 |
Forum Oficjalnego Klubu Mitsubishi - MitsuManiaki
|
|
| Ogłoszenie |
W myśl ustawy RODO, akceptując regulamin wyrażasz zgodę na gromadzenie i przetwarzanie swoich danych osobowych w celach związanych z przyznaniem dostępu do forum / wstąpieniem do klubu. Administratorem danych jest Oficjalny Klub Mitsubishi - MitsuManiaki
Jeśli nie akceptujesz powyższych informacji, prosimy o kontakt z Administracją w celu usunięcia konta.
|
|
Pajero IV i jej partnerka rdza |
| Autor |
Wiadomość |
dabramczuk
Forumowicz
Auto: Pajero/2011/manual/3.2DID
Kraj/Country: Polska
Dołączył: 16 Paź 2019 Posty: 34 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 02-10-2026, 12:28 Pajero IV i jej partnerka rdza
|
|
|
witam wszystkich
no i minęły 4 lata jak ostatnio rozwiązywałem tu swoje problemy a raczej problemy mojego Pajero (r.2011). Minęły całkiem spokojnie bez większych problemów ale jak się okazuje problemy się nawarstwiały tylko ja nie byłem ich świadomy. Niestety obecny przegląd zmusił mnie do dokładnej weryfikacji podwozia.
I tak: tarcze kotwiczne słabo, rdza panoszy się wszędzie od skrzyni do tylnego zderzaka, zawieszenie rdzawe ale nie to jest problemem. Bardzo słabo wyglądają oba progi praktycznie na całej długości. Ostrym narzędziem nie odważyłem się ich atakować bo dźwięk jaki wydają wskazuje na ich kruchość. Miejscowo odkryłem kilka tzw naturalnych otworów wentylacyjnych. innymi słowy masakra.
I tu pojawią się burza pytań: czy to opłaca się naprawiać? czy progi są dostępne jako element zastępczy czy blacharz będzie to tworzył wg własnej koncepcji? zapewne będą potrzebne reparaturki nadkoli bo i tam jest czerwono i bąblowo.
Koledzy nie przedłużając bo długo by to opisywać. Czy ktoś miał podobne doświadczenia? Cenne dla mnie będą wszystkie rady i wskazówki. Czy brać się za to czy złomować? ;-( |
|
|
|
 |
edmunek
Forumowicz
Auto: Shogun 4
Kraj/Country: UK
Pomógł: 3 razy Dołączył: 16 Sty 2023 Posty: 296 Skąd: Stąd
|
Wysłany: 06-10-2026, 11:22
|
|
|
Blacharz będzie tworzył według własnej koncepcji.
Recepturki tylnych nadkoli są do zdobycia
Wszystko zależy ile chcesz to auto trzymać/użytkować i jaki masz budżet.
Tarcze kotwiczne, wystarczy flex, zetrzeć żeby nie było ostrych krawędzi i przechodzi to przegląd.
O ile ręczny (te małe piny) trzymają blaszki, tak nie ma co panikować.
Zawieszenie się wycina i wymienia. |
_________________
 |
|
|
|
 |
dabramczuk
Forumowicz
Auto: Pajero/2011/manual/3.2DID
Kraj/Country: Polska
Dołączył: 16 Paź 2019 Posty: 34 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 08-10-2026, 18:13
|
|
|
no właśnie. Odwieczne pytanie jak długo trzymać i ile kasy zainwestować. nie powiem że budżet jest nieograniczony bo to niema sensu w przypadku 15 letniego pajero. zainteresowanie postem jak widzę spore ale odpowiedź tylko jedna więc to pakazuje jak małe jest doświadczenie w remontach blacharskich pajero. chyba? Tak myślę. pogrzebałem też w archiwach i na temat rdzy i jej likwidację przez wymianę blach jest raczej mało. więc albo to jest nieopłacalne albo trudne do realizacji. mechanicznie ogarniam całość i tego się nie boję bo i oryginałów i zamienników jest sporo a i ceny nie powalają. na blacharce to znam się tyle ze wiem że jest i rdzewieje
mam dylemat bo samochodzik służył mi wręcz wyśmienicie przez lata (mam go od nowości) a chwilowo nowych nie produkują. na toyotę mnie nie stać więc dylemat jest uzasadniony. zawsze można nabyć drogą kupna coś młodszego i w lepszym stanie ale i tam penie coś napotkam. chwilowo jestem w kropce. zanim zaglądnąłem pod spód kupiłem nowe opony. Teraz pajero stoi pod daszkiem, obok nowe opony a ja przesiadłem się do cytryny masakra |
|
|
|
 |
edmunek
Forumowicz
Auto: Shogun 4
Kraj/Country: UK
Pomógł: 3 razy Dołączył: 16 Sty 2023 Posty: 296 Skąd: Stąd
|
Wysłany: Wczoraj 9:34
|
|
|
edmunek, | dabramczuk napisał/a: | | to pakazuje jak małe jest doświadczenie w remontach blacharskich pajero. chyba? |
To forum niestety jest martwe. Nie oczekuj tutaj odpowiedzi.
Wyświetlenia to głównie crawlery/boty/search engines.
Ja też na tym forum zaczynałem to byłem przerażony zakupem IV a później jak kupiłem to przeraziło mnie że mam wszędzie rdzę.
Proszę, tak zaczynałem:
https://www.youtube.com/watch?v=XaOYxRMiUhU
3 lata później wiem ile wsadziłem pracy, pieniędzy, energii i że ta rdza wciąż tam jest ale wygląda to lepiej i "zjada" auto wolniej i na jakie pierdoły zwracałem wtedy uwagę które były kompletnie nieważne (że jest wyprysk na masce czy nadkolu).
To ile już cześci się zdezintegrowało i rozpadło, to po prostu zamawiam nowe i wymieniam.
A czego nie wymieniam, to zazwyczaj przejadę szczotką drucianą i zapsikam albo woskiem albo zamaluję farbą co by mnie nie kłuło w oczy.
Więcej o historii u mnie w wątku w dziale moje/nasze auta.
Czy chciałbym zrobić pełne piaskowanie i konswerwację?
Pewnie że tak
Czy zapłacę za to żeby to zrobić i zakonserwować auto z 2007 roku?
W życiu. Jego wartość jest za niska a podatki na niego u mnie są zbyt wysokie.
Więc wolę mieć go jako takiego co wygląda w miarę ładnie z zewnątrz i przechodzi przeglądy.
Ma być mechanicznie sprawny, a że "zajechany" życiem - no cóż, nówki sztuki z niego robić nie będę. Nikt mi za to nigdy nie zapłaci za to, ile już wsadziłem żeby to auto było 100% sprawne.
To zawsze kwestia walki z samym sobą ile chcemy się wykosztować i wyrzucić kasy w coś, co się po prostu nigdy nie zwróci.
Pamiętaj że można zrobić naprawę tanim kosztem i auto będzie sprawne, choć może nie wyglądać jak nowe.
Jeśli ci nie zależy, to wtedy koszta są niskie a malowanie jest "chałupnicze" |
_________________
 |
| |
|
|
|
 |
|
|
|