Nasze Miśki - Moje Galanty oraz Galant i Colt Baśki
Krzyzak - 13-05-2012, 21:15
dziś umyty bordek i srebrny - w tym drugim także silnik, bo był jeszcze uwalony różnymi olejami za poprzedniego użytkownika
planuję zakup sprężarki, więc będzie można przedmuchać - gdyby się gdzieś wilgoć zebrała
co do kN to nie wiem czy to nie za mało - wg mnie hamuje bardzo dobrze a pedał nie był dociskany na max.
uważam, że są to wartości lepiej niż zadowalające
rosomak1983 - 13-05-2012, 21:36
| Krzyzak napisał/a: | | planuję zakup sprężarki, więc będzie można przedmuchać - gdyby się gdzieś wilgoć zebrała |
o to tak jak ja orientowałes sie moze co jest warte polecenia ???
Krzyzak - 14-05-2012, 06:03
Piotr, zajrzałem na Allegro i zrobiłem szukanie po sprężarkach 50l a potem sort po popularności. I wyszło mi coś takiego:
http://allegro.pl/kompres...2342398766.html
to już kolejna aukcja, na poprzedniej sprzedało się 9 sztuk
Marcino - 14-05-2012, 09:57
DArek,
DObry wybór, biorę go pod uwage równiez. Ale narazie czekam az doprowadze poddasze a pozniej garaz do porzadku.
Bartek - 14-05-2012, 10:42
| Krzyzak napisał/a: | | przód 2kN, tył 1.1 kN, ręczny 0.6kN |
Toż to brak hamulców
Legnum na ostatnim badaniu - przód 4.2kN, tył 2.8 kN, ręczny 1.9kN, przy czym do siły tyłu dodał się opór centralnego visco 0.8 kN
Krzyzak - 14-05-2012, 10:47
ale na oś? bo ja pisałem na koło
tył jeszcze nie miarodajny, bo od założenia nowych bębnów przejechałem może 50 km
SPIDER-ek - 14-05-2012, 11:23
Bartek, toż to nie Legnum:) ale wartości średnie. Sprawdzałem jak wygląda to np. w Mazdzie. Więc nie ma tragedii.
deejay po kompleksowej obsłudze hamulców miał wyższe wartości, moje też są wyższe.
Ale Legnuma do Galanta nie ma co porównywać. Bartek i pytanie czy podałeś wartości na oś czy na koło.
Bartek a znasz jakie powinny być książkowe w Galancie?
Bartek - 14-05-2012, 11:30
| Krzyzak napisał/a: | | ja pisałem na koło |
ja też i na dodatek to wartości już dobrze przestudzonych hamulców, rozgrzane są jeszcze mocniejsze....
Ale faktem jest, że hamując częściej patrzę we wsteczne lusterko niż do przodu
SPIDER-ek - 14-05-2012, 11:33
Badanie jest też obarczone stanem ogumienia.
sveno - 14-05-2012, 11:51
właśnie badanie hamulców na stacji wydaje mi się trochę dziwne, bo co, taki ręczny, w rzeczywistości nie mierzymy siły z jaką trzeba zadziałać na koło, żeby je obrucić, tylko siłę minimalną potrzebną do wypchnięcia auta z rolek to samo z hamulcem zasadniczym, żeby zmierzyć prawdziwą siłę hamowania trzeba by było zapiąć auto pasami do sciany.
| Bartek napisał/a: | | Legnum na ostatnim badaniu - przód 4.2kN | a założyć z tyłu dojazdówki i wyjdzie mniej
Krzyzak - 14-05-2012, 12:06
Jak w aucie 4x4 nie podłoży się rolek pod oś niehamowaną, to maszyna mierzy opory dyfra. Nie wspominając, że może go zniszczyć. U mnie zaciągnięcie ręcznego wyrzuciło auto z maszyny. Cała. Reszta hamuje fajnie. Sprzęt też miałem wystudzOny, bo 10 dni stał a stację mam km od domu.
Opony mam 1 klasy - Nokian NRHi z 7 mm bieżnika.
Na pewno nie docisnąłem pedału na maxa - przestałem, kiedy diagnosta mówił "wystarczy".
Gdzieś czytałem, że siła całego układu powinna być min. połową masy auta - czyli przy DMC E32 na poziomie 1600 kg to ok. 8kN powinno być, u mnie jest ponad 6kN... może założył, że to wystarczy. Bardziej chyba zwracał uwagę, żeby koła na jednej osi hamowały podobnie.
Bartek - 14-05-2012, 12:24
| Krzyzak napisał/a: | | Nie wspominając, że może go zniszczyć. |
Bez przesady - rolki rozpędzają oś do max 20 km/h a pomiar trwa max 10 s. - bardziej centralny dostaje po tyłku podczas zabawy na śniegu, gdzie różnice prędkości osi mogą być sporo większe......
sveno, przy zasadniczym nie ma tego problemu - druga oś utrzymuje auto na miejscu a faktycznie im lżejsze auto tym łatwiej je wypchnąć z rolek przy ręcznym (Legi też wyjechał po zaciągnięciu rękawa)
Krzyzak - 17-05-2012, 06:02
| Bartek napisał/a: | | Bez przesady - rolki rozpędzają oś do max 20 km/h a pomiar trwa max 10 s. | ale co do zafałszowania pomiarów hamowania, to już fakt
dziś chwile grozy były - w połowie drogi do pracy zauważyłem, że wczoraj nie zamknąłem maski w bordowym Galu - a jechałem obwodnicą, więc dość szybko...
gdyby nie podwójne zabezpieczenie, to byłaby straszna buba...
Marcino - 17-05-2012, 08:18
| Krzyzak napisał/a: | dziś chwile grozy były - w połowie drogi do pracy zauważyłem, że wczoraj nie zamknąłem maski w bordowym Galu - a jechałem obwodnicą, więc dość szybko...
gdyby nie podwójne zabezpieczenie, to byłaby straszna buba... |
Po to jest włąsnie to podwójne zabezpieczenie..:)
Krzyzak - 17-05-2012, 10:01
| Marcino napisał/a: | | Po to jest włąsnie to podwójne zabezpieczenie..:) | tak, ale np. widziałem jakieś 3 miechy temu jak w nowej fabii się maska otworzyła pokonując oba (jeśli są) zabezpieczenia
z nowości - po napełnieniu klimy w srebrnym, cały kompresor zrobił się zielony
czyli jest nieszczelność; w środku trochę śmierdzi skarpetami - pomimo 2-krotnego odgrzybienia.. to chyba ten środek dodawany do czynnika tak wali, to otwarcie maski też daje smród skarpet...
po umyciu silnika jest o niebo lepiej...
dziwne - spuszczone 500 g czynnika, napełnione 670
przez 3 lata zero problemów z klimą a z kratek powietrze 6*, dopiero teraz zaczęło śmierdzieć...
|
|
|