby wewnętrzny był ruszony, więc mam nadzieję, że to tylko poszycie błotnika.
Najgorsza przeprawa będzie z wartością Fuksa i nieszczęsną "szkodą całkowitą".
Mam nadzieję, że rzeczoznawca nie będzie z pierwszej łapanki po filologii romańskiej...
robertdg - 23-03-2016, 19:32
Cytat: | Najgorsza przeprawa będzie z wartością Fuksa i nieszczęsną "szkodą całkowitą".
Mam nadzieję, że rzeczoznawca nie będzie z pierwszej łapanki po filologii romańskiej...
| Technologii napraw nie oszukasz, resztato kwestia z jakiego katalogu korzysta, przy tym uszkodzeniu drzwi do wymiany i poszycie boczne pluis malowanie całego boku, o montażach i demontażach nei wspominam, ale nie czaruj się, że jest inna opcja poza szkodą całkowitą
Jogurt - 23-03-2016, 20:14
Mkm współczuję, jak pomyślę o przeprawie, która Cię czeka mam ochotę strolować system i zarejestrować mojego Colta na żółte blachy. Ale to jeszcze rok.
mkm - 24-03-2016, 13:53
Fuks po oględzinach.
Oryginalnego lakieru zostało między 90, a 50 mikronów (duma rozpiera właściciela, bo przez 4lata "straciłem" 4mikrony na powierzchniach i 8 przy rantach).
Teraz tydzień czekania na wycenę i podejmujemy decyzję co do naprawy.
mkm - 24-03-2016, 14:40
No i jest pierwszy problem... Wkładka zamka.
Cena w ASO... 690zł...
Komplet na auto z wkładem stacyjki... 1400zł
mjsystem - 24-03-2016, 15:28
Nie ma łatwo w tych rocznikach... Trzymam kciuki...
Tomek - 24-03-2016, 19:24
obawiam się, że jak przyjdzie wycena to uśmiejesz się nieźle
lepiej ratuj błękitnego
mkm - 24-03-2016, 19:47
Plisss... Co Ty proponujesz?
Jakie lepiej błekitnego?
|
|
|