To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Oficjalnego Klubu Mitsubishi - MitsuManiaki

Lubelskie - Lubelskie OT

Seichan - 29-12-2010, 22:08

Jaro, zgadza się. U Ciebie "podporządkowanie" oznacza być albo nie być dla dalszej kariery w armii. I przez te 15 lat musisz być na tzw. rozkaz.
Obciążenie na pewno jest spore, zwłaszcza jak masz rodzinę. Wiele osób nie wytrzymuje i rezygnuje, pomimo płynących z tego profitów. Ale z drugiej strony - to był Twój wybór o takiej ścieżce kariery. Więc o ile teraz rozkazy płyną z góry, o tyle poddanie się nim zostało zapoczątkowane własnym wyborem.
A po psychice każda praca potrafi dać. Wszystko jednak zależy od człowieka i jego odporności. Jedni są narażeni mniej, inni bardziej, ale chyba nikogo to nie omija.. Najważniejsze, żeby umieć sobie z tym radzić :)

I znów Macia będzie miał 2 strony czytania :badgrin:

Jaro1974 - 29-12-2010, 22:09

Mój kolega z którym razem pracujemy pojechał na ochotnika bo myślał że jest tak słodko. Po dwóch tygodniach jakby mógł to by wrócił ale wytrzymał całą zmianę i powiedział że jakby wiedział że tam tak jest to nigdy by się na to nie pisał. A teraz pomyślmy o tych co muszą tam pojechać. Wiem są co poniektórzy fanatycy i ich nic nie rusza ale też są i tacy którzy niestety musieli. I to jest właśnie koszt tych przywilei.

[ Dodano: 29-12-2010, 22:10 ]
Ja myślę że dziś to ze trzy zrobimy :D

Seichan - 29-12-2010, 22:20

Ale widzisz, tak czy siak wszystko sprowadza się do początku. Do wyboru kariery wojskowej. Decydując się na pozostanie czy wstąpienie do armii, chyba ma się świadomość co się z tym wiąże? Więc jeśli ktoś pomimo świadomości wiążących ze się służbą obowiązków decyduje się na to, to dlaczego potem są takie reakcje?
Jaro1974 - 29-12-2010, 22:35

Dokładnie tak jak napisałaś. Trzeba jednak zauważyć że z pokolenia na pokolenie ludzie są słabsi psychicznie (niestety) , chcieliby zarabiać kto wie ile nie robiąc nic a tak się niestety nie da. A dużo w tym winy jest niestety rodziców bo dzieciom starają się dogodzić. mnie na przykład rodzice że tak powiem nie rozpieszczali i wdzięczny jestem im za to. Ale do czego dążę - właśnie to najmłodsze pokolenie które w tej chwili wchodzi w życie dorosłe najwięcej narzeka i to właśnie oni największe żale mają. Ja się przyglądam wszystkiemu i robię swoje bo za mnie nikt tego nie zrobi. Wiadomo nie wszystko może się mi podobać ale podejmując decyzję wiedziałem na co się decyduję a młodzi niestety nie do końca wiedzą co robią.

[ Dodano: 29-12-2010, 22:43 ]
Oczywiście nie o wszystkich młodych tak myślę ale niestety w większości przypadków tak jest ( przykład - własne "podwórko").

Seichan - 29-12-2010, 22:44

Niestety winę ponoszą rodzice, tak jak to słusznie zauważyłeś. Młodsze pokolenie jest kompletnie nieprzygotowane do życia i przyjęcia na siebie odpowiedzialności za własne wybory.
Ja mogę sobie pobiadolić, że mam w cholerę roboty, ale jednocześnie mam świadomość, że i tak to zrobię, bo jak to ktoś kiedyś powiedział: "umiesz liczyć - licz na siebie". Dlatego to co teraz robię, to zasługa wyłącznie mojej pracy i dążenia do wyznaczonego w wieku 14 lat celu.

Jaro1974 - 29-12-2010, 22:49

Dobra przestańmy narzekać na młodych bo nasi młodsi koledzy nam się do tyłków dobiorą :D ale niestety taka jest prawda. Ale wiatrzycho wieje i śnieg leci jak tak dalej będzie to rano znowu będzie przeprawa przez zaspy ;-)
bastek - 29-12-2010, 22:54

a z innej beczki
poszukujemy anglisty dla kilku(3-5) dzieci 5-ciolatków. znacie kogoś, kto ma obycie z dzieciakami?

Seichan - 29-12-2010, 22:54

Może RB nie dostaniemy :P
A wieje nieźle ;) I cały czas sypie śnieg. Jutro w pracy mam mieć spóźnionego śledzika. Chyba niektórzy zrobią sobie preludium do sylwestra :badgrin:

tomasek - 29-12-2010, 22:54

ale żeście się rozpisali :lol: ale mod czuwa i nie myślcie że jesteście sami :P :wink:
Jaro1974 - 29-12-2010, 22:57

Dziękujemy ci o modzie że czuwasz nad nami :prayer: :prayer: :prayer: :prayer: :prayer: :lol:
Seichan - 29-12-2010, 22:57

bastek1 napisał/a:
a z innej beczki
poszukujemy anglisty dla kilku(3-5) dzieci 5-ciolatków. znacie kogoś, kto ma obycie z dzieciakami?


Oli jeżdziła 2 lata na angielski metodą Hellen Dorn (czy jak się to pisze). Zaczęła w wieku 2 lat. Więc może ta pani by się nadawała, a jeśli nie ona - to może by kogoś poleciła.

Jaro1974 - 29-12-2010, 23:00

No ja nie pomogę w kwestii angielskiego bo nie wiem nic w tym temacie. :?
Seichan - 29-12-2010, 23:08

Mod czuwa i tematy od razu wyszły :twisted:
Jaro1974 - 29-12-2010, 23:10

Gdyby nie mod to ja nie wiem co by tu się działo :p
tomasek - 29-12-2010, 23:11

Renatko to nie była grożba czy coś z mojej strony :shock: mod być przyjaciel :wink:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group