 |
Forum Oficjalnego Klubu Mitsubishi - MitsuManiaki
|
|
| Ogłoszenie |
W myśl ustawy RODO, akceptując regulamin wyrażasz zgodę na gromadzenie i przetwarzanie swoich danych osobowych w celach związanych z przyznaniem dostępu do forum / wstąpieniem do klubu. Administratorem danych jest Oficjalny Klub Mitsubishi - MitsuManiaki
Jeśli nie akceptujesz powyższych informacji, prosimy o kontakt z Administracją w celu usunięcia konta.
|
|
[2.8 TD] Problem z paleniem |
| Autor |
Wiadomość |
bandegras
Forumowicz
Auto: Pajero 2.8 1993 Auto SWB
Kraj/Country: Polska
Dołączył: 03 Gru 2018 Posty: 52 Skąd: Rzeszów
|
Wysłany: Wczoraj 18:04 [2.8 TD] Problem z paleniem
|
|
|
Witam wszystkich.
Długo mnie tu nie było i widzę, że bardzo forum opustoszało.
Ale wracając do tematu.
Moje pajero to 2.8 TD Aut z 93 roku. Jakiś czas temu zaczęły się problemy. Po odpaleniu po chwili pracy auto zaczynało się trząść, obroty spadać i dymić na siwo (ale nie olejem). Czasem zgasło, czasem jak potrzymałem na obrotach to przepchało i chodziło. Okazało się, że podstawa filtra paliwa była nie szczelna i puszczała powietrze. Tymczasowo zastąpiłem podstawę z filtrem, przeźroczystym filtrem liniowym i wymieniłem węże na igielitowe, żeby widzieć co się dzieje z paliwem oraz założyłem pompkę ręczną tzw. gruszkę w razie czego.
Po napełnieniu całego układu paliwem, auto odpaliło bez problemu, chwilę się odpowietrzało i zaczęło chodzić normalnie. Kilka prób na zimnym, na ciepłym i zawsze odpalało super i chodziło dobrze.
Jazda próbna, wszystko ok.
Dziś przeglądałem auto i zauważyłem, że ten filtr liniowy jest pusty. Zacząłem pompować i filtr się napełniał ale paliwo bardzo szybko z niego odpływało. Wycieku nie ma.
Przy odpaleniu jakby znowu zapowietrzony ale przepchał powietrze i chodził ok.
Pojechałem trochę oleje rozbić i nie było problemu, kilka razy gasiłem i paliłem aż nagle przy cofaniu auto zgasło i nie pali. Paliwo napompowane do filtra i węży i nic.
Kręci bardzo dobrze ale nie daje najmniejszego dymu.
Moje pierwsze podejrzenie zawór odcinający, gaszący. Tylko gdzie on jest na pompie?
Drugie, czy na powrocie też jest zawór?
Sprawdziłem miernikiem połączenie do tego co myślałem, że jest zaworem gaszącym, czyli z tyłu pompy, poziomo, skierowane połączeniem elektrycznym w stronę grodzi, zabezpieczone zielonym kapturkiem i po włączeniu zapłonu jest 12v na tym połączeniu.
Proszę o pomoc, co robić i gdzie szukać, bo auto zostało w polu w śniegu do kolan.
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
|
|
|