 |
Forum Oficjalnego Klubu Mitsubishi - MitsuManiaki
|
|
| Ogłoszenie |
W myśl ustawy RODO, akceptując regulamin wyrażasz zgodę na gromadzenie i przetwarzanie swoich danych osobowych w celach związanych z przyznaniem dostępu do forum / wstąpieniem do klubu. Administratorem danych jest Oficjalny Klub Mitsubishi - MitsuManiaki
Jeśli nie akceptujesz powyższych informacji, prosimy o kontakt z Administracją w celu usunięcia konta.
|
|
1.8 did walka z dpf |
| Autor |
Wiadomość |
Lipcu93
Nowy Forumowicz
Auto: Mitsubishi ASX & Carisma
Kraj/Country: Polska
Dołączył: Wczoraj 5:10 Posty: 1 Skąd: Radom
|
Wysłany: Dzisiaj 9:14 1.8 did walka z dpf
|
|
|
Cześć!
Mam ASXa 1.8did 2013r, mam też w nim problem z dpfem jak sporo osób tutaj, ale zanim go wywalę (do czego nie mogę się zebrać) to zachciało mi się posprawdzać wszystko co może przyczyniać się do jego częstego wypalania.
1.Na początku naprawa nieszczelnosci przy turbo. Zamówiłem nową uszczelkę, zamówiłem rurę gumową u tjunerow, dociąłem, skręciłem opaskami, puściłem dym i szczelność jest. Warto to sprawdzić bo to częsta przypadłość.
2. Miałem trochę więcej wolnego czasu, więc postanowiłem pogrzebać głębiej i wziąłem się za przepustnice. Po rozebraniu doznałem szoku, była strasznie zawalona, masa nagaru. Preparat do czyszczenia przepustnic w ogóle tego nie brał więc wjechała nafta, moczenie, darcie pędzelkiem, az zrobiłem ja na błysk.
Pomyślałem sobie ze jak tak było z przepustnica to co jest dalej, więc dobrałem się do kolektora ssącego no i tam była masakra, na oko przynajmniej 1/4 kolektora w nagarze, więc ponownie moczenie w nafcie, darcie pędzelkiem i doczyszczenie na błysk, ale w tym procesie chyba nabroilem, o tym później.
3 postanowiłem dobrać się do wtryskiwaczy i podkładek, więc wytargalem wtryski, oddałem do sprawdzenia, gość powiedział że są dobre, chyba przeczyścił końcówki, bo wróciły lśniące, podkładki były bardzo zmęczone, nakombinowalem się z wyciągnięciem az kupiłem sobie ściągacz i jakoś wyszły. Muszę zrobić przyuczenie (chyba?)
4. Jak były wyciągnięte wtryskiwacze to i zdjąłem pokrywę żeby sprawdzić luzy zaworowe no i tu kolejny szok, bo na wydechowych 0.30 chodziło luzno w każdym a na ssącym 0.15 też. Wyregulowane na 0.15wydech i 0.08 ssący (takie znalazłem parametry, chyba dobre 😅)
Złożyłem wszystko do kupy odpaliłem i tu klops bo jak opisalem w pkt2 cos nabroilem, wyskakuje mi po przejechaniu kilkuset metrów błąd p0106 czyli cos z ciśnieniem w kolektorze ssącym. Jestem na łączu z Panem Tokyo, mówi mi że reset sterownika, więc jutro będę walczył.
Mój asx ma 208tys przebiegu i takie w nim kwiatki, myślę że nikt do takich tematów nie zaglądał.
Ps. Chciałem wywalić dpfa i egra, miało to być zamiast prac powyżej ale w zeszłym tygodniu była łapanka u mnie w mieście, panowie niebiescy stali z analizatorem spalin i łapali wyrywkowo (policyjny ford transit z zielonym "eko" listkiem na tyle) i przez to trochę się zdygalem dlatego próbuje tego co wyżej. 😂
Kolejne kroki w wolnym czasie to zajrzeć do turbo, ewentualnie regeneracja.
Chętnie usłyszę od Was co jeszcze mogę sprawdzić, może ktoś z Was podjął podobne wyzwanie do mojego i coś podpowie, może jakieś uwagi.
Pozdrawiam! |
|
|
|
 |
To masz
Forumowicz
Auto: Outlander III 2012 2.2DID AT
Kraj/Country: Polska
Pomógł: 11 razy Dołączył: 21 Wrz 2022 Posty: 577 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Dzisiaj 13:04
|
|
|
Długie interwały pomiędzy wypaleniami są tylko przez kilka lat od wyjechania z fabryki, gdy pojazd zachowuje 100% parametrów fabrycznych. Potem jest tylko gorzej...
Mój OIII miał wypalania co 150- 200 km w trasie. W miarę systematycznych zabaw jak twoje, interwały rosły i teraz wynoszą 400- 500 km pomiędzy wypaleniami.
Powiem jako ciekawostkę, że jadąc w trasie zapełnienie sadzą nie jest powodem wypalania tylko zapisany w sterowniku przebieg. W związku z tym wypalanie potrafi trwać do 10 minut, bo gdy komputer zarządzi wypalanie to filtr ma tylko 50% zapełnienia, więc nie potrzebuje 20- 25 minut jak kiedyś. |
|
|
|
 |
|
|
|