Lubelskie - Lubelskie OT
winnipool - 19-04-2011, 13:21
A ja mam wreszcie chwilę wolnego więc mogę zjeść śniadanko. A jak Wam dzionek mija?
Seichan - 19-04-2011, 13:27
Całkiem znośnie Jeszcze trochę i do domu
Zastanawiam się, czy dziś wreszcie zamknęli Związkową czy nie. Wczoraj wracałam od strony - niepotrzebnie. Związkowa była przejezdna w obie strony A tak to tylko dzieci wycieczkę dłuższą miały
winnipool - 19-04-2011, 13:37
Jak jechałem do pracy (czyli tuż przed 6-tą) to była jeszcze otwarta, ale później zamknęli. Bo jak koło 10 jechali ludki ode mnie do miasta to była zamknięta. Coś tam wylewali więc raczej będzie zamknięta.
A tu potwierdzenie:
http://www.kurierlubelski...t.html?cookie=1
Seichan - 19-04-2011, 13:54
Dzięki Krzysiek, teraz się już nie będę zastanawiała, tylko śmignę prosto do Spółdzielczości Pracy.
Nawet nie pomyślałam, żeby zajrzeć na Kurier Lubelski
winnipool - 19-04-2011, 14:21
Dobra. Pora się powoli zbierać do domu.
matunio20 - 19-04-2011, 14:27
Witam
| Cytat: | | i pyt. za 10000000000000 pkt do kol matunio20 czy przeszło Ci przez myśl, że możesz starcić oko/rękę/inne rzeczy i NIE DOSTAĆ ZA TO RENTY czyli zostać BEZ ŚRODKÓW DO ŻYCIA na wile lat? |
Odpowiem szczerze że nie.
[ Dodano: 19-04-2011, 14:28 ]
zauważyliście że posty piszemy 7 minut w przyszłości ?
[ Dodano: 19-04-2011, 14:31 ]
tym samochodem jechał kolega z sąsiedniej szkoły. mój rówieśnik.
http://zamosc.tv/tv/1453-...erzyl-sie-z-vw/
aż dziw ze nikomu nic się nie stało... znaczy trafili do szpitala, ale chyba miał tylko rękę złamaną.
[ Dodano: 19-04-2011, 14:31 ]
w mojej miejscowości. na wysokości stacji paliw petrochemia Płock.
Seichan - 19-04-2011, 15:26
Właśnie m.in. o czymś takim Matunio pisaliśmy. Nie znasz dnia ani godziny, więc po co niepotrzebnie ryzykować i kusić los?
Zdrowia dla kolegi
matunio20 - 19-04-2011, 15:53
| Seichan napisał/a: | Zdrowia dla kolegi |
już dawno jest cały.
W sumie to była jego głupota, bo wyprzedzał na 3...
mówił ze w momencie zderzenia miał około 80, a ciężarówka ledwo się toczyła, tzn około 30 km/h. mówi że widział ją z daleka,a le miał miejsce ze spokojnie by się zmieścił... ale nie wymierzył.
zbycho77 - 19-04-2011, 16:03
| matunio20 napisał/a: | | w momencie zderzenia miał około 80, a ciężarówka ledwo się toczyła, tzn około 30 km/h. mówi że widział ją z daleka,a le miał miejsce ze spokojnie by się zmieścił... ale nie wymierzył |
Dlatego trzeba tak jeździć, żeby mieć te 10-20% marginesu na różne okoliczności w zapasie, a nie jechać na 100% - wtedy nawet przy naszej perfekcji coś się może stać i nie ma już możliwości manewru. Taka jest moja zasada.
Z drugiej strony nie powiem, że nigdy nie miałem takiej sytuacji, że przy wyprzedzaniu jakiegoś zawalidrogi adrenalinka nie podskoczyła, bo ten z naprzeciwka przyspieszył itp. - ale właśnie po to ten margines
matunio20 - 19-04-2011, 16:04
ale wracając do :
| Cytat: | | i pyt. za 10000000000000 pkt do kol matunio20 czy przeszło Ci przez myśl, że możesz starcić oko/rękę/inne rzeczy i NIE DOSTAĆ ZA TO RENTY czyli zostać BEZ ŚRODKÓW DO ŻYCIA na wile lat? |
kaleką można zostać nie wychodząc z domu...
[ Dodano: 19-04-2011, 16:28 ]
ja sądzę że nie stworzyłem aż takiego zagrożenia jak np. niedzielny kierowca w lecie 2010, jechaliśmy do zwierzyńca, konkretnie trasa Zamość - Szczebrzeszyn. przed nami ciężarówka, za nią peugeot 206 a my za nim. Ciężarówka, chyba star ciągnie się 50 na godzinę, ten z peugeota zaczyna wyprzedzać, a że z naprzeciwka samochody są dość daleko to i my podczepiliśmy się za peżykiem. mniej więcej w połowie skłądu ciężarowego (star z przyczepą) typ z peugeota zaczyna drastycznie hamować..., nie wiem cy zabrakło mu mocy i chciał się schować czy przestraszył się że nie zdąży, na pewno nas nie widział, siostra po klaksonie i hamulcach,, za nami tir. gość oprzytomniał i rwie z powrotem do przodu, a z naprzeciwka się zbliżają, gdy wciskaliśmy się przed stara to ten z naprzeciwka był jakieś 50 metrów od nas. tir za nami po hamulcach, ale już za nami nie startował drugi raz tylko schował się za stara.
Gdy zjechaliśmy w Szczebrzeszynie za gościem to siostra go pojechała na czym świat stoi...
Ale potulnie wysłuchał i przeprosił...
bastek - 19-04-2011, 17:27
matunio, jak popełnisz błąd i coś Ci się stanie, będziesz kaleką, to jest wielka różnica, czy masz uprawnienia, czy nie
np. pracując na budowie na czarno spadniesz i nic nie dostaniesz. a mając umowę, badanie przez lek. zakładowego i kask - duże odkszodowanie
jadąc samochodem bez prawa jazdy w razie W nic nie dostaniesz. po wypadku, nawet z Twoje winy, ale masz prawo jazdy - dostaniesz tzw. świadczenie rehabilkitacyjne/rentę po wypadku
taka róznica
poza tym dzieńdobry
Seichan - 19-04-2011, 20:16
Coś dzisiaj zastój jakiś mamy
Soner - 19-04-2011, 20:24
No ja właśnie nie wiem co to za cisza. Jakiś temat trzeba wymyśleć na dzisiaj wieczór. Wczoraj założyłem sobie ramki klubowe na tablice rejestracyjne. Oznakowania gala już wystarczy wg mnie.
Seichan - 19-04-2011, 20:32
Ja dołożę jeszcze "Mały MitsuManiak" (dziś dostałam ) i też starczy oznakowania
Jaro1974 - 19-04-2011, 20:38
Dobry wieczór MM. Widzę że temat wczorajszy został jeszcze pociągnięty. Ja nie wracam do tego i mówię stanowcze - NIE, NIE i jeszcze raz NIE. A jeśli ci się zdarzy taka sytuacja to nie pisz tego tutaj. Z innej beczki - dziś była praca na podwórku czyli relaks. Przygotowanie do sezonu letniego
|
|
|