 |
Forum Oficjalnego Klubu Mitsubishi - MitsuManiaki
|
|
Ogłoszenie |
W myśl ustawy RODO, akceptując regulamin wyrażasz zgodę na gromadzenie i przetwarzanie swoich danych osobowych w celach związanych z przyznaniem dostępu do forum / wstąpieniem do klubu. Administratorem danych jest Oficjalny Klub Mitsubishi - MitsuManiaki
Jeśli nie akceptujesz powyższych informacji, prosimy o kontakt z Administracją w celu usunięcia konta.
|
Galicjusz V6 i 163 kucyki |
Autor |
Wiadomość |
Mare
Mitsumaniak Mare

Auto: Red Dragon EA5A
Kraj/Country: Polska
Pomógł: 3 razy Dołączył: 21 Lis 2010 Posty: 570 Skąd: Gdynia
|
Wysłany: 22-11-2010, 11:55 Galicjusz V6 i 163 kucyki
|
|
|
Witam wszystkich.
Postanowiłem edytować swój temat i dodać troszkę historii
A więc, dawno dawno temu.... w 2004r, za górami, za lasami, w Gdyni, w dzielnicy Chylonia mianowicie, po raz pierwszy ujrzałem auto o rysach tak pięknych, iż oko me łzą zaszło, wryty stanąłem i zauroczony, a ruszyć z miejsca nie sposób mi było co z trudem uczyniłem po chwili niekrótkiej .... ;p;p
Dobra starczy tego biadolenia hehehe
Ale historia prawdziwa, kilka lat temu na własnej dzielnicy zobaczyłem miśka kombi, mianowicie Galanta z 98 roku ( teraz to wiem ) no i, jeśli można tak rzec, zakochałem się. Pomyślałem sobie ale wypaśna fura. Pooglądałem auto z wszystkich stron i pomyślałem sobie " gdybym miał kiedyś mieć auto to, to jest jedyny wybór! ".
Owe auto bywało w tej okolicy przez czas jakiś, po czym zniknęło. Przestałem je widywać, a ponieważ prawa jazdy w okresie tym nie posiadałem jeszcze, to też zapomniałem o tym i jakoś tak się rozeszło hehe
Jakiś czas później zdecydowałem, że czas zrobić ten nieszczęsny papierek, bo mohery w trolejbusach już denerwują mnie do tego stopnia, że wolałbym zasuwać do pracy na piechotę niż w jednym trampku z nimi. Tak więc zapisałem się, i zacząłem...
Zrządzenie losu sprawiło, iż kursu na prawo jazdy nie ukończyłem heh. Auta nie miałem, nie miałem też zbytnio funduszu aby się tym w ogóle martwić, to też kilka następnych lat w ogóle sprawa ta głowy mi nie zaprzątała. Dokładnie 5 lat hehehe.
W 2010 roku przy okazji tego, iż mój kolega z pracy zakupił sobie autko, przypomniałem sobie o pięknych marzeniach i aucie widzianym kilka lat wcześniej. Zacząłem szukać po allegro.
W końcu znalazłem, wielką listę aut, w przeróżnych cenach, jedno jednak mnie niezmiernie zdziwiło. Auta te zaczynały sie już od 8 tyś zł!! Co wydawało się być w moim zasięgu i to całkiem nie wygórowana cena za tak piękne auto, nie widziane często i w ogóle. Pomyślałem sobie, nooooo... to jest to, takie sobie kupie, ale chwilę później przypomniałem sobie, że przecież nie mam prawa jazdy. Znowu musiałbym zacząć kurs.. i zapłacić... i egzamin i w ogóle..... Jednym słowem Dałem spokój. Ale tak sobie od czasu do czasu zerkałem na allegro, oglądałem sobie Misiaki w przeróżnych wersjach. To raz kombi, to raz sedan.... po pewnym czasie ujrzałem jednego na allergo w kolorze czerwonym, w sedanie z pięknymi alufelgami i pomyślałem, sedan tez jest piękny. A nawet bardziej sportowa sylwetka przez to. Tak dni sobie mijały...
Aż tu pewnego pięknego ranka, do salonu mego sklepu wchodzi kto??? Mój instruktor z którym zacząłem pierwszy kurs na prawo jazdy. Gadka była prosta:
On: Jak leci?
ja: spoko.
On: Prawo zrobił?
ja: nie @.@
On: Telefon ma?
ja: ma.
On: zadzwoni jutro, umówimy się i omówimy kontynuowanie. Tam Ci 2 Godziny brakowało do ukończenia. Dokupisz troche dla praktyki i pójdziesz na egzam.
ja: eeeee
On: to do usłyszenia.
Remik, bo tak miał na imię, poszedł, a ja zacząłem zastanawiać się, czy może faktycznie nie ukończyć kursu. Okazja była niecodzienna i dawała dużo możliwości. Zniknęły z mojej głowy wszelkie negatywne myśli i takim oto sposobem w październiku 2010 zdałem kurs i oficjalnie posiadałem uprawnienie!
Poszukiwania autka zaczęły się od tego momentu na poważnie, ale wybór o dziwo nie był tak szeroki, jak go pamiętałem z wcześniejszych poszukiwań. Aut było mało, drogie albo w złym stanie, bądź na drugim końcu polski, gdzie nie mogłem się udać, gdyż zwyczajnie charakter pracy mi na to nie pozwalał w tym okresie. A umiejętności, świeżo nabyte maleją z czasem nieużywane... Potrzebowałem auta na gwałt.
Pierwsza myśl: kupię coś małego, za małą kasę, przejeżdżę zimę, jak znajdzie się odpowiedni to kupie większe, lecz po zbadaniu rynku i opłat związanych z kupnem jakiegokolwiek auta odpuściłem ten pomysł. Poszukałem dalej wymarzonego misia.
Pewnego ranka znalazł się. Czerwony, w sedanie, silnik V6 2.5l. Blisko, 30km od domu, można jechać i obejrzeć bez problemu ale fotki nie tego, a opis niepełny. Zastanowienie. Decyzja, pojechałem.
Oglądam ze znajomym, który pojęcie o autach miał nie wiele większe ode mnie, ale kilka aut w historii swojej już posiadał.
Jazda próbna, nie ściąga, przy hamowaniu też nie, popychacze lekko grają ale ogólnie silnik pracuje lekko i równo. Blacharka do lekkich poprawek. Przedni zderzak, tylni zderzak drobne zadrapania, lekkie bąbelki na tylnych nadkolach ale nic poważnego. Autko w miarę czyste. Widać było, że koleś się nie zna( albo niezły z niego aktor). Cena - przystępna.
Decyzji nie podjąłem, pojechałem do domu zastanowić się.
Poszukałem jeszcze, czy inne znajdą się. Ale wszystko było bardzo daleko. najbliżej do następnego kandydata miałem 500 km.
Postanowiłem. Po wizycie w stacji kontroli pojazdów, wytargowałem 25% ceny w dół(wykonywanie zawodu handlowca się przydaje) za zjechane na maxa opony, grający popychacz i kilka mankamentów. Papiery podpisane i pojechałem do domu! Misiek był mój!
Po drodze okazało się, iż opony nie są tylko zjechane, są na skraju żywotności, prawe koło nieźle bujało autem więc po obwodnicy toczyłem się 80/h... więcej się nie dało hehhe
Ale misio był mój. Moje pierwsze auto, a w dodatku TO auto. W tym momencie postanowiłem, że zajmę się nim należycie i wszelkie mankamenty usunę, naprawię i za rok auto będzie nie do poznania!
Ze śmiesznych sytuacji:
Pierwsze co zrobiłem po podpisaniu umowy itp. Wsiadłem do auta, poustawiałem sobie lusterka siedzenia itp, po czym zaryłem w pionowy metalowy słupek tylnym zderzakiem cofając na parkingu, który niestety był mega zatłoczony hehehe. Na szczęście moc nie była duża i nie ma nawet draśnięcia po tym incydencie ;p;p
Tak oto stałem się posiadaczem Misiaka w sedanie. Z jedynym słusznym silnikiem ^^
Dalsze perypetie poniżej. |
Ostatnio zmieniony przez Mare 16-02-2012, 01:26, w całości zmieniany 4 razy |
|
|
|
 |
Mare
Mitsumaniak Mare

Auto: Red Dragon EA5A
Kraj/Country: Polska
Pomógł: 3 razy Dołączył: 21 Lis 2010 Posty: 570 Skąd: Gdynia
|
Wysłany: 22-11-2010, 20:32 Re: Mój nowy Misiomobil i 163 rumaki w uprzęży
|
|
|
A i oto bohater.
Setup zimowy
Oraz letni
 |
Ostatnio zmieniony przez Mare 07-12-2011, 12:33, w całości zmieniany 2 razy |
|
|
|
 |
Psikus
Mitsumaniak

Auto: Xsara Picasso
Kraj/Country: Polska
Pomógł: 14 razy Dołączył: 01 Lis 2008 Posty: 981 Skąd: sosnowiec
|
Wysłany: 22-11-2010, 20:58
|
|
|
Czerwony galant, duży silnik...mmm, ma zadatki na piękna furę. Dorzuć trochę więcej zdjęć, może jakieś zdjęcia środka? Niski zawias i biała duża felga zrobiły by dobra robotę. |
|
|
|
 |
Mare
Mitsumaniak Mare

Auto: Red Dragon EA5A
Kraj/Country: Polska
Pomógł: 3 razy Dołączył: 21 Lis 2010 Posty: 570 Skąd: Gdynia
|
Wysłany: 22-11-2010, 21:56
|
|
|
;]
Więcej fotek zarzucę później, jak będzie ładniejsza pogoda i będę miał troche czasu na zabawe.
Co do felg, być może, jak sie uda to na wakacje wstawi się coś 17" AEZ albo MOMO... może nawet poszukam oryginalnej lotki na klapę bagaznika... ale to stoi pod znakiem zapytania, bo jeszcze nie wiem w jak złym stanie jest zawieszenie misiaka..... jeśli w takim jak sobie wyobrażam, to czeka mnie 4k zł wydatków przez zimę, więc może sie okazać, że felgi to na przyszłe święta dopiero zobaczy hehe. ale to się wszystko obaczy.
Póki co zajmę się jego serduchem, później reszta ^^ |
_________________ Capoeira e minha vida...
http://forum.mitsumaniaki.pl/viewtopic.php?t=58533
 |
|
|
|
 |
SiM
Mitsumaniak
Auto: Galant Avance 2,5v6
Kraj/Country: Polska
Pomógł: 5 razy Dołączył: 29 Paź 2009 Posty: 178 Skąd: Chrzanów
|
|
|
|
 |
Psikus
Mitsumaniak

Auto: Xsara Picasso
Kraj/Country: Polska
Pomógł: 14 razy Dołączył: 01 Lis 2008 Posty: 981 Skąd: sosnowiec
|
Wysłany: 23-11-2010, 11:24
|
|
|
SiM napisał/a: | coś w ten deseń owszem | piękne koła,tylko wkładać |
|
|
|
 |
sveno
Mitsumaniak

Auto: Galant V6 Avance SE
Kraj/Country: Polska
Pomógł: 58 razy Dołączył: 20 Paź 2010 Posty: 5141 Skąd: Nowy Sącz/Winterthur
|
Wysłany: 23-11-2010, 12:09
|
|
|
Mare, gratuuje zakupu, jak to mówią: żyje się raz uewaga na olej do skrzyni: poszczególne egzemplarze lubią inne rodzaje |
_________________ Życie jest zbyt krótkie, by jeździć Dieslem
Gość --->"Rekińczyk"<---
"spotykając innego uzytkownika Gala to tak
jakby się kogoś znajomego spotkało - nie umiem tego wytłumaczyć
i nie doświadczyłem tego jeżdżąc innymi markami" by dzordz8

 |
|
|
|
 |
Mare
Mitsumaniak Mare

Auto: Red Dragon EA5A
Kraj/Country: Polska
Pomógł: 3 razy Dołączył: 21 Lis 2010 Posty: 570 Skąd: Gdynia
|
|
|
|
 |
sveno
Mitsumaniak

Auto: Galant V6 Avance SE
Kraj/Country: Polska
Pomógł: 58 razy Dołączył: 20 Paź 2010 Posty: 5141 Skąd: Nowy Sącz/Winterthur
|
Wysłany: 23-11-2010, 22:36
|
|
|
jua zalałem Valvoline 75w-80 i nie podpasował mojej skrzyni, ale motul... daj znać. Aczemu zmieniasz? Masz problem ze zgrzytaniem? |
_________________ Życie jest zbyt krótkie, by jeździć Dieslem
Gość --->"Rekińczyk"<---
"spotykając innego uzytkownika Gala to tak
jakby się kogoś znajomego spotkało - nie umiem tego wytłumaczyć
i nie doświadczyłem tego jeżdżąc innymi markami" by dzordz8

 |
|
|
|
 |
Mare
Mitsumaniak Mare

Auto: Red Dragon EA5A
Kraj/Country: Polska
Pomógł: 3 razy Dołączył: 21 Lis 2010 Posty: 570 Skąd: Gdynia
|
Wysłany: 23-11-2010, 23:01
|
|
|
Tak ogólnie jest kilka problemów. Czasem mi dwójka chrobotnie albo czwórka... ale tak delikatnie, ze ledwo czuć...ale czuć. Poza tym, biorąc pod uwagę, że auto do tej pory jeździło na mineralnym w silniku, ma stare wahacze itd - czyli, zero dbania - to nie chcę nawet myśleć jak wygląda ten olej w skrzyni. ;p Pewnie od nowości tam się kisi. ;p;p a auto ma 194k nabite... |
_________________ Capoeira e minha vida...
http://forum.mitsumaniaki.pl/viewtopic.php?t=58533
 |
|
|
|
 |
Mare
Mitsumaniak Mare

Auto: Red Dragon EA5A
Kraj/Country: Polska
Pomógł: 3 razy Dołączył: 21 Lis 2010 Posty: 570 Skąd: Gdynia
|
Wysłany: 09-12-2010, 16:01 Aktualizacja
|
|
|
Po długim czasie Autko doczekało się zasłużonego oporządzenia.
W chwili obecnej kompletuję jeszcze elementy do wymiany, ale to już ostatki i jutro planuję oddać miśka w ręce serwisu celem wymiany.
Zimowe bambosze już dostał. 4 nowiuśkie gumeczki. Oraz, ponieważ poprzedni akumulator rocznik 2000 po ostatnich mrozach zasnął snem wiecznym, wymieniłem akumulator na Centre Furute 60Ah 600A
Na początek, wykonane zostaną poniższe naprawy:
- wymiana kompletnego rozrządu z pompą wody
- wymiana uszczelek pokrywy zaworów ( ciekną )
- wymiana świec ( misiu dostanie NGK platynowe )
- wymiana przewodów zapłonowych ( również NGK )
- Wymiana oleju z płukaniem silnika oczywiście z filtrem( narazie motul 10w40, za 2kkm będzie valvoline 5w40 z kolejną płukanką )
- wymiana płynu chłodniczego oraz sprawdzenie szczelności układu
- sprawdzenie szczelności przewodów paliwowych ( ostatnio zaczął troche mocno siorbać z baku ;p )
- wymiana łożyska przód prawa strona ( błaga o litość już ;p )
- wymiana szczęk hamulca ręcznego oraz linek ( obie strony )
- wymiana tarcz hamulcowych oraz klocków na wszystkich kołach( wybrałem TRW, co by się nie rozpędzać ;p )
W dalekosiężnych planach mam jeszcze kilka rzeczy. Jedne ważne, inne mniej ważne, a mianowicie:
- regeneracja tylnych wahaczy obie strony bądź wymiana tych, których nie da się uratować
- wymiana amortyzatorów tył ( na szczęście nie mam nivo ;p;p )
- wymiana obu "bananów"
- regulacja zbieżności zawieszenia
- wymiana przedniego zderzaka oraz malowanie( poprzedni właściciel obrobił go na wszystkich krawężnikach )
- montaż osłony bocznej silnika, dolnej, oraz osłon halogenów pod zdeżakiem. ( wszystko połamane było )
- montaż lewego nadkola antykorozyjnego ( z powodu braku dolnych osłon, to również uległo uszkodzeniu hehe )
- malowanie maski ( odpryski po kamieniach )
Na lato zostaje
- zakup nowych felg 16" + opony
- nabijanie oraz odgrzybianie klimy
To na razie tyle Mam nadzieję, że podczas wizyty w serwisie nie wyjdą jakieś poważniejsze rzeczy i wszystko będzie przebiegało zgodnie z planem
Co do fotek, powrzucam ich więcej w późniejszym czasie, jak będzie mniej śniegu i autko zostanie umyte |
|
|
|
 |
fj_mike
Mitsumaniak

Auto: Dyplomatyczne EA5A
Kraj/Country: Polska
Pomógł: 86 razy Dołączył: 02 Maj 2008 Posty: 6516 Skąd: Gdynia/Aagotnes
|
Wysłany: 09-12-2010, 20:25
|
|
|
Prace ruszyły z kopyta
Mare napisał/a: | sprawdzenie szczelności przewodów paliwowych ( ostatnio zaczął troche mocno siorbać z baku ;p ) |
To znaczy ile? |
_________________ Gość zobacz moje miśki - EA5A '98 i EA2W '02 by fj_mike
Jakby każdy stosował się do tego co piszą na forach różnych, to by dobrze na tym nie wyszedł. Trzeba podejść ze zdrowym rozsądkiem bo i u nas zdarzają się chore pomysły by Owczar
 |
|
|
|
 |
SiM
Mitsumaniak
Auto: Galant Avance 2,5v6
Kraj/Country: Polska
Pomógł: 5 razy Dołączył: 29 Paź 2009 Posty: 178 Skąd: Chrzanów
|
|
|
|
 |
Mare
Mitsumaniak Mare

Auto: Red Dragon EA5A
Kraj/Country: Polska
Pomógł: 3 razy Dołączył: 21 Lis 2010 Posty: 570 Skąd: Gdynia
|
Wysłany: 09-12-2010, 23:19
|
|
|
Cytat: | zainwestuj w 17". auto bardzo zyska na wyglądzie |
No chciałbym, ale nie wiem czy wtedy wydole na opony
poza tym, nasze drogi nie bardzo nadają się na duże koła i niski profil opony, szybko można uszkodzić "drogocenne" felgi ;P osobiście wydaje mi się, że przy 16" też można uzyskać odpowiedni efekt, zachowując w miare ich bezpieczeństwo ;p;p
Ciężko powiedzieć bo nie liczyłem.... zauważyłem tylko, że w ciągu ostatnich dwóch/trzech wycieczek do miasta zeszło mi 1/4 baku ...ale tak jak mówię może mi się wydawać, bo nie zarejestrowałem ile przejechałem km. w sumie.
Jestem niezmiernie ciekaw jak będzie silniczek chodził po tym całym czyszczeniu popychaczy i wymianach
chciałbym jeszcze przy okazji zrobić tylną zawieszkę, ale.... już nie wydole w tym miesiącu |
|
|
|
 |
Mare
Mitsumaniak Mare

Auto: Red Dragon EA5A
Kraj/Country: Polska
Pomógł: 3 razy Dołączył: 21 Lis 2010 Posty: 570 Skąd: Gdynia
|
Wysłany: 10-12-2010, 10:27
|
|
|
Misio oddany do serwisu. ok godz 17 powinien być gotowy do odbioru. Zobaczymy jak pójdą prace.
A przy okazji, widziałem dzisiaj fajne felusie dla niego. 14 ramienne aez'y 17" srebrne, ale są też białe ponoć
Edit:
No i buba...
dzwonili z serwisu. jakimś magicznym sposobem podczas rozbierania rozrządu pękło im jedno koło pasowe ( dokładnie przy wymianie uszczelek ) Nowe koło będzie we wtorek/środę, czyli więcej czekania dla mnie.
I OCZYWIŚCIE mają problem ze ściągnięciem prawej piasty hehehe..... ale troche martwi mnie fakt, że mechanik naparzał w napięty ściągacz młotkiem w prawdzie wątły taki jakiś, ale tak czy tak, chyba nie najlepsza metoda
Jak im jeszcze się piasta uszkodzi to tam pojadę i go
Jak będzie więcej wiadomości, to zdam relację |
|
|
|
 |
|
|