 |
Forum Oficjalnego Klubu Mitsubishi - MitsuManiaki
|
|
| Ogłoszenie |
W myśl ustawy RODO, akceptując regulamin wyrażasz zgodę na gromadzenie i przetwarzanie swoich danych osobowych w celach związanych z przyznaniem dostępu do forum / wstąpieniem do klubu. Administratorem danych jest Oficjalny Klub Mitsubishi - MitsuManiaki
Jeśli nie akceptujesz powyższych informacji, prosimy o kontakt z Administracją w celu usunięcia konta.
|
Zamknięty przez: londolut 07-09-2010, 11:25 |
TROCHĘ HUMORU NIE ZASZKODZI CZESC II |
| Autor |
Wiadomość |
Morfi
Mitsumaniak Street Hunter

Auto: Opel OPC i FORD KA
Kraj/Country: Polska
Dołączył: 23 Sty 2008 Posty: 6530 Skąd: Chorzów
|
|
|
|
 |
jacek11
Mitsumaniak Yatsu~eku
Auto: EA2W Żółwik, Outlander CW8W
Kraj/Country: Polska
Dołączył: 07 Lis 2007 Posty: 11443 Skąd: Radomsko
|
Wysłany: 14-12-2008, 22:11
|
|
|
 |
_________________
 |
|
|
|
 |
YourMama
Mitsumaniak Piss & Laugh

Auto: był Galant 2.5 V6
Kraj/Country: Polska
Dołączył: 03 Paź 2008 Posty: 163 Skąd: Bokiny
|
|
|
|
 |
Derpin [Usunięty]
|
|
|
|
 |
YourMama
Mitsumaniak Piss & Laugh

Auto: był Galant 2.5 V6
Kraj/Country: Polska
Dołączył: 03 Paź 2008 Posty: 163 Skąd: Bokiny
|
Wysłany: 17-12-2008, 23:27
|
|
|
 |
_________________ Wiatr we włosach, muchy w zębach
 |
|
|
|
 |
Dzidas [Usunięty]
|
Wysłany: 18-12-2008, 14:58
|
|
|
Jak wyjaśnić takie zjawisko, że trzydziestoletni
mężczyzna wygląda młodziej niż trzysziestoletnia kobieta?
ODP. To wynika z tego że trzydziestoletnia kobieta ma przynajmniej czterdziestkę>
************************************************************************
Wnuczek użalał się nad losem swojego dziadka,
że kiedyś to mieli źle. Nie było internetu, komórek,
czatu ani gadu-gadu. Ciekaw jest jak on w ogóle babcię poznał.
Dziadek zdziwił się i wyjaśnił wnuczkowi, że wszystko to w tedy było.
No przecież, babcia mieszkała w internacie, a jak wracała ze szkoły,
to on stał na czatach, potem wychodził z babcią na gadu-gadu,
a jakby nie komórka to i jego ojca by nie było.
************************************************************************
Przed ślubem mama Karoliny D. pouczała córkę,
by pamiętała, że przed mężem nie powinna sie do końca
rozbierać. Niech zostawi zawsze coś zakrytego,
taki element tajemnicy, żeby mężcyzna musiał się czegoś trochę domyślić.
Oni to lubią, to ich podnieca. Kilka tygodni po ślubie
zięć zadzwonił do teściowej i spytał,
czy w ich rodzinie nie było czasem przypadków chorób psychicznych?
W zasadzie drobiazg, ale jej córka, kiedy się kochają,
nigdy nie zdejmuje czapki.
************************************************************************
Piotr W. został aresztowany za uprawianie seksu
w zaparkowanym samochodzie. Co śmieszniejsze,
ponoć ludzie, którzy szukali miejsca do zaparkowania
zatrzymywali się przy nim i pytali, czy aktualnie
wjeżdża czy wyjeżdża.
************************************************************************ |
|
|
|
 |
londolut
jradmin Colt

Auto: FK2
Kraj/Country: Polska
Dołączył: 14 Wrz 2007 Posty: 8958 Skąd: skątowni
|
Wysłany: 20-12-2008, 16:57
|
|
|
Lekarz mówi do bacy
- Przykro mi, baco, ale macie raka.
Baca zasępił się, pomyślał, podrapał po głowie i pyta:
- Doktorze, a nie możecie mi napisać, ze mam łejds?
- AIDS..? No, ale dlaczego baco? - pyta zdziwiony doktor
- Ano, po pirse, to bede pirsy we wsi co ma łejds,
po wtóre, to bede miał pewność, ze po mojej śmirci mojej baby żaden nie rusy,
a po czecie, to chciałbyk zobacyć mordy tych, co juz jom rusali...
|
_________________ Colt CA0 1.3 GLi `95
Turbofrytkownicom mówimy nie
 |
|
|
|
 |
siwek
Mitsumaniak

Auto: Cari 1.6 GL + LPi, Mazda 6 2.0
Kraj/Country: Polska
Dołączył: 18 Lis 2007 Posty: 3382 Skąd: Kozłów Biskupi
|
|
|
|
 |
gulgulq
moderator Służbowo. Na statek.

Auto: i30
Kraj/Country: Polska
Dołączył: 16 Kwi 2006 Posty: 6448 Skąd: Rzeszów/Ropczyce
|
Wysłany: 23-12-2008, 13:19
|
|
|
Świateczny pamiętnik
Najpierw trzeba, *cenzura*, kupić prezenty. Oznacza to, że będę latał po
sklepach, przepychał się przez spoconych ludzi z obłędem w oczach, żeby
wydać mnóstwo kasy na jakieś pierdoły. Co gorsza, wszystko już kiedyś
komuś kupiłem. Wujek Edek dostał w zeszłym roku flaszkę, a przecież nie
kupię mu w tym roku książki, bo ten facet nigdy nie przeczytał nic ponad
tekst na etykiecie półlitrówki. Ciocia Jadzia rok temu ukontentowała się
kremem nawilżającym, co go kupiłem z przeceny, bo za tydzień kończył
się termin ważności. W tym roku jedynym kosmetykiem dla tej lampucery byłby
krem przeciwzmarszczkowy, ale po pierwsze, takich zmarszczek żaden krem nie
wygładzi, a po drugie, przecież nie wydam na kosmetyki całej kasy na Boże
Narodzenie. I tak ze wszystkimi.
Dziecko mordę drze o jakiś nowy program komputerowy, choć i tak wiadomo,
że przestanie się nim zajmować po 2 godzinach, bo każda gra jest dla tego
półmózga za trudna. Żona będzie miała jak zwykle pretensje, że
Kowalska z jej biura dostanie coś ładniejszego. W rezultacie kupię byle co, jak
co roku. Potem śledzik w pracy z ludźmi, których mordy są mi nienawistne,
i patrzenie na męki szefa, który życzy nam "dużo pieniędzy", choć
wszyscy wiedzą, że dopiero wtedy byłby szczęśliwy, gdybym pracował za
miskę zupy z brukwi przykuty łańcuchem do komputera. Krwiopijca. Potem wszyscy
się nawalą jak szpaki, a pan Henio obślini biust pani Bożeny z
księgowości, zamkną się oboje w archiwum, bo oni zawsze walą się jak króliki,
kiedy są naprani. Następnego dnia kac, w dodatku żona będzie robić
wymówki. Jeszcze tylko trzeba *cenzura* w baniak karpia, bo małżonka - uważacie -
wrażliwa jest i na męki zwierzątka nie może patrzeć, choć mnie męczy
od 15 lat bez zmrużenia oka. Garbata owca. A jeszcze przynieść i
przystroić choinkę. Z dzieckiem, "żeby miało ciepłe wspomnienia z dzieciństwa",
a ono w @!#$ ma choinkę, mnie, Boże Narodzenie i wszystko. Jak taki glon
emocjonalny może mieć jakiekolwiek wspomnienia? No i kolacyjka wigilijna.
Rodzinna, mać ich w tę i z powrotem. Jedna wielka męka. Co za ku*as
wymyślił ten łzawy termin "rodzinna wieczerza"? Przyjdą wszyscy ci, od których na
co dzień trzymam się z daleka z dobrym skutkiem. Usiądziemy za stołem...
A nie, pardon, najpierw prezenty! Trzeba będzie się kłamliwie ucieszyć,
choć z góry wiem, że ten *cenzura* krawat kupiony na bazarze od
Wietnamczyków dopełniłby liczną kolekcję podobnych gówien, gdybym oczywiście
zawalił szafę takim badziewiem, a nie zaraz następnego dnia wyrzucił wszystko
do śmietnika. Dostanę też najtańszy koniak i jakieś kosmetyki. Jakie?
Będę wiedział ostatniego dnia przed Wigilią, kiedy w pobliskim
supermarkecie zaczną wyprzedawać to, czego nie udało się upchnąć ludziom do
wigilii. Po prezentach się zacznie. Te same kretyńskie dowcipy wuja Bronka,
zwłaszcza, kurna, ten o gąsce Balbince. Wszyscy będą dokarmiać mojego psa po
to, żeby narzygał w nocy na mnie i pościel bo przecież wiadomo że śpię
z psem. Ciotka załzawi się po dwóch godzinach żucia żarcia z
wytrwałością tapira i zacznie płakać, "jak to dobrze, że trzymamy się razem".
[BAD] prawda akurat, co wykażą następne dwie godziny, kiedy to nawaliwszy
się już, zacznie wyzywać swojego ślubnego od złamanych *cenzura*. To
oczywiście prawda. Jedyna nadzieja, że akurat w tym roku 6- letnia latorośl
kuzynostwa z Łodzi nie nawali w gacie w połowie kolacji i nie zakomunikuje o tym
radośnie jeszcze przed deserem. Bo to, że coś wywali sobie na łeb ze
stołu, to pewne jak w banku. Jeszcze tylko muszę przeżyć debilne gadki o
polityce, przy których wszyscy oczywiście skoczą sobie do gardeł i na siebie
się poobrażają. Na koniec ciotula Jadzia puści maleńkiego pawika na
ścianę koło swojego fotela i można będzie odtrąbić koniec męczarni.
A nie, byłbym zapomniał.
Kolejną rozrywką będzie wyprawa na pasterkę, bo to religijna rodzina.
No to pójdę, choć nikt nigdy nie wyjaśnił, po nagłą cholerę tłuc
się po nocy, żeby stać na mrozie w bezruchu przez godzinę czy więcej.
Ciekawe, czy moja małżonka znowu wywinie orła na ryj na schodkach kościółka
- jak to robi od kilku lat z uporem godnym lepszej sprawy? W kościele,
jeśli tam się dopcham, będzie cuchnąć jak w gorzelni, bo wierni tylko
dlatego stoją na własnych nogach, bo za duży tłok, żeby upaść. Czasem tylko
ktoś beknie albo puści głośno bąka, ale i tak nikt na to nie zwróci
uwagi, bo wszyscy drzemią na stojąco. Wracając trzeba tylko będzie uważać
na chłopców z osiedla, bo w Wigilię katolicka młodzież szczególnie lubi
*cenzura* bliźniemu. Rok temu zglanowali wujka Edka, ale on chyba tego
nie zauważył, bo był zalany w płaskorzeźbę. Wreszcie wychodzą z
chałupy, wory jedne. Moment zamykania drzwi za ostatnim z tych troglodytów jest
najszczęśliwszą chwilą w moim świątecznym życiu. Kilka dni odpoczynku.
Ale mijają jak z bata strzelił, bo wielkimi krokami zbliża się kolejny
kretyński wynalazek...
Sylwester
Ludzie! Kto to *cenzura* wymyślił ?! Już od listopada ślubna wydala z siebie
idiotyczne pomysły, żeby pójść na "jakiś bal". Jakbyśmy srali
pieniędzmi... Albo żeby gdzieś wyjechać, gdzie gorąco. A niech se włączy
farelkę pod fikusem, będzie miała tropiki w chałupie. I tak przecież
skończy się na balandze u Witka. Jasne, trzeba ładnie się ubrać, bo wszystkim
się wydaje, że to jakiś uroczysty dzień. Czyli żona najpierw puści w
trąbę pół budżetu domowego na jakąś kieckę, w której wygląda jak
zwykle, czyli jak w worku po nawozach sztucznych. Ale cena taka, że za to można
by żywić jeden powiat w Somalii przez kwartał. Ja się wbijam w garnitur,
bo europejska cywilizacja wymyśliła, że mężczyzna wygląda dobrze, gdy
wdzieje na siebie marynarę, co pije pod pachami. Pod szyją zawiążę sobie
kolorowy postronek. I tak mam przewagę, bo prysnę na dziób jakąś wodę
kolońską i jazda, a małżonka kładzie sobie tapety tyle, że palec w to
wchodzi do pierwszego stawu, a daje rezultat mumii Tutenhamona zaraz przed
konserwacją. I zajmuje ze trzy godziny. Łazienka, oczywiście, zajęta i
wszyscy pozostali domownicy muszą szczać do zlewu. Wiadomo mamusia się szykuje
na sylwestra. U Witka ten sam zestaw ludzki, ale czasem trafia się coś
nowego, na czym można by oko zawiesić. Jak zwykle nic z tego nie wyjdzie, bo
chociaż Wituś ma dużą chałupę, to ryzyko za duże. Zresztą każda kobitka
jeszcze przed północą doprowadza się do stanu, w którym wygląda jak
kupa. W tym dniu trzeba być radosnym jak młody pies, szczerzyć zęby w
uśmiechu i ruszać w tany, nawet jeśli ni pyty nie mam o tym pojęcia. Zresztą
nikt nie ma, za to wszyscy miotają się w konwulsjach i po krótkim czasie
cuchną, jak gdyby nie myli się z tydzień. Baby w szczególności. Z
facetami jest prostsza sprawa, bo już koło jedenastej są pijani w sztok i
bełkoczą albo chcą *cenzura* wszystko, na co trafią. O północy trzeba
obcałować wszystkie te oślinione i śmierdzące wódą mordy, obłudnie życząc
wszystkiego najlepszego, choć jedyne, o czym wtedy myślę, to żeby ich szlag
trafił czym prędzej. Potem sylwestrowa noc, banalna do bólu - rozmazane
makijaże kobitek (najlepszy tusz nie wytrzyma, gdy właścicielka walnie
mordą w sałatkę), śpiący pokotem faceci, jacyś zarzygani klienci w kiblu.
Norma. Ja, oczywiście, nawalę się już przed północą, żeby uniknąć
konieczności potańcówek i dialogów z własną żoną, bo co jej można
nowego powiedzieć po 15 latach małżeństwa? Trzeba tylko doczekać do rana,
kiedy ruszą pierwsze autobusy, bo zamówienie taksówki graniczy z cudem.
Pijany i śmierdzący autobus dowiezie nas jakoś do domu. Można spać. |
_________________ wspieramrozwoj.pl
sprawdzpodatki.pl
naszhandel.pl
kupujepolskieprodukty.pl |
| Ostatnio zmieniony przez Efa! 23-12-2008, 14:55, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Matejko
Mitsumaniak Macho Paczo

Auto: IS220D
Kraj/Country: Australia
Dołączył: 04 Kwi 2005 Posty: 7054 Skąd: Calish4nia
|
Wysłany: 24-12-2008, 09:38
|
|
|
polew max
polew 2 |
_________________ Mateusz <Matejko>
Nissan Juke
Mazda 2
Lexus IS220D
Calish4nia
dużo jeżdże i lubię jeździć, ale jak jeżdżę po autostradach, to czasami zdarza się, że widze takich wariatów co zapieprzaja, aż głowa puchnie... ledwo co ich wyprzedzam |
|
|
|
 |
cns80
Mitsumaniak Forumowa łajza

Auto: Espace 4 2,0T+KawasakiZRX1200S
Kraj/Country: Polska
Dołączył: 03 Gru 2005 Posty: 7348 Skąd: Warszawa-Wawer
|
|
|
|
 |
siwek
Mitsumaniak

Auto: Cari 1.6 GL + LPi, Mazda 6 2.0
Kraj/Country: Polska
Dołączył: 18 Lis 2007 Posty: 3382 Skąd: Kozłów Biskupi
|
|
|
|
 |
Chooper
Mitsumaniak

Auto: MZR 2.0 DOHC
Zaproszone osoby: 3
Kraj/Country: Polska
Dołączył: 08 Kwi 2005 Posty: 4814 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 02-01-2009, 10:57
|
|
|
 |
_________________ MZR 2.0 DOHC (2005) LF-DE 110 KW
Mini Cooper R55s - 1.6T - 120 KW |
|
|
|
 |
londolut
jradmin Colt

Auto: FK2
Kraj/Country: Polska
Dołączył: 14 Wrz 2007 Posty: 8958 Skąd: skątowni
|
|
|
|
 |
Piwor
Mitsumaniak

Auto: 730d
Kraj/Country: Polska
Dołączył: 12 Paź 2008 Posty: 3445 Skąd: Warszawa
|
|
|
|
 |
|
|
|